Blechacz gra Debussy’ego i Szymanowskiego

Universal Music Polska

Rafał Blechacz nie gra już Chopina. Wspomina za to Debussy’ego i Szymanowskiego, którzy niemal od początku szli poboczem jego artystycznej drogi.
Publiczność wciąż pamięta Rafała Blechacza jako zwycięzcę Konkursu Chopinowskiego. Sam Blechacz tego triumfu nie chce już wspominać. Woli podążać ścieżkami kariery, które sam wybiera – z pomocą wydawnictwa Deutsche Grammophon.

„Debussy, Szymanowski” to już czwarty album nagrany przez polskiego pianistę pod sztandarem niemieckiego koncernu z Hamburga. Współpraca układa się chyba dobrze – kiedy w 2006 roku Blechacz podpisywał kontrakt z wydawnictwem, opiewał on jedynie na trzy albumy. Szybko został jednak przedłużony, dzięki czemu 26-latek z Nakła może nagrywać kolejne długogrające płyty opatrzone prestiżowym logotypem znanego wydawnictwa.

Przez ostatnie lata Blechacz dużo swojej artystycznej uwagi poświęcał Fryderykowi Chopinowi – jego utworami wypełnił dwie płyty: pierwsza i trzecia. Nagranie z 2012 roku to już zupełnie inna muzyczna podróż po klawiaturze. Blechacz gra dziś utwory kompozytorów bliskich – jak twierdzi – swojemu sercu: Claude’a Debussy’ego oraz Karola Szymanowskiego. To nie są dla pianisty nowe odkrycia. Jak sam zauważa, cyklem „Estampes” Debussy’ego cieszy się od niemal 10 lat. Szymanowskim też zajmował się jeszcze w czasach, gdy pozostawał anonimowym dla szerszej publiczności człowiekiem za fortepianem. Obycie z utworami i odzew słuchaczy podczas koncertów – a te Blechacz gra już na całym świecie, w tym roku we Włoszech, Francji, Belgii, Holandii, Luksemburgu, Niemczech – spowodowały, że zdecydował się uwiecznić je na zawsze.

Czwarty album Blechacza to ważny dowód utwierdzający słuchacza w przekonaniu, że zwycięzca Konkursu Chopinowskiego jest dojrzałym artystą, który dobrze wykorzystał podarowaną mu przez los szansę.

Rafał Blechacz „Debussy Szymanowski”, Deutsche Grammophon, Universal Music Polska