fbpx

Mężczyźni, którzy nie potrafią kochać

Mężczyźni, którzy nie potrafią kochać

Adam Swoboda, bohater mojej powieści psychologiczno-obyczajowej „Twoja wina”, pokazuje pełne, upiorne spektrum swojej osobowości. Przed takim typem my, kobiety, powinnyśmy się bronić nogami i rękami. – pisze o swojej najnowszej książce Danuta Awolusi.

Toksyczna relacja i związek z socjopatą – czy tacy ludzie naprawdę istnieją?
Danuta Awolusi (Fot. materiały partnera)

Związek z socjopatą, toksyczna relacja – czy tacy ludzie naprawdę istnieją?

Kim jest socjopata? To człowiek bez sumienia. Ktoś bardzo niebezpieczny. Ktoś, kto może wyrządzić krzywdę – małą i dużą, ale nigdy nie poczuje, jak głęboko zranił. Nie obarczy go żadne poczucie winy. Socjopata myśli o sobie, choć nie mylmy tego z egoizmem – po prostu on nie rozumie uczuć i emocji innych ludzi, a może raczej – one go nie obchodzą. Czy z takiego opisu wyłania się potwór? Cóż, od socjopatów lepiej trzymać się z daleka. Niewielu z nich potrafi kontrolować swoją naturę.

Socjopata – znasz kogoś takiego?

Osobiście uważam, że socjopatia jest zjawiskiem niezrozumianym. Często słyszę: „Ten facet to psychopata. Nienormalny jakiś”. Oczywiście mało kto jest prawdziwym psychopatą i niewiele osób to socjopaci z prawdziwego zdarzenia, ale – raniąc innych, nie bacząc na nich, bliżej nam do socjopaty właśnie. Adam Swoboda, bohater mojej powieści psychologiczno-obyczajowej „Twoja wina”, pokazuje pełne, upiorne spektrum swojej osobowości. Przed takim typem my, kobiety, powinnyśmy się bronić nogami i rękami. A panowie – przed takimi partnerkami.

Miłe złego początki

Marcelina poznaje Adama na imprezie. To nie jest jakiś zwyczajny facet, tylko chodząca doskonałość. Sprawia, że kobiety w klubie pocą się na jego widok i pragną znaleźć się blisko niego. Adam jest nieprzyzwoicie przystojny, czarujący i roztacza wokół siebie magnetyczną aurę, która działa na wszystkich, bez względu na wiek i płeć. Dlatego Marcelina czuje się wybrana. Lgnie do niego, zakochuje się szybko i oddaje mu całą siebie. Woli udawać, że nie widzi jego ciemnej strony. Ignoruje fakt, że Adam potrafi być bezduszny, ciągle skrywa jakieś tajemnice, z niczego się nie tłumaczy. A to zaledwie początek.

Dlaczego socjopaci tak na nas działają?

Nie jestem psychologiem, więc nie będę oceniać mechanizmów działania psychopaty. Mój bohater, postać fikcyjna, uosabia jednak prawdziwych socjopatów, którzy piszą o sobie w sieci, w wywiadach, na forach – szukałam ich zarówno na polskich, jak i zagranicznych serwisach i czasem dzielą się oni nie tylko swoimi historiami, ale również przemyśleniami.

Adam, jako socjopata, jest osobą bardzo inteligentną. Nie mam na myśli wysokiego IQ (chociaż jest wysokie), ale o mistrzostwo w manipulowaniu ludzkimi emocjami i wyszukiwaniu słabych punktów. Adam dobrze wie, jak przyciągnąć uwagę, co skomplementować, jak sprawić, by ktoś poczuł się wyjątkowo. A później – jak tę osobę zniszczyć, poniżyć, doprowadzić na skraj wytrzymałości. Po co to robi? Odpowiedź na to pytanie jest złożona, ale ogólnie mówiąc – bo może. Bo lubi. Bo nikt go nie powstrzyma. Próżno szukać w tym sensu czy logiki. Trzeba przyjąć, że tak jest i zawsze będzie.

Po czym rozpoznasz socjopatę?

Czy łatwo spotkać takiego Adama na swojej drodze? Teoretycznie tak. Przeczytałam kiedyś statystyki mówiące, że socjopatą może być co dziesiąta osoba na świecie. Socjopatę poznacie właśnie po braku sumienia, choć niełatwo go zdemaskować. Przecież taka osoba żyje normalnie w środowisku i ma się świetnie! Tak, jak Adam – jest uwielbiany i doceniany. To mistrz pozorów, najlepszy aktor i jeszcze lepszy reżyser. Świat leży u jego stóp, a inni mu służą, całkowicie dobrowolnie. Rozpoznać można go nie tylko po działaniu, ale również po tym, że w związku nic nie daje, za to potrafi wykorzystać drugą osobę do cna. I nigdy, absolutnie przenigdy, nie będzie mu przykro. Nie będzie współczuł, nie wczuje się w twoją rolę, nie zrozumie, co zrobił. Nie ma sumienia, więc po prostu nie jest do tego zdolny.

Jak to możliwe, że istnieją ludzie bez sumienia? Czy to jakaś dysfunkcja mózgu? Choroba?

Nie. Nie jest to choroba. Po wiedzę fachową odsyłam do profesjonalnej literatury, a po dawkę wrażeń i emocji, jakie tylko socjopata potrafi zafundować, do lektury mojej książki – mówi Danuta Awolusi.