1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia

Wiem, co mi służy – o jedzeniu intuicyjnym

Szanowanie odczucia sytości i zadowolenia z posiłków wymaga świadomości, że nie grozi nam niedobór danego pożywienia. (Fot. iStock)
Dzieci w naturalny sposób wiedzą, co i w jakiej ilości jeść, by dobrze się czuć, ale pod wpływem dorosłych z czasem o tym zapominają. Dietetyczki Evelyn Tribole i Elyse Resch w książce „Jedzenie intuicyjne” piszą, jak odwrócić ten proces.

Jedzenie intuicyjne to oparta na współczuciu i trosce o samego siebie metoda odżywiania, która traktuje ciało z godnością i szacunkiem. Osoby odżywiające się intuicyjnie kierują się wewnętrznymi sygnałami dotyczącymi głodu i jedzą to, na co mają ochotę – w satysfakcjonujący sposób, nie doświadczając poczucia winy ani etycznych dylematów. Przyjrzyjcie się małym dzieciom. One w naturalny sposób odżywiają się intuicyjnie i są praktycznie wolne od wpływów społecznych dotyczących jedzenia i wizerunku. Kiedy rosną, zaczynają do nich docierać sprzeczne sygnały – od porannych reklam produktów spożywczych po dobre rady rodziców, którzy zachęcają, żeby „zjeść wszystko z talerza”. Te ataki nie ustają w późniejszym życiu. Na szczęście wszyscy w pewnym stopniu posiadamy zdolność jedzenia intuicyjnego; po prostu bywa ona tłumiona, zwłaszcza przez stosowanie diet.

Podróż do jedzenia intuicyjnego przypomina górską wycieczkę. Droga będzie składała się z wielu etapów, długość trwania każdego z nich może się różnić w zależności od predyspozycji danej osoby. Na początku podróży ku jedzeniu intuicyjnemu zapewne będziecie nadmiernie wyczuleni na głód, nasycenie, własne myśli i emocje. Wasz mózg będzie musiał dostroić się do języka i żołądka. Gdy zaczniecie sprawniej odczytywać wewnętrzne sygnały, odkryjecie, że instynkt i intuicja odgrywają coraz większą rolę. Jedzenie intuicyjne polega bowiem na zaufaniu, że zdołacie sami dotrzeć do niezbędnych informacji, wykorzystując wszystkie aspekty działania mózgu – gadzie instynkty, limbiczną więź z emocjami oraz racjonalne myślenie.

Pamiętajcie, że podróż do jedzenia intuicyjnego to proces, podczas którego pojawią się wzloty i upadki.

Etap pierwszy: gotowość – na dietetycznym dnie

Od tego zaczyna większość z was. Z bólem zdajecie sobie sprawę, że każda próba odchudzania skończyła się niepowodzeniem. Zapomnieliście, co naprawdę lubicie jeść, i karmicie się wyłącznie tym, co „powinniście” jeść. Wasza relacja z jedzeniem stała się toksyczna, boicie się jeść ulubione pokarmy, żeby nie ryzykować utraty kontroli. Kiedy ulegacie „pokusie” zakazanych potraw, często się przejadacie, a potem czujecie się winni i przysięgacie, że nigdy więcej ich nie tkniecie. Macie negatywny obraz swojego ciała – nie lubicie własnego wyglądu i czujecie się źle w swojej skórze. Nie szanujecie samych siebie. Z doświadczenia wiecie, że diety nie działają – znaleźliście się na dietetycznym dnie i czujecie się bezsilni, sfrustrowani oraz zniechęceni.

Ten etap będzie trwał, dopóki nie uznacie, że nie chcecie dłużej jeść i żyć w taki sposób, i nie poczujecie się gotowi, by to zmienić. W pierwszej chwili możecie pomyśleć o nowej diecie, która rozwiąże wasze problemy, ale szybko dojdziecie do wniosku, że nie macie już siły, by ponownie przez to przechodzić. Dopiero wtedy będziecie gotowi na proces, który przywróci wam zdolność jedzenia intuicyjnego.

Etap drugi: eksploracja – świadoma nauka i poszukiwanie przyjemności

To etap badań i odkryć. Przejdziecie przez fazę h i p e r ś w i a d o m o ś c i, która pomoże wam na nowo otworzyć się na pochodzące z ciała sygnały dotyczące głodu, preferencji smakowych, zadowolenia i sytości. Ten etap bardzo przypomina naukę prowadzenia samochodu. Kiedy jesteście początkującym kierowcą, nawet wyprowadzenie auta z podjazdu wymaga konkretnego wysiłku i zapamiętania kolejnych kroków: włożyć kluczyk do stacyjki, uruchomić silnik, wrzucić bieg, spojrzeć w lusterka, zwolnić hamulec ręczny – i tak dalej. W ten sam sposób będziecie się skupiali na sygnałach dotyczących jedzenia, które wyewoluowały bez waszej świadomości (ale to niezbędne, żeby obudzić w sobie zdolność jedzenia intuicyjnego).

Na tym etapie zaczniecie godzić się z jedzeniem, udzielając sobie na nie bezwarunkowego przyzwolenia. Być może ta wizja was przeraża i początkowo postanowicie działać bez pośpiechu (zgodnie z waszym poczuciem bezpieczeństwa). Pozbędziecie się poczucia winy i zaczniecie odczuwać, jak ważne jest zadowolenie z jedzenia. Zaczniecie eksperymentować z pokarmami, których od dawna nie próbowaliście. W ten sposób przekonacie się, co tak naprawdę lubicie jeść. Być może odkryjecie, że wcale nie smakują wam potrawy, o których potajemnie marzyliście (pamiętajcie, że wieloletnie diety i ograniczanie się tylko do tego, co „wolno” jeść, rozregulowały wasz naturalny apetyt i indywidualny kulinarny gust). Nauczycie się doceniać swój głód i odczytywać sygnały informujące o jego intensywności. Oddzielicie biologiczne komunikaty od emocjonalnych sygnałów, które również mogą was skłaniać do jedzenia.

Na tym etapie możecie odkryć, że jecie więcej, niż potrzebuje wasze ciało. Na razie trudno wam będzie uszanować sytość, ponieważ potrzebujecie czasu na liczne próby, które pomogą ustalić, jaka ilość pożywienia zaspokoi wasze wyposzczone podniebienie. Nauka zaufania do jedzenia i przekonanie się, że nie jest ono niczym strasznym, także wymaga czasu. Jak możecie uszanować sytość, jeśli nie jesteście pewni, czy możecie spożywać dane produkty, albo boicie się, że jutro wam ich zabraknie? Jeśli macie w zwyczaju pocieszać się jedzeniem, być może teraz zaczniecie silniej odczuwać emocje i doświadczać niepokoju, smutku czy przygnębienia. Dużą część waszych posiłków mogą stanowić pokarmy, które wcześniej uznawaliście za zakazane, a jednocześnie potajemnie podjadaliście je w dużych ilościach, dręcząc się poczuciem winy. Wątpliwe, by wasz sposób odżywiania na tym etapie stał się nową normą, którą będziecie chcieli utrzymać przez całe życie. Zauważycie u siebie skutki niedoborów substancji odżywczych i możecie nie czuć się najlepiej. To normalne i należy się tego spodziewać. Musicie pozostać na tym etapie tak długo, jak będzie trzeba. Pamiętajcie, że nadrabiacie lata ograniczeń, negatywnych myśli i poczucia winy.

Etap trzeci: konsolidacja

Na tym etapie doświadczycie pierwszych przebłysków jedzenia intuicyjnego, które zawsze było częścią was, ale przysypaliście je gruzem licznych diet. Kiedy dojdziecie do tego etapu, doświadczenia z poprzedniej fazy zaczną się konsolidować i zauważycie wyraźną zmianę w swoich nawykach żywieniowych. Przestaniecie obsesyjnie myśleć o jedzeniu. Nie będziecie musieli utrzymywać ciągłej hiperświadomości, która była wcześniej niezbędna. Zyskacie poczucie zaufania do siebie – zarówno do swoich wyborów dotyczących tego, co chcecie zjeść, jak i do sygnałów wysyłanych przez ciało. W większości przypadków będziecie doceniać swój głód i będzie wam łatwiej decydować, co chcecie zjeść, gdy poczujecie się głodni. Nadal będziecie w trakcie procesu godzenia się z jedzeniem.

Na tym etapie zdobędziecie nową umiejętność przerywania posiłku w celu świadomej oceny, jak bardzo jesteście nasyceni. Nauczycie się zauważać i szanować oznaki sytości, chociaż będzie wam się zdarzało przejadać. Być może wciąż będziecie wybierać głównie pokarmy, które dotąd uznawaliście za zakazane, ale zauważycie, że nie potrzebujecie ich już w tak dużych ilościach. Jeśli dotychczas jadaliście pod wpływem emocji, nauczycie się sprawnie oddzielać biologiczne sygnały głodu od łaknienia wywołanego uczuciami. Dzięki tej jasności coraz częściej będziecie radzić sobie z negatywnymi uczuciami bez udziału jedzenia.

Na tym etapie najważniejsze są dobre samopoczucie i pojawiająca się w was wewnętrzna siła. Zaczniecie szanować swoje ciało i zauważycie, że jeśli jedliście więcej, niż ono potrzebowało, to działo się tak za sprawą dietetycznej mentalności, a nie braku silnej woli.

Etap czwarty: przebudzenie jedzenia intuicyjnego

Kiedy dotrzecie do tego etapu, cała praca, którą wcześniej wykonaliście, pozwoli wam osiągnąć swobodny i naturalny styl odżywiania. W chwilach głodu będziecie wybierać to, na co naprawdę macie ochotę. Dzięki świadomości, że możecie zjeść więcej wybranego pokarmu, gdy znów zgłodniejecie, łatwiej wam będzie przerwać jedzenie, gdy poczujecie sytość.

Być może zauważycie, że sięgacie po produkty bogatsze w składniki odżywcze – nie dlatego, że tak trzeba, ale dlatego, że fizycznie poczujecie się lepiej, odżywiając się w ten sposób. Pilna potrzeba udowodnienia sobie, że możecie jeść dotychczas zakazane potrawy, zniknie. Uświadomicie sobie, że te pokarmy zawsze będą dla was dostępne, jeśli tylko nabierzecie na nie ochoty, a dzięki temu przestaną być one dla was zakazanym owocem. Sięgając po pokarmy, które kiedyś ograniczaliście, poczujecie ogromną przyjemność i świadomą satysfakcję, a jednocześnie pozbędziecie się poczucia winy (kiedy wstydzicie się, że coś jecie, znika cała przyjemność z posiłku). Jeśli uczucia sprawiały wam kłopot, teraz strach przed nimi osłabnie i będziecie w stanie sprawniej sobie z nimi poradzić. Poszukiwanie innych sposobów odwracania uwagi i pocieszania się w trudnych chwilach stanie się dla was naturalne. Będziecie mówić o jedzeniu oraz o sobie w pozytywny sposób, bez niesprawiedliwego krytykanctwa. Zawrzecie trwały pokój z jedzeniem i pozbędziecie się wewnętrznych konfliktów oraz związanego z nimi poczucia winy. Odrzucicie pozbawione szacunku komentarze dotyczące waszego ciała. Wreszcie uszanujecie to, że ludzie mają różne rozmiary i kształty.

Etap piąty i ostatni: doceniaj przyjemność

Na tym etapie w pełni odzyskacie zdolność jedzenia intuicyjnego. Będziecie wierzyć we wrodzone możliwości swojego ciała, bez trudu doceniając swój głód i szanując sytość. Wreszcie uwolnicie się od poczucia winy w związku z rodzajem i ilością spożywanego jedzenia. Dzięki temu, że uzdrowicie waszą relację z jedzeniem i odnajdziecie związaną z nim przyjemność, będziecie się starali unikać mało satysfakcjonujących posiłków i niezachęcających potraw. Pamiętajcie, że szanowanie odczucia sytości i odczuwanie zadowolenia z posiłków wymaga świadomości, że nie grozi wam niedobór danego pożywienia. Jedzenie intuicyjne to przywilej, z którego nie mogą korzystać osoby pozbawione swobodnego dostępu do żywności.

Poczujecie wewnętrzną potrzebę, by przestać traktować jedzenie jako sposób radzenia sobie z problemami, jeśli to był wasz dotychczasowy schemat działania. Odkryjecie, że kiedy emocje was przytłaczają, lepiej stawić im czoła albo odwrócić od nich swoją uwagę za pomocą czegoś innego niż jedzenie. Jako że jedzenie stanie się źródłem przyjemności, a nie cierpienia, zaczniecie w nowy sposób doświadczać odżywienia i ruchu. Ruch już nie będzie narzędziem służącym spalaniu kalorii, ale źródłem lepszego samopoczucia. Także samo odżywianie nie będzie mechanizmem wywołującym poczucie winy, a stanie się sposobem na dobre samopoczucie i zadbanie o siebie. Kiedy dotrzecie do ostatniego etapu, ustaną troski dotyczące wagi. Znów zaczniecie się odżywiać zgodnie ze swoją intuicją. Poczujecie się silni i odporni na zewnętrzne wpływy, które próbują wam dyktować, co i w jakich ilościach powinniście jeść i jak ma wyglądać wasze ciało.

Fragment „Jedzenie intuicyjne”, wyd. Marginesy. Wybór, skrót i śródtytuły pochodzą od redakcji.

Evelyn Tribole, dietetyczka, specjalistka w dziedzinie leczenia zaburzeń odżywiania, autorka dziewięciu książek, w tym wspólnie z Elyse Resch poradnika „Jedzenia intuicyjne”.

Elyse Resch, magister dietetyki, specjalistka w dziedzinie leczenia zaburzeń odżywiania, wykładowczyni i trenerka, autorka specjalistycznych artykułów prasowych i wspólnie z Evelyn Tribole poradnika „Jedzenia intuicyjne”.

Polecamy książkę: „Jedzenie intuicyjne”, wyd. Marginesy.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze