1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Podróże
  4. >
  5. Bliskie podróże

Bliskie podróże

Szwajcaria Saksońska, © Jens Wegener / DZT
Szwajcaria Saksońska, © Jens Wegener / DZT
Jeszcze niedawno wydawało nam się, że prawdziwa podróż zaczyna się dopiero tysiące kilometrów od domu. Im dalej, tym lepiej: egzotyczna plaża, tropikalna wyspa, dżungla. Dziś coraz częściej okazuje się, że rzeczywistość nie przypomina zdjęć z mediów społecznościowych. Rajskie zatoki bywają zasypane plastikiem, za murami luksusowych resortów trudno nie dostrzec często przygnębiającej codzienności mieszkańców, a kolejne lato przynosi doniesienia o pożarach, suszach i rekordowych temperaturach w popularnych kurortach południa Europy. To nie musi być koniec marzeń o podróżach, lecz początek nowego sposobu ich planowania.

Coraz częściej szukamy miejsc autentycznych i różnorodnych. Takich, które pozwalają zwolnić, zostać na dłużej i naprawdę poznać region, zamiast jedynie odhaczyć kolejne punkty z turystycznej listy.

To zmiana, którą powoli widać w naszych podróżniczych wyborach. Szukamy miejsc, które zostawią ślad w naszej pamięci, wzbudzą ciekawość i chęć dalszego odkrywania, a jednocześnie będą bliskie naszemu sercu - krajobrazowo i kulturowo. Może warto zajrzeć po prostu do sąsiadów? Niemcy można odkrywać na wiele sposobów – od architektonicznych perełek i lokalnej kuchni przez winnice po wędrówki, wyprawy rowerowe i mniej oczywiste miasta.

Spływ kajakiem na rzece Oker w górach Harz, © Michael Neumann / DZ Spływ kajakiem na rzece Oker w górach Harz, © Michael Neumann / DZ

Miasto jako miejsce odpoczynku

Jeszcze do niedawna city break oznaczał intensywne tempo: muzeum, zabytki, restauracja, kolejne zdjęcie i następny punkt programu. Dziś coraz częściej wybieramy miasta, które pozwalają odetchnąć. Takie, gdzie pomiędzy galerią a kawiarnią można usiąść w parku, przejść się nadrzecznym bulwarem albo odkryć spokojną dzielnicę i wtopić się w codzienne życie jej mieszkańców.

Düsseldorf: jeden z wielu zielonych projektów miejskich - zegary na Polu Czasu, © Düsseldorf Tourismus GmbH / Simone Stammen Düsseldorf: jeden z wielu zielonych projektów miejskich - zegary na Polu Czasu, © Düsseldorf Tourismus GmbH / Simone Stammen

Na szczególną uwagę zasługują współczesne rozwiązania architektoniczne chroniące mieszkańców miast przed skutkami ocieplenia klimatu. Doskonałym przykładem symbiozy betonu i przyrody jest Kö-Bogen II w Düsseldorfie. Ten 5-kondygnacyjny kompleks biurowo-handlowy posiada największą zieloną fasadę w Europie, która nie tylko chroni budynek przed przegrzaniem, ale w znacznym stopniu wpływa na mikroklimat otoczenia oraz przywraca naturalny obieg wody w obszarze śródmiejskim. Tego typu rozwiązania są w Niemczech coraz bardziej popularne. „Miejski beton” powoduje, że kumulowane w ciągu dnia ciepło jest oddawane wieczorem zamieniając metropolie w tzw. magazyny ciepła. Dzięki kolejnym zrównoważonym inwestycjom ten proces może być zahamowany. Będąc w Berlinie warto odpocząć w parku miejskim na dachu biurowca Darwinstrasse. Obiekt ma osiem kondygnacji, długość 120 metrów, a park zajmuje ponad 2 hektary powierzchni. Projekt ten był nie lada wyzwaniem, ponieważ dach musi utrzymać ogromny ciężar wilgotnej ziemi oraz roślinności, w tym drzew, które z czasem będą coraz większe. W tym celu zaprojektowano więc wodoodporną powierzchnię z betonu z dodatkiem węgla.

Cały obiekt działa w sposób zrównoważony i maksymalnie przyjazny środowisku. Wykorzystuje między innymi energię odnawialną pochodzącą z pobliskiej elektrowni.

W niemieckich miastach beton coraz częściej ustępuje miejsca zieleni. Futuro Haus w Monachium, © Dagmar Schwelle / DZT W niemieckich miastach beton coraz częściej ustępuje miejsca zieleni. Futuro Haus w Monachium, © Dagmar Schwelle / DZT

W drogę. Nie tylko po widoki

Coraz więcej osób traktuje wypoczynek aktywny nie tylko jako obowiązkowy punkt wakacyjnego planu dla zdrowia, ale także jako najlepszy sposób poznawania okolicy. Kilka kilometrów pieszo pozwala zobaczyć znacznie więcej niż przejazd autokarem między atrakcjami. Kiedy zwalniamy, łatwiej zauważyć piękno danego miejsca, poczuć zapach lasu, odkryć niewielką winnicę ukrytą na zboczu czy kawiarnię, do której zaglądają głównie tubylcy.

Lazurowe wody jeziora Eibsee w Grainau, Bawaria, © Jan Overgaard / DZT Lazurowe wody jeziora Eibsee w Grainau, Bawaria, © Jan Overgaard / DZT

Niemcy od lat rozwijają infrastrukturę sprzyjającą aktywnemu i zrównoważonemu podróżowaniu. Do dyspozycji turystów jest około 300.000 kilometrów szlaków wędrwonych. Prowadzą przez różne krajobrazy: góry, wybrzeże, parki narodowe, doliny rzek i regiony winiarskie. Wybierając daną trasę, nie podróżujesz po prostu z punktu A do punktu B, ale zanurzasz się w sercu niemieckiej historii i kultury. Masz przy tym do wyboru zarówno wymagające trasy trekkingowe, jak i łatwe odcinki odpowiednie dla rodzin z dziećmi. Nie brakuje też spływów kajakowych, leśnych ścieżek edukacyjnych czy tras łączących kilka atrakcji kulturowych w jedną, kilkudniową wyprawę.

Podróżowanie bez samochodu również nie stanowi problemu. Wiele szlaków rozpoczyna się tuż przy stacjach kolejowych, a na miejscu działają wypożyczalnie rowerów, punkty serwisowe i miejsca odpoczynku. Coraz więcej hoteli i pensjonatów ma certyfikaty potwierdzające, że działają zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju. Korzystają z odnawialnych źródeł energii, ograniczają zużycie wody i wspierają lokalnych producentów. Dzięki temu ekologiczne wybory nie wymagają szczególnego wysiłku – stają się naturalnym elementem podróży.

Wodospad w Parku Narodowym Schwarzwald, © Günter Standl / DZT Wodospad w Parku Narodowym Schwarzwald, © Günter Standl / DZT

Smak regionu

Najlepiej poznaje się kraj przy stole. Nie w restauracji, która serwuje wszystko, lecz tam, gdzie menu zmienia się wraz z porami roku, a składniki pochodzą od producentów z okolicy.

Niemiecka gastronomia już dawno wyszła poza stereotyp kiełbasy i piwa. Każdy region ma własne produkty, receptury i święta kulinarne.

Smaki niemieckiej kuchni regionalnej, © MOCANOX / sh-tourismus.de Smaki niemieckiej kuchni regionalnej, © MOCANOX / sh-tourismus.de

W Niemczech jest 13 głównych regionow winiarskich, a degustacje są tu tylko częścią doświadczenia. Równie ważne są spacery przez winnice, wizyty u producentów, lokalne festiwale i niewielkie miasteczka, których życie od pokoleń toczy się wokół winorośli. Każdy z winiarskich regionów ma własny charakter, szczególną odmianę winorośli i historię. Oznakowane szlaki prowadzą przez winnice, punkty widokowe i piwnice, gdzie można poznać zarówno tradycyjne metody produkcji, jak i nowoczesne podejście młodych winiarzy. Ale wino to nie wszystko. W Schwarzwaldzie po dniu spędzonym na szlaku można zajrzeć na targ lokalnych produktów lub do rodzinnej gospody serwującej sezonowe dania. W okolicach geoparku Bergstrasse-Odenwald kuchnia opiera się na starych odmianach jabłek, lokalnych winnicach i produktach sprzedawanych w gospodarstwach. Takie miejsca pokazują, że kulinarna podróż nie kończy się na restauracji – zaczyna się tam, gdzie można poznać ludzi stojących za każdym serwowanym daniem.

Mniej pośpiechu, więcej miejsca

Nowa kultura podróżowania nie polega na rezygnacji z marzeń o dalekich wyprawach. Raczej na zadaniu sobie prostego pytania: czego naprawdę szukamy podczas urlopu? Jeśli odpowiedzią jest odpoczynek, inspiracja i poczucie, że choć przez chwilę żyliśmy rytmem odwiedzanego miejsca, okazuje się, że nie trzeba lecieć na drugi koniec świata.

Czasem wystarczy kilka godzin podróży, by znaleźć się wśród winnic, odkryć secesyjne kamienice, ruszyć rowerem przez park narodowy albo spędzić wieczór na lokalnym festiwalu. To właśnie z takich doświadczeń składają się najlepsze wspomnienia. Nie dlatego, że zobaczyliśmy więcej, ale dlatego, że naprawdę mieliśmy czas pobyć w danym miejscu.

Więcej pomysłów na podróże, gotowych tras i inspiracji do odkrywania mniej oczywistych zakątków Niemiec można znaleźć na stronie germany.travel

Share on Facebook Send on Messenger Share by email