To lato zdecydowanie należy do minimalistycznych japonek, ale na arenie trendów pojawił się właśnie godny przeciwnik, lansowany przez notoryczną trendsetterkę Zendayę. Przed nowojorską konferencją prasową promującą nadchodzący film Christophera Nolana „Odyseja” aktorka pojawiła się w sznurowanych po kolana sandałach gladiatorkach, których ostatni wielki moment przypadał mniej więcej na 2011 rok.
Przed nowojorską konferencją prasową promującą nadchodzący film Christophera Nolana „Odyseja”, w którym wciela się w Atenę, aktorka – jak to często bywa przy współpracy z jej wieloletnim stylistą Law Roachem – ubrała się zgodnie z rolą. Jej sercem były sandały Sophii Webster z kolekcji jesień 2014 – mówiąc precyzyjnie, model „Clementine”. Cholewkę zdobi gęsta sieć rzemieni wiązanych na środku stopy, z tyłu cholewki znajduje się sznurowanie na kształt gorsetu, a sama pięta pozostaje odsłonięta. Metaliczny, przygaszony odcień butów doskonale zgrał się ze zwiewną białą sukienką mini od Alberty Ferretti z kolekcji na wiosnę 2008. Jej głęboki dekoltem, drapowanie, błyszczący pasek i kaskada cienkich metalowych łańcuszków idealnie wpisały się w estetykę greckiej bogini, którą Zendaya i Roach konsekwentnie budują na potrzeby promocji filmu.
(Fot. XNY/Star Max/GC Images)
Jak można się domyślać po nazwie, sandały gladiatorki były elementem stroju ochronnego noszony przez rzymskich gladiatorów. Współcześnie największą popularność zdobyły w erze boho, na przełomie pierwszej i drugiej dekady XXI wieku, po czym na dobre ustąpiły miejsca bardziej powściągliwym fasonom jak wszechobecne dziś japonki.
Sandały gladiatorki wracają po latach nieobecności
Wybiegi na sezon wiosna–lato 2026 zdają się przygotowywać nas na ten powrót od miesięcy: gladiatorki oplatały łydki modelek na pokazach marek J. Salinas, Regina Donde i Roberto Cavalli. Czerwony dywan poszedł w ich ślady równie szybko – na Met Gali Serena Williams połączyła zaprojektowaną specjalnie na tę okazję srebrną suknię od Marca Jacobsa z sięgającymi ud złotymi gladiatorkami zdobionymi motywem liści. Miesiąc później podobny ruch wykonała Kim Kardashian, zestawiając maślanożółte gladiatorki na szpilce z vintage suknią Diora projektu Johna Galliano na premierze musicalu „Fear of 13” na Broadwayu.
Roberto Cavalli (fot. Spotlight/Launchmetrics)
Czy to złe wieści dla wielbicielek ascetycznie prostych japonek? Niekoniecznie – za to te z nas, które gustują w bardziej barokowej estetyce, mają nie lada powód do radości.