fbpx

Dekalog – jak przetrwać trudne chwile i zrozumieć świat nastolatka część II

Zrozumieć świat nastolatka
123rf.com

Zmieniająca się rzeczywistość sprawia, że podejścia, techniki, które kiedyś były skuteczne w podtrzymywaniu dobrych relacji rodzic-nastolatek mogą być współcześnie mniej skuteczne lub po prostu niewystarczające.
Dlatego poniżej przedstawiamy dekalog rodzica – listę, składającą się z pewnych rad, sprawdzonych w praktyce, jednak nie oznacza to, że prostych w realizacji.

6. Dumny – nie brzmi dumnie

W czym wyraża się niszcząca siła niedojrzałości i niepotrzebnej dumy? Przede wszystkim w tym, że ostatnie słowo musi należeć do dorosłego. Oznacza też błędne myślenie o tym, że jeśli dziecku powiedziało się „skacz”, to właśnie to będzie robić. Dla nastolatka jednak jest to polecenie do tego, by usiąść nieruchomo, ironicznie się uśmiechać i odwrócić wzrok w przeciwną stronę. Mądre podejście kryje się powstrzymywaniu wybuchów wściekłości, pozwoleniu dziecku na odrobinę buntu, nawet czasem na ostatnie słowo i odsunięcie na bok własnych, czysto egoistycznych potrzeb, a skupieniu się wyłącznie na dziecku.

7. Stop przemocy

Bicie nie jest właściwą metodą wychowawczą. Z używaniem przemocy w stosunku do nastolatka jest tak jak z bombą z opóźnionym zapłonem – prędzej czy później wybuchnie. A jeżeli już wybuchnie – zniszczy wszystko dookoła, w tym często pieczołowicie budowane relacje i zaufanie. Stąd warto trzymać nerwy na wodzy i – nawet w trudnych, krytycznych chwilach – nie poddawać się ich niszczycielskiej sile.

8. Przepraszanie to wyraz dorosłości

Trudno jest przepraszać, bo to przecież przyznanie się do winy – tak myśli wiele osób. Nic bardziej błędnego. W oczach nastolatka, dorosły, który przyznaje się do tego, że popełnił gdzieś błąd, w gruncie rzeczy zyskuje autorytet. Najbardziej niebezpiecznie jest wtedy, gdy dorosły usilnie trwa przy swoim, bojąc się, że w ten sposób osłabi swoją pozycję. Prawienie kazań, grożenie, strofowanie czy rozkazywanie są jednak bezużytecznymi sposobami. Przepraszanie – również z racji tego, że wymaga odwagi – to głównie przykład dorosłości oraz dobry sposób na zaprezentowanie dziecku praktycznej lekcji szacunku i uczciwości. Takie podejście pozwala też na ominięcie wszelkich trudności w komunikacji, jak np. gniew, buntowniczość czy odmowa.

9. W poszukiwaniu własnego „ja”

Okres dorastania przypieczętowany jest poszukiwaniem, chęcią uzyskania przez młodego człowieka odpowiedzi na to kim jestem i jakie jest moje miejsce w świecie. Różowy kolor włosów, dieta oparta na haśle „nie jem tego, co kiedyś żyło”, muzyka wydobywająca się ze słuchawek na uszach nastolatka na tyle głośno, ze słyszą ją sąsiedzi z bloku naprzeciwko, to wszystko przykłady – może czasem groteskowe, a czasem przerażające – kształtowania się tożsamości młodego człowieka. Jest to niezwykle ważny okres. To, jak się ten proces zakończy, ma kluczowe znaczenie i wpływ na to, co potem dzieje się w życiu dziecka już jako dorosłego już człowieka.
Jaką przyjąć taktykę w takich sytuacjach?

Najlepiej – jeżeli tylko pomysły i propozycje, o których słyszysz nie zagrażają życiu i zdrowiu dziecka – nie przeszkadzaj mu w poszukiwaniach. Słyszysz propozycję nastolatki, która mówi, że marzy o podróży z plecakiem przez szwajcarskie Alpy. Czy warto od razu negować taki pomysł? Nie chodzi przecież o to, by jutro kupować dziecku bilet na pociąg, ale o to, by pozwolić mu w rozwijaniu idei. Zasugerować, by czytała więcej o rejonie, zasadach wypraw, a gdy nadarzy się okazja wybrać się z dzieckiem w góry, by mogła skonfrontować w różnych sytuacjach swoje zamiary. Niezależnie od tego, jakie drogi w poszukiwaniu tożsamości dziecko chce wybrać, najważniejsze, by być jak najbliżej niego. Wskazywać i prostować, a nie nakazywać i zniechęcać.

10. Wszystko ma swój czas

Dziesiąte przykazanie…Czujesz zmęczenie? Opadły siły? Pamiętaj – to wszystko przeminie. Często zmartwienia i problemy dorastania to jak okres pieluch i niemowlęctwa, powołania do wojska czy leczenia kanałowego zęba. Wszystko ma swój czas i nawet, jeżeli napawają Cię strachem, są bolesne i nieprzyjemne, to najważniejsze, by zachować zdrowie i optymistycznie patrzeć w przyszłość.

Nawet jeżeli teraz dostrzegasz jednym okiem w swoim dziecku to, co Cię drażni i czego nie lubisz, postaraj się patrzeć drugim okiem i zauważać w nim te cechy, które napełniają dumą czy są powodem do zadowolenia. Z pewnością takie znajdziesz. Młodzi ludzie przyzwyczajani są do wysłuchiwania różnego typu bolesnych i przykrych uwag pod swoim adresem, a rodzice często jak zaprogramowani – do wytykania im różnego typu słabości i porażek. Dlatego tak ważne, by znaleźć nawet najdrobniejszą, ale jednak pozytywną cechę, coś na czym można skupić uwagę i co w najtrudniejszych chwilach będzie jak ostania, najcieńsza ale jednak nitka łącząca Ciebie z dzieckiem.

Artykuł pochodzi z portalu Po Prostu Zdrowo

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze