Nie mięśnie, tylko charakter

123rf.com

Dzieci wychowane na strachu coraz bardziej się boją. A rodzice też zaczynają się bać, że ich dzieci się boją. Zresztą rodzice boją się wielu prawdziwych i wyimaginowanych niebezpieczeństw i przekazują ten lęk dzieciom. Tak narasta spirala strachu. Jak ją przerwać?
Zaczyna się na ogół niewinnie. Mama mówi do 4-letniego Janka: – Jak będziesz ssał smoczek, wypadną ci zęby. Tata przestrzega 10-letnią Kasię obgryzającą paznokcie: – Bo ci się powykrzywiają palce. Babcia do 7-letniej Zosi: – Nie jedź do szkoły na rowerze, bo ci go ukradną. Pani w przedszkolu: – Jak będziecie niegrzeczni, zadzwonię po rodziców (przyjdzie pani dyrektor). Wszyscy mają dobre intencje. W myśl zasady: im bardziej cię nastraszę, tym bardziej będziesz bezpieczny. Potem dziecko słyszy o bandytach, przemocy, terroryzmie, kataklizmach. Zawsze z podtekstami. Po pierwsze: martwię się o ciebie. Po drugie: dzisiaj nikomu nie można ufać. I po trzecie: niebezpieczeństwo czai się wszędzie. Rodzicom wydaje się, że dzieci traktują te uwagi jak rady dotyczące bezpieczeństwa. W rzeczywistości słyszą: nie ufasz mi.

Autorzy książki „Jak wychować dziecko, żeby umiało się bronić”, Debbie i Mike Gardnerowie, twierdzą, że wychowanie na strachu nie jest skuteczne, tak jak nieskuteczne jest uczenie oparte na strachu. Argumentują: jeśli początkującemu kierowcy każemy skupiać się na ewentualnych niebezpieczeństwach na drodze, wciąż przywoływać negatywne zdarzenia, to w końcu do nich dochodzi. Jeśli skupimy się na instruktażu techniki jazdy, zachowaniu bezpieczeństwa, kierowca o wiele skuteczniej przyswoi naukę i w razie zagrożenia będzie umiał się odpowiednio zachować. Zamiast zatem akcentować często przesadzone obawy, bezbronność i bezradność dziecka, koncentrujmy się na uczeniu odwagi – apelują autorzy. I przekonują, że skupianie się na tym, co słuszne, a nie na tym, co niesłuszne, zaszczepi w dziecku postawę mocy, pewności siebie i siłę.
Mamy do tego celu bardzo ważne narzędzie – pozytywne komunikaty. Na przykład: – Cieszę się, że jesteś rozsądna i wiesz, że po powrocie ze szkoły zamykasz drzwi na klucz. Wierzę, że podejmiesz dobrą decyzję.

Wielu rodziców zaprotestuje: – Ależ moje dziecko nie podejmuje dobrych decyzji. Nie można mu ufać, że zamknie drzwi na klucz, nie oddali się od domu itd.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »

Otrzymujesz tę wiadomość ponieważ Twój adres został zapisany w naszej bazie osób zainteresowanych informacjami z Wydawnictwa Zwierciadło. aby nie otrzymywać wiadomości z grupy mailingowej Zwierciadlo.pl, wypisz się z niej, odwiedzając ten link