1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Emocjonalny posag – życie w cieniu rodzinnych przekonań

Przekonania wpływają na twoje myśli, emocje i zachowania, warunkują całe twoje życie. (Fot. iStock)
Przekonania są jak siedzenie w ciemnym, ciasnym, zamkniętym pokoju. Jeśli nie masz odwagi poszukać drzwi i wyjść na zewnątrz, twój świat ogranicza się do tych czterech ścian. Najbardziej ograniczające przekonania to te rodzinne, odziedziczone w emocjonalnym posagu.

67-letnia Marta przyszła do mnie, ponieważ postanowiła się rozwieść. – Wiem, że to może dziwne, żeby porzucać męża po 48 latach, ale dłużej już tego nie wytrzymam – powiedziała, chcąc usprawiedliwić swoją decyzję.
Potem opowiedziała mi smutną historię życia u boku męża. Nigdy nie czuła się przez niego kochana, choć bardzo starała się zasłużyć na jego miłość, podobnie jak na miłość rodziców. Wiedziała, że miał kochanki, niespecjalnie się z tym ukrywał. W ich intymności nigdy nie było czułości, za to czasami była przemoc. A miesiąc temu mąż, niby przypadkiem, stłukł jej rodowy wazon, który dostała od matki w dniu ślubu.
– Nigdy go nie lubiłam, ale to nie oznacza, że on miał prawo go zniszczyć. W końcu to był stary wazon od lat należący do mojej rodziny.
– Co jeszcze dostałaś w posagu od rodziców? – spytałam.
Lista była długa: zestaw pościeli, zastawę stołową, obrusy, zabytkowy kredens… Rodzice Marty nie żyli od kilku lat, nigdy nie przepadali za jej mężem, ale nie dawali mu tego po sobie poznać. Kiedy zapytałam, dlaczego akurat teraz postanowiła się rozstać, usłyszałam: – Wiesz, w naszej rodzinie nie było rozwodów, ale tego wazonu nie mogę mu darować.
I tak zbity wazon pomógł jej przeciwstawić się rodowym przekonaniom.

Przekonania rządzą twoim życiem

Choć prawdopodobnie nie zdajesz sobie z tego sprawy, twoje życie utkane jest z przekonań. Jak twierdził Anthony de Mello: „Jest tylko jedna przyczyna nieszczęścia: fałszywe przekonania, które masz w głowie. Przekonania tak popularne, tak ogólnie uznane, że nigdy nie wpadniesz na to, by je podważyć”.

Przekonania to twoje sądy na temat siebie, ludzi i otaczającego cię świata. Część z nich zmienia się w miarę upływu czasu, doświadczeń życiowych czy ważnych dla ciebie ludzi. Przekonania wpływają na twoje myśli, emocje i zachowania, więc tak naprawdę warunkują całe twoje życie. Wszystko, co ci się przydarza, a także znaczenie, jakie temu nadajesz, zależy właśnie od twoich przekonań. Wyobraź sobie, że w twojej firmie szykują się redukcje, wiadomo – inflacja, firma szuka oszczędności, nie liczy się człowiek, tylko Excel. Załóżmy, że w twoim zespole jest 5 osób; każda z nich na wieść o groźbie zwolnienia zareaguje inaczej. Jedna pogrąży się w rozpaczy z lęku, że nie znajdzie innej pracy, bo na rynku nie jest łatwo. Druga ucieknie się do podstępu, np. pójdzie na długie zwolnienie; jeszcze inna stwierdzi, że tak naprawdę dobrze się stało, bo od dawna miała odejść „na swoje” itp. Ilu ludzi, tyle reakcji. A co z tobą? Czym dla ciebie byłaby strata pracy w tej konkretnej firmie? A czym byłaby generalnie strata pracy?

Pierwsza reakcja na taką informację, mającą w końcu duży wpływ na życie, jest zwykle automatyczna, zwłaszcza ta „z ciała”. Może np. „z głowy” pomyślałabyś: „No tak, to było przecież do przewidzenia. Dziś wiele firm robi redukcję. Mam oszczędności, mogę spokojnie dać sobie czas na poszukanie nowej pracy”. Ale ciało wpadłoby w zamrożenie: zatrzymany oddech, ciężkie nogi, sztywny kręgosłup, szum w uszach. Gdybyś dopuściła je do głosu, usłyszałabyś dochodzący z głębi ciebie cichy, ale stanowczy głos: „Pracę tracą tylko nieudacznicy”.

Ten głos to jedno z twoich kluczowych przekonań, których treść jest tak głęboko zakorzeniona w twojej psychice, że nie masz do niego dostępu na bieżąco. Gdyby ktoś w niewinnej rozmowie zapytał, co sądzisz na temat zwolnienia z pracy, spokojnie udzieliłabyś mu odpowiedzi „z głowy”, w stylu, że to się zdarza, że zależy, że czasami może to być nowa szansa itp. Jednak, kiedy dotyczy to ciebie, zgodnie z twoimi przekonaniami to zwolnienie z pracy równa się byciu nieudacznikiem. Takie przekonanie jest wyryte w twoim ciele i im mniej jesteś go świadoma, tym mniej możesz z tym coś zrobić.

Niewypowiedziane przekonania mają największą moc

Przekonania są jak komórki odpornościowe wyssane z mlekiem matki. Na ich kształtowanie mają wpływ zarówno czynniki genetyczne, takie jak temperament, czyli pewna wrażliwość, z którą przychodzimy na świat, jak i czynniki społeczne: rodzina, pochodzenie, środowisko, kultura. O tych najważniejszych, kluczowych przekonaniach najczęściej dowiadujemy się w momencie zderzenia z nimi, np. kiedy spotykamy ludzi, którzy myślą i zachowują się w całkiem odmienny sposób, wyjeżdżamy do kraju, w którym panują zupełnie inne zwyczaje, albo gdy doświadczamy sytuacji kryzysowej.
Wiele przekonań, zwłaszcza tych kluczowych, nieuświadomionych ma korzenie w naszym dzieciństwie; dostajemy je w spadku od rodziców, dziadków, potem nauczycieli i innych ważnych osób w naszym życiu. Znaczenia ma to, jakie wartości wyznawali nasi bliscy, jakie informacje przekazywali nam o świecie, za co nas nagradzali, a za co karali, krytykowali lub chwalili.

Niestety wiele z tych przekonań wcale nam nie służy, bo nas ogranicza, odbiera moc, uniemożliwia osiąganie ważnych dla nas celów, naraża na zranienia, budzi lęk i napięcie, obniża nasze poczucie wartości, nie pozwala wykorzystać naszych największych zasobów itd. Te najbardziej raniące dotyczą przekonania o bezradności, niezasługiwaniu na miłość, braku własnej wartości i ważności.

Z niektórych przekonań po prostu wyrastamy. W dzieciństwie były dla nas pomocne, ale w dorosłym życiu stają się kulą u nogi, np. przekonanie, które wbijali ci do głowy rodzice, że dorosły zawsze ma racje – może uniemożliwić ci przeciwstawienie się toksycznemu szefowi, którego podświadomie traktujesz jak tego dorosłego, który zawsze ma rację. Albo przekonania z serii „w naszej rodzinie”: nie było rozwodów, nieślubnych dzieci, kobiety zajmowały się domem, mężczyźni zawsze mieli racje itp. Bywa, że takie zdanie klucz przekazywane w rodzie z pokolenia na pokolenie może skutecznie zniszczyć komuś życie. Bo na straży rodzinnych przekonań stoi niewidzialna nić rodzinnej lojalności, której zerwanie grozi wykluczeniem z rodziny.

Wiele lat temu trafiła do mojego gabinetu młoda kobieta, która kłóciła się z mężem jedynie podczas rodzinnych uroczystości. Okazało się, że jej rodzina to były same silne kobiety, które radziły sobie same i każda z nich, prędzej czy później, rozstawała się z partnerem. Niby nikt głośno o tym nie mówił, ale nad rodzinnym stołem podczas rodzinnych spotkań wisiało niewypowiedziane przekonanie, że na facetów liczyć nie warto i silne kobiety radzą sobie w życiu same.

Pora na zmianę

Niestety nasz umysł ma tendencję do poszukiwania dowodów na automatyczne potwierdzanie przekonań. Woli je potwierdzać, niż zmieniać. Bo zmiana nie jest łatwa – wymaga najpierw odkrycia przekonania, oszacowania, co ono „ci robi”, podjęcia decyzji, żeby je zmienić, i dokonania wyboru na jakie. Jeśli np. pracuje w tobie przekonanie, że ludzie negatywnie oceniają innych, każde spojrzenie w swoją stronę możesz odbierać jako dowód na krytykę. Albo przekonanie o tym, że nie wolno prać własnych brudów poza domem może sprawić, że nawet w najtrudniejszych sytuacjach trudno ci będzie poprosić o pomoc. Czy: „Uczciwą pracą jeszcze nikt się nie dorobił” albo „Chłopaki nie płaczą, a dziewczynki się nie złoszczą” – nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, w jak wielu z nas nadal istnieją te i podobne przekonania, które skutecznie zatruwają nam życie, ale… mamy moc, by je odkryć i zmienić.

Pracę z przekonaniami warto zacząć od ich wypisania. Przypomnij sobie, jakie zdania najczęściej powtarzano w twoim domu. Co mówiła ci mama, kiedy np. wyjeżdżałaś na kolonie albo wyprowadzałaś się z domu rodzinnego czy wychodziłaś za mąż? Możesz też dokończyć następujące zdania (wpisujesz pierwszą myśl, która przyjdzie ci do głowy):

  1. Rolą kobiety jest…
  2. Pieniądze…
  3. Przyjemność jest…
  4. Obowiązek człowieka…
  5. Kobieta i mężczyzna…

Kolejny krok to zastanowienie się, co „ci robią” te przekonania, jaka jest ich moc działania w twoim życiu. Czasami odkrycie konsekwencji przekonań wcale nie jest proste. Na przykład przekonanie, że rolą kobiety jest zajmowanie się domem i dziećmi może sprawić, że trudno ci będzie docenić swoją pracę zawodową, poprosić o podwyżkę czy ucieszyć się z awansu.
Możesz też porozmawiać z innymi kobietami na temat ich przekonań. Kiedy poznasz inny punkt widzenia, łatwiej ci będzie podjąć decyzję o zmianie.
Jeśli dopuścisz myśl o tym, że może być inaczej, niż ci się wydaje „od zawsze”, to znak, że jesteś na dobrej drodze do zmiany. Możesz też zastanowić się, co straciłaś, żyjąc zgodnie ze starym scenariuszem, a co możesz zyskać, zmieniając przekonania.
Praca z przekonaniami to trudny i czasochłonny proces. Masz prawo czuć lęk i obawy. Być może potrzebujesz dużo czasu, by poczuć gotowość do zmiany. Najważniejsze, żebyś uświadomiła sobie ograniczenia wynikające z konkretnego przekonania, np. że świat jest niebezpieczny, a ludziom nie warto ufać. Decyzja, czy chcesz dalej żyć w lęku, że wróg czai się za każdym rogiem, należy wyłącznie do ciebie. Przekonania naprawdę mają ogromną moc.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze