Czas na zatrzymanie. Luksus, fanaberia czy potrzeba?

fot. Agata_Gebhardt

Zatrzymaj się, pomyśl, poczuj, odkryj sens, znajdź swoją misję, stwórz wizję – słyszymy, czytamy w wypowiedziach coachów, trenerów, psychoterapeutów czyli osób zajmujących się rozwojem osobistym. Jesteśmy zachęcani do zatrzymania się, zadawania sobie niewygodnych pytań i dzięki temu poznawaniu siebie. Po co to robić? Po co, potocznie mówiąc: „grzebać” – rozgrzebywać, przeszukiwać wnętrza naszych osobowości? Czy to moda, czy prawdziwa potrzeba?

Może faktycznie ty takiej odpowiedzi dziś nie szukasz. Bo nie każdy jej potrzebuje i też nie na każdym etapie życia jest to niezbędne – a wręcz przeciwnie: jest czas na zadawanie pytań, czas na odpowiedzi, czas na działanie i czas na odpoczynek. Zbyt długie przebywanie w każdym z tych okresów kończy się dyskomfortem.

Jeżeli jesteś właśnie na etapie, że zebrałeś już dość wiedzy i każda dodatkowa informacja przepełnia cię jak przysłowiową filiżankę – działaj. A jeżeli koncentrujesz się na działaniu i nie masz czasu napełnić taczek, z którymi biegasz, nie wiedząc nawet, co budujesz, komu i po co – zatrzymaj się. A może od dłuższego czasu leżysz na kanapie i nie sprawia ci to już przyjemności – zadaj sobie pytanie: co dalej?

Ale tak naprawdę, nic nie musisz zmieniać. Może twoją misją życiową jest właśnie bieganie z tą taczką. Może twoje leżenie na tej kanapie ma swój sens. Może nie potrzebujesz niczego więcej wiedzieć – wiesz co robisz i co jest dla ciebie dobre. Ale jeżeli odczuwasz dyskomfort, to może warto się zatrzymać i sprawdzić czy nie leżysz w objęciach wroga lub nie biegasz na jego usługi.

Kto jest wrogiem, a kto sprzymierzeńcem?

Carlos Castaneda* wskazał czterech wrogów człowieka wiedzy: strach, jasność umysłu, moc, starość. Można na nich spojrzeć również jako na wrogów lub przyjaciół naszego rozwoju. Na podobnej zasadzie jak nasze cechy, które w niektórych sytuacjach mogą być naszymi zaletami, a w innych – wadami. Coś co w danej sytuacji jest dla nas sprzymierzeńcem, za chwilę może zmienić się we wroga. I odwrotnie. Przyjrzyjmy się więc bliżej sposobom ich działania.

Strach

Dzisiejszy świat oferuje nam ciągle nowinki. Można powiedzieć, że zmiana goni zmianę. Wychodzenie ze strefy komfortu pomału staje się codziennością. Naszą biologiczną reakcją na to, co nieznane, odziedziczoną po praprzodkach jest strach, bo kiedyś wiązało się to często z zagrożeniem życia. Odziedziczyliśmy więc w prezencie trzy reakcje: ucieczka, zastygnięcie lub walkę. I tak strach jest jednym z największych wrogów człowieka i tym samym pierwszym do pokonania na naszej ścieżce. Chroni nas przed nowym, innym, nieznanym, czyli tym, co narusza nasze dotychczasowe przekonania i związane z nimi poczucie bezpieczeństwa. Wolimy więc zaprzeczyć, wycofać się odmówić, ośmieszyć. Ale strach i tak jest z nami, a to są jego strategie, których celem jest – odciąć nas od wiedzy. Sposobem wyjścia z tej sytuacji jest zyskanie świadomości: poszukiwanie informacji, zdobycie wiedzy na dany temat, poznanie punktów widzenia innych osób.

Jeżeli jesteś w tym miejscu, zadaj sobie pytania: Czym jest ta nowa sytuacja? Jak inni ją widzą? Na ile ta sytuacja jest zagrożeniem, a na ile szansą? Jaki mam wybór?
Gdy nieznane zostaje poznane, a nowe oswojone i zaprzyjaźnione z nami – strach znika.

Świadomość

Mamy już więc niezbędną wiedzę i własne zdanie na temat nowej sytuacji. Zyskujemy coraz większą pewność siebie, zaczynamy dzielić się naszą wiedzą z innymi. Ludzie słuchają nas z zainteresowaniem. Zaczynamy mieć poczucie omnipotencji, jesteśmy traktowani jako eksperci, coraz częściej widzą nas w roli lidera. Jeżeli jednak pozostajemy dłużej na etapie „gadającego guru”, nie tylko inni, ale też my sami wkrótce nie będziemy już chcieli siebie słuchać. Utkniemy w świecie naszych racji, poglądów, zaniedbując potrzebę sprawstwa. Zaczniemy mieć wątpliwości, do głosu dojdzie krytyk podważający nasze kompetencje. Ratunkiem z tej sytuacji jest moc osobista i działanie.

Jeżeli jesteś w tym miejscu, zadaj sobie pytania: Jak chcę skorzystać z mojej wiedzy? Jakie są moje mocne strony? Jakie działania dają mi poczucie sensu? Co jest moją mocą osobistą?

Gdy mamy gotowość do działania, znika stagnacja, pojawiają się możliwości, propozycje.