Alergie pokarmowe u małych dzieci

alergie u malych dzieci
123rf.com

Specjaliści alarmują, iż z roku na rok rośnie liczba młodych alergików. Szacuje się, że ponad połowa uczuleń pojawia się w pierwszym roku życia, a duża część z nich to nietolerancje pokarmowe i alergie na produkty spożywcze. Dziecko nie rodzi się uczulone na jakiś produkt spożywczy, ale dopiero powtarzający się kontakt z danym pokarmem może wywołać niekorzystne reakcje zdrowotne. Jak zminimalizować ryzyko zachorowania i w jaki sposób najlepiej obchodzić się z małym alergikiem doradza lek. med. Joanna Iwankiewicz – pediatra, specjalista chorób dziecięcych.
Alergie pokarmowe zyskały już miano choroby cywilizacyjnej – coraz więcej osób, w tym dzieci, cierpi na różnego rodzaju nietolerancje i uczulenia, które wymuszają zmianę codziennych przyzwyczajeń. Młody organizm, który nie potrafi jeszcze w pełni sam się bronić, narażony jest na nie podwójnie. Tylko racjonalne podejście rodziców pozwala zminimalizować ryzyko wystąpienia u dziecka alergii pokarmowej, a jeśli ta się przytrafi – ograniczyć jej skutki.

Objawy alergii pokarmowych

Alergia pokarmowa może objawiać się w różnej formie. Najczęściej obserwowane objawy to: wysypka, bóle brzucha, wymioty i biegunka, ale mogą pojawić się także kaszel czy katar. Nietolerancja określonych składników pokarmowych częściej pojawia się u małych dzieci, ponieważ odpowiednie mechanizmy pozwalające na akceptowanie różnorodnych pokarmów nie są w ich organizmach jeszcze w pełni wykształcone – zauważa pediatra lek. med. Joanna Iwankiewicz. – Ryzyko uczulenia znacząco wzrasta, jeśli podobne skłonności wykazują rodzice czy starsze rodzeństwo. Na szczęście coraz więcej dzieci „wyrasta” z alergii jeszcze przed trzecim rokiem życia.

Dieta i nawyki żywieniowe

Nietolerancja wielu pokarmów przez dziecko to duże wyzwanie dla najbliższych – wymaga odpowiedniej diety malucha, wyeliminowania konkretnych produkty, a także zmiany nawyków żywieniowych karmiącej mamy. Trzeba pamiętać o tym, by maluch nie mógł sam sięgnąć po coś, co będzie dla niego nieodpowiednie. Do najsilniejszych alergenów pokarmowych należą przede wszystkim: mleko krowie, gluten, jaja kurze, orzechy, kakao, owoce cytrusowe, truskawki, poziomki czy miód. Niestety wyeliminowanie z codziennego menu mleka, jajecznicy czy surowych truskawek nie zapewni dziecku bezpieczeństwa, ponieważ wiele tych produktów wchodzi w skład licznych produktów, które na pierwszy rzut oka wydają się dla niego odpowiednie.

– Mleko w proszku, jajka, soki owocowe, mąkę pszenną i inne alergeny znaleźć można w składzie naprawdę wielu produktów, dlatego tak ważne jest każdorazowe czytanie etykiet na opakowaniach szczególnie gotowych produktów przeznaczonych dla małych dzieci – doradza lek. med. Joanna Iwankiewicz. – Ponadto producenci nierzadko wytwarzają w jednym zakładzie różne produkty, stąd często na etykietach informacja, że dany wyrób może zawierać śladowe ilości określonych substancji – z nich również najlepiej zrezygnować.

Bezpieczna woda

Profilaktykę antyalergiczną, szczególnie, gdy przyszli rodzice i ich rodziny są obciążone alergią należy rozpocząć już w okresie ciąży i kontynuować ją podczas karmienia dziecka piersią. Karmiąca mama powinna unikać produktów zawierających silne alergeny. Proces ten należy jednak wdrażać wyłącznie w porozumieniu z lekarzem prowadzącym, aby niepotrzebnie nie pozbawiać organizmu niezbędnych wartości odżywczych. Dobrze jest zrezygnować ze spożywania sztucznie dosładzanych i konserwowanych napojów, wprowadzając w ich miejsce niegazowaną wodę – najlepiej przeznaczoną stricte dla dzieci i młodych mam, jak np. woda Mama i ja, która uzyskała pozytywną opinię Centrum Zdrowia Dziecka.

– W diecie latorośli również należy zadbać o to, aby to woda zastępowała kolorowe napoje czy dosładzane soki – mówi lek. med. Joanna Iwankiewicz. – Jeśli dziecko wykazuje skłonności alergiczne, przy wyborze soków najlepiej unikać tych, które zostały przygotowane z owoców egzotycznych.

Zasada ta tyczy się również innych produktów żywieniowych zawierających alergeny – w pierwszym roku życia dziecka lepiej z nich zupełnie zrezygnować, a każdy nowy składnik diety należy wprowadzać stopniowo, zwracając baczną uwagę na reakcję młodego organizmu, by w razie potrzeby szybko zlokalizować uczulający składnik.

mat.pras.Mama i ja