fbpx

Zdrada: Miłe złego początki

Zdrada: Miłe złego początki
Facetpo40.pl

Według prof. Zbigniewa Lwa Starowicza kobieta ma 459 powodów, aby zdradzić swojego faceta. To reguła wynikająca z twardych zasad natury: samiczka zawsze będzie szukała najlepszego ojca dla swego potomstwa. Bądź więc czujny! Kochaj jak szatan, pusz się jak paw i wyciągaj wnioski jak Sherlock Holmes. Może przechytrzysz naturę.
Na szczęście dla nas, facetów, w naszych szerokościach geograficznych oprócz natury działa również i kultura, czyli wychowanie. Dzięki niemu od wieków już się tak utarło, że to my, a nie one, ruszamy na łów. My zdobywamy, my skaczemy w bok. Panie są mniej skłonne do zdrady – tak nam zawsze mówiono.

Ejże, skoro tak, to skąd biorą się te babki, z którymi my z kolei zdradzamy swoje przyjaciółki lub żony? Jednym słowem – trzeba się mieć na baczności.

Patrz i wyciągaj wnioski

Wybrała ciebie spośród wielu. Świetnie! Radość, euforia, pełnia szczęścia – sielanka. Nie daj się jednak uśpić: jej oko ciągle wypatruje, a uszka chętnie słuchają tego, co mają do powiedzenia inni. Mamusia, siostrzyczka, koleżanki, inny sprytny facet. Ty też słuchaj i obserwuj ją uważnie.

To ważne zwłaszcza wtedy, gdy mijają lata i temperatura uczuć gwałtownie spadnie. Że nie chce ci się? Że masz dosyć codziennych kłopotów? Że jeszcze tym masz się przejmować? Właśnie – tak. Twoja kobieta to ważna część twojego świata. Chyba nie chcesz, aby rozpadł się w gruzy? Koledzy mówią, że znajdziesz sobie inną? Ale po co miałbyś jej szukać? Lepiej zadbać o tę dotychczasową.

Przypatruj się więc swojej partnerce. Z życzliwością. Bez nieufności i podejrzliwości, nie zakładając z góry, że ona tylko czeka, by zaistniał chociaż jeden z tych cholernych 459 powodów. I wyciągaj wnioski, nie zapominając przy tym nigdy, że i ty, i ona jesteście małą cząstką przyrody. A jeśli tak – zawsze musisz, po prostu – musisz być dla niej najlepszy i nawet na wzór oraz podobieństwo jakiegoś głupawego pawia ciągle udawać, że masz do pokazania tak wiele.

Ukołysany codziennością

Rzecz jasna to wielka przesada codziennie wietrzyć zdradę i męczyć się myślą, która to konkretnie ze wspomnianych przyczyn prowadzących do zdrady właśnie nawiedziła twoją kobietę. Miłość i zaufanie przede wszystkim – musisz to sobie powtarzać, aby nie wpaść w paranoję. Ale nawet najbardziej romantyczni zwolennicy postawienia wszystkiego na miłe uczucia przyznają: o miłość i o związek dwojga ludzi trzeba dbać.

Ale jak tu dbać, kiedy jedyną myślą zdeptanego codziennymi kłopotami faceta jest zapaść w miłą półdrzemkę przed telewizorem (lub monitorem), najlepiej ze słuchawkami na uszach, żeby nie słyszeć, że ona (jak zwykle!) ma dla ciebie nowe-stare zadania (zepsuty kran, nie wyniesione śmieci, kłopoty szkolne dzieciaka itp.), nie mówiąc już o tym, że ma też do przypomnienia o kilku poprzednich, nie załatwionych od tygodni, czy miesięcy sprawach („kolejny raz cię proszę, jak grochem o ścianę, czy ty w końcu zabierzesz się do tego, itp. itd.).

Pierwsze ostrzeżenie

Teraz uważaj: kiedy któregoś dnia odkryjesz, że twoja połowica jakoś tak mniej zwraca uwagę na codzienne, znane ci tematy, że ta zdarta płyta coraz rzadziej jest w użyciu – miej się na baczności: coś w niej dojrzewa, jakieś postanowienie, z pewnością nienajlepsze dla ciebie.

Pół biedy, gdy zwyczajnie pogniewa się na ciebie. Dobrze wiesz, że ciche dni miną i że znów wrócicie do codzienności. Ale co będzie, jeśli ona akurat porównuje cię do tego drugiego, który właśnie stanął na jej (i twojej też) drodze i roztacza przed nią miłe perspektywy (patrz: pawi ogon)? To pierwsze poważne ostrzeżenie. Nie lekceważ go, o ile zależy ci na tym, co masz i co, w gruncie rzeczy, jak potem, po niewczasie odkryjesz, jest tak dla ciebie ważne.

Za słodko

Co ona dziś jest tak serdeczna i miła? Nadstaw uszu i wyostrz wzrok. Jeśli wyczujesz w tych karesach, od których oboje już dawno odwykliście, zdawkowość i płyciznę – uświadom sobie, że po prostu chce mieć święty spokój. Chroni siebie, myślami będąc już z innym, który – oczywiście – jawi się jej jako królewicz z bajki. Tej o prawdziwym, usłanym różami życiu. A że takie nie istnieje, to wiemy, ale jakże ludzkie jest łudzić się, gdy wokół nuda i szarość…

Jeśli twoja pani nie reaguje tak, jak zwykle na zapalne tematy, jeśli zbywa je milczeniem lub zręcznie przechodzi na „coś milszego”, a do tego pozwala, abyś spokojnie, bez zwyczajowej awantury poszedł z kumplami na piwo, żarł przed telewizorem, palił w sypialni, nie zmieniał skarpetek, siedział cały wieczór w internecie, czy czytał przy obiedzie – wiedz, że może być niedobrze. To prosty brak zainteresowania, ma cię w nosie i nie będzie marnować czasu na sprzeczki. Już lepiej, żeby się czepiała – wtedy przynajmniej wiesz, że jej o coś chodzi, że jej na tobie zależy. Chyba że jest to sekutnica od urodzenia lub sekutnica z wyboru – twojego wyboru, bo taką się stała przy twoim boku, w miarę wspólnego życia z tobą. Taka cię nie zdradzi, ale uprzykrzy ci życie do samego końca, i to do imentu.

Za pięknie

Dla kogo ona tak się stroi? Pewnie dla koleżanek – myślisz sobie. I tak przeważnie jest, co potwierdzają badania socjologiczne. Baby stroją się po to, aby inne baby im zazdrościły. Ale niech cię to nie uspokaja. Nowa fryzura, wizyta u kosmetyczki, manicure, pedicure, inny zestaw kosmetyków… Zadaj kontrolne pytanie: kochanie, chyba zmieniłaś fryzurę i makijaż, tak pięknie dziś wyglądasz?

To dobrze robi, bo:

  1. uświadamia naszej pani, że się nią stale interesujesz,
  2. jesteś podatny na jej urodę.

Bo pamiętaj – nawet najbardziej oddana wieloletnia małżonka uwielbia, aby widzieć w niej nie tylko żonę, wiernego kumpla, panią domu, oddaną matkę waszych dzieci, ale i piękną kobietę. Ba, ale konia z rzędem temu, kto to od razu zauważy. Tu wpadka może być bardzo bolesna. Bo co ty na to, jeśli usłyszysz odpowiedź: „U fryzjera byłam 2 tygodnie temu, a makijaż jest inny już od prawie prawie miesiąca”. Skucha. Dlatego koniecznie trzeba i patrzeć, i widzieć.

Święty spokój? To nie dla nas

Widzisz – najważniejsze to chcieć coś zauważyć. To podstawa dobrego związku, a przy tym jednak gwarancja, że coś dostrzeże się w porę. Bo wtedy można będzie jeszcze coś zrobić, zmienić, jakoś przeciwdziałać. Ale wielu z nas się już nie chce niczego zauważać. Po przekroczeniu pewnego wieku (a raczej – osiągnięciu określonego stanu ducha) najbardziej na świecie chcemy świętego spokoju. To błąd. Święty spokój to się ma po śmierci. Za życia ciągle – niestety – trzeba o coś zabiegać, o coś dbać. Po to, by było fajnie.

Postaraj się, aby w relacjach z twoją kobietą nie było rutyny. Codziennego kieratu, którego przecież i ty nie cierpisz, i ona. Patrz, dostrzegaj, reaguj w porę. Patrz i zabiegaj o nią. Patrz po prostu dalej niż czubek własnego nosa. To powinności każdego faceta, które sprawdzają się nie tylko wobec obcych kobiet.

Artykuł pochodzi z serwisu: Facetpo40.pl

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>