Co o naszej energii seksualnej mówi filozofia Tao?

Taoiści zawsze pragnęli żyć długo, pełni energii i radości. I uprawiać seks aż do późnej starości czy nawet dnia, w którym umrzemy. (fot. iStock)

Taoiści uważają, że dzięki prostym praktykom i odpowiedniej diecie możesz zrównoważyć emocje, wyleczyć problemy zdrowotne i utrzymywać wysoki poziom energii seksualnej. Z Eleną Angel, nauczycielką tantry i tao, rozmawia Krzysztof Boczek.

Jakie jest powiązanie pomiędzy filozofią Tao, naszymi ciałami a energią?

By to wytłumaczyć, muszę krótko opisać powiązania filozofii Tao z nowoczesną fizyką kwantową. Dzięki niej wiemy, że jeśli przyjrzeć się najmniejszej możliwej cząsteczce, to nie jest ona zawsze tylko cząsteczką materii. Bo czasami zachowuje się jak forma energii. Dlatego naukowcy teraz dywagują: a może materia i energia nie są tak różne od siebie i tylko przechodzą z jednej postaci w drugą? Podczas badań nad najmniejszą cząstką odkryli, że intencje obserwatora lub sam fakt obserwowania mają wpływ na rezultat eksperymentu. Taoiści już dawno to zrozumieli. Materia to dla nich energia, ale w innym stanie. A skoro ciała są także energią, to nasza świadomość może wpływać na nie oraz na kolejną jej formę – emocje. Pracując ze świadomością, np. poprzez medytację, możemy równoważyć się energetycznie i emocjonalnie, a dzięki temu żyć długo, zdrowo i bogato. Bazując na tym, wielu taoistów zainteresowało się powiązaniem ich filozofii z chińską medycyną. Przyjrzeli się wewnętrznym organom człowieka i stworzyli anatomię energii. Dzięki temu zidentyfikowali specyficzne funkcje, jakie posiadają istotne organy ciała. Ale nie tylko fizycznie czy chemicznie, lecz także emocjonalnie. Doszli do wniosku, że zrozumienie emocji i powrót do świadomości poprzez medytację może wytwarzać w naszych organizmach określone reakcje chemiczne. Że postawa i intencja mogą wpływać na nasz stan fizyczny, mentalny oraz naszą osobowość.

Z jakimi emocjami, według taoistów, powiązane są główne organy naszych ciał?

Według filozofii Tao jest pięć podstawowych żywiołów: ogień, woda, ziemia, powietrze/metal i drewno. Są one powiązane z pewnymi właściwościami, kolorami, smakami, emocjami oraz właśnie z głównymi organami w ciele (patrz: ramka). W skrócie: serce to radość, żołądek to poczucie bezpieczeństwa, nerki – spokój, płuca – inspiracja, a wątroba – wielkoduszność. Wykorzystanie tej wiedzy jest dość oczywiste – jeśli mamy problem z jakimś organem, to wpływa to na nasze emocje. Ten problem z kolei możemy zniwelować, stosując odpowiednią dietę, dobraną do smaku, za jaki odpowiada dany organ.

A jak z tym wszystkim jest powiązana seksualność? Swój warsztat prowadziłaś na festiwalu tantry…

Taoiści zawsze pragnęli żyć długo, pełni energii i radości. I uprawiać seks aż do późnej starości czy nawet dnia, w którym umrzemy. Dlatego w swoich praktykach stosują wiele z technik, żeby to osiągnąć. Aby nasze życie seksualne było pełne energii, wszystkie pięć głównych organów powinno być zrównoważonych.

Nasza energia seksualna może być także używana jako paliwo w procesie oczyszczania, leczenia organizmu albo do wzmocnienia relacji z partnerem. Można więc wykorzystać pobudzenie seksualne do innego celu. Na przykład mężczyzna zamiast ejakulować, może rozprowadzić skumulowaną w ten sposób energię po całym ciele albo spożytkować ją na wzmocnienie relacji z ukochaną czy otwarcie swojego serca na innych. Zresztą według taoistów męskie nasienie to także forma energii.

Kobiety nie tracą energii poprzez seks, a przez menstruację – z krwią im jej ubywa. Z tego też powodu powinnyśmy stosować inne praktyki niż mężczyźni. Taoiści zalecają redukowanie ilości krwi, jaką tracimy w trakcie okresu. Jako że kobiety są bardziej podatne na zmiany nastrojów w zależności od etapu cyklu, taoiści pracują z ich emocjami. By zmniejszyć te amplitudy skoków.

Czyli ważnym kryterium jest płeć?

Ważniejsze jest co innego – kiedy się urodziłeś. Taoiści spoglądają na astrologiczne wykresy i biorąc pod uwagę datę narodzin, obliczają, jak duży udział poszczególnych składników – drzewa, ognia, wody itd. – jest w danej osobie. Bo każdy ma inną ich zawartość, co wpływa na osobowość i pewne tendencje w ciele – jedni mogą być bardziej, inni mniej podatni na przykład na wpływ niektórych emocji. Jest wiele stron internetowych, na których można sprawdzić swoją konstytucję według taoizmu oraz zinterpretować dane uzyskane z wykresów astrologicznych. Ale najlepiej by było, gdyby ekspert w dziedzinie taoizmu doradził praktyki, jakie powinniśmy wprowadzić do swojego życia, w tym dotyczące diety.

Podasz przykłady praktyk, które mogą leczyć emocje lub problemy zdrowotne głównych organów ciała?

Najprościej jest skierować swoje myśli, z konkretną intencją, na jakiś organ. Wyobrażamy sobie, co z nami się stanie bez tego organu i emocji z nim związanej. Podczas tego ćwiczenia można także używać specyficznych dźwięków, wyobrażać sobie kolor powiązany z danym organem.

Kolejną bardzo dobrze znaną praktyką jest wewnętrzny uśmiech. Wizualizujesz taki uśmiech w sobie. Wkładasz go w serce, wątrobę czy jakiś inny organ, tak by one się uśmiechały. To może brzmi głupio, ale działa. Taoiści stosują wiele podobnie prostych praktyk, które dają efekty, bo – i tu wracamy ponownie do fizyki kwantowej – rozumieją istotę stanów wibracyjnych. Kiedy czujemy miłość, możemy ją przeobrazić w moc, która nas uleczy. Naukowcy coraz uważniej badają pole elektromagnetyczne serca i stwierdzają, że jego wpływy wychodzą daleko poza pole elektromagnetyczne mózgu.

Jak ty sama pracujesz z emocjami?

Obserwuję moje ciało oraz emocje i traktuję te drugie jako sygnały wysyłane przez to pierwsze. Jakbym czytała język swojego ciała. Przykład: zazdrość. W moim przypadku to uczucie oznacza, że porównuję się do kogoś w moim najbliższym otoczeniu – mam ku temu tendencję, bo za dużo jest we mnie elementu drewna. Mogę to uczucie sobie jakoś tłumaczyć, usprawiedliwiać lub szukać jego powodów. Albo mogę też, zgodnie z podejściem Tao, potraktować je jako zaburzenie równowagi elementu drewna. W takiej sytuacji muszę połączyć się ze swoją wątrobą – zazdrość jest z tym organem związana. Używając specyficznego dźwięku, cichego „szszszsz”, daję sobie przestrzeń, by się oczyścić. Potem uśmiecham się, cały czas pozostając w kontakcie z wątrobą. Poprzez świadomość i działanie z intencją pielęgnuję w sobie uczucia wielkoduszności, życzliwości, współczucia. Równoważę zazdrość. Dzięki temu jest duża szansa, że moja percepcja się zmieni, bo zmienił się mój stan. Swoją pracę mogę też wspomóc dietą. Na przykład na zazdrość świetnie działa cytryna i świeża sałata.

Z jakimi problemami najczęściej zwracają się do ciebie ludzie?

Przeróżnymi. Ale ostatnio dość często przychodzą ze stanami zapalnymi, autoimmunologicznymi problemami. Bo współczesna medycyna Zachodu często nie potrafi sobie z tym dać rady. Sama sobie także pomogłam w takich problemach.

 

Elena Angel – brytyjska nauczycielka tantry, Tao, technik parapsychicznych (medytacji hipnozy) i innych. Pomaga głównie ludziom z problemami psychoseksualnymi dotyczącymi związków i bliskości. Jest współautorką książki „Tantric Orgasm: Beyond Master and Johnson”