1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zwierciadło poleca
  4. >
  5. Lipcowe Zwierciadło już w sprzedaży! Dwie okładki do wyboru: Zendaya lub Bad Bunny

Lipcowe Zwierciadło już w sprzedaży! Dwie okładki do wyboru: Zendaya lub Bad Bunny

Fot. Zwierciadlo.pl
Fot. Zwierciadlo.pl

Na okładce – Zendaya. Gwiazda filmowa pierwszej wielkości – choć złośliwi twierdzą, że… nie gra, że jedynie dostaje role, które są naturalnym przedłużeniem jej prawdziwej osobowości. To nieprawda. MJ, bystra, zadziorna dziewczyna Spider-Mana, nijak się ma do Rue z „Euforii”, na-stolatki pogubionej w żałobie, nałogu i relacjach. A walecznej, dumnej Chani z „Diuny” nie łączy zbyt wiele z cyniczną i wyrachowaną Tashi, tenisistką, którą zagrała w filmie „Challengers”.
Rzadko miewa wolne. Pracuje na planie od 13. roku życia, kiedy obsadzono ją w serialu Disneya „Shake It Up”. „Dopiero niedawno, już jako dorosła osoba, zaczęłam sobie zdawać sprawę, że całe życie gram. To jedyne, co potrafię, jedyny świat, jaki znam” – powiedziała w wywiadzie dla „Vogue’a”. – Weszłam właśnie w fazę nastoletniego buntu, bo jako nastolatka nie mogłam sobie na to pozwolić. Doszło do odwrócenia ról, a mnie powierzono pozycję dorosłego, który pracuje na utrzymanie rodziny”. Tekst Angelika Kucińska.


A na drugiej okładce Benito Antonio Martínez Ocasio, czyli Bad Bunny. Jedna z najbardziej zaangażowanych politycznie gwiazd muzyki pop (w pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że prezydent Trump nie jest jednym z jego fanów). Wszystko, co robił, biło jakiś rekord. Każda płyta czy trasa koncertowa prowadziły go tam, gdzie wcześniej nie dotarł żaden latynoski artysta. Na występach promujących płytę „Un Verano Sin Ti” (nominacja do Grammy w kategorii „Album roku” jako pierwsze hiszpańskojęzyczne wydawnictwo w dziejach statuetki) zarobił ponad 230 milionów dolarów – najlepszy wynik w historii muzyki latino. I to on położył kres przekonaniu, że piosenki pop należy śpiewać po angielsku, żeby odniosły międzynarodowy sukces. Tekst Angeliki Kucińskiej.

Facet ma być silny, zdecydowany, odporny na ciosy, a w razie czego powinien umieć te ciosy zadawać. Wszystko, co kłóci się z tym wizerunkiem, a co jest przecież prawdą o wielu mężczyznach, nadal z trudem dochodzi do głosu. W rezultacie mężczyźni są dziś pod presją. O ich zdrowiu psychicznym pisze w Temacie miesiąca Alina Gutek.
– Jest coś takiego jak figura mężczyzny w kulturze – mówi psycholog Paweł Droździak. – Odgrywa rolę podobną do roli boga, który patrzy z góry i nie grzmi. Czyli mężczyzna to ktoś wszechmocny, kto nie ma żadnych ograniczeń, ale się nie stara, nie dowozi. Psychoterapeuta Wojciech Eichelberger potwierdza złą kondycję psychiczną mężczyzn. I wylicza powody. To, m.in., zamieszanie obyczajowe spowodowane sukcesem emancypacyjnym kobiet, brak nowych i spójnych wzorców męskości, zanik etosu dzielności, waleczności, odporności. A psychiatra Robert Madejek uważa, że ratunkiem dla mężczyzn mogą być inni mężczyźni. I ubolewa, że oni sami tego nie doceniają, są zatomizowani, rzadko tworzą społeczności. A przecież męskie kręgi mogą pokazać różne wzory męskości i zdjąć z nich ciężar.


– Pamiętam, jak pierwszy raz powiedziałam mojej rodzinie, że chcę być reżyserką. Byli pełni nadziei, ale i sceptycyzmu, trochę na zasadzie: „Reżyserką to może być Agnieszka Holland, ale ty?”. Bo ona była i jest dla nas wszystkich wzorem. Przykładem na to, że kobiecie uda się jednak prze-bić w tym świecie – mówi reżyserka i scenarzystka Weronika Tofilska. Wywiad Joanny Olek-szyk.


O serialu „Proud” na pewno będzie tego lata głośno. I na pewno głośno będzie o aktorze grającym w nim główną rolę. – Jeśli jakaś osoba dzięki naszemu serialowi pomyśli: „Hm, może warto nie mieć takiej skrajnej opinii na temat gejów? Może warto z kimś o tym porozmawiać?” – będę bardzo szczęśliwy – mówi Joannie Olekszyk Ignacy Liss. I dodaje: – mam pewien problem z tym, co robią z aktorstwem w sferze publicznej niektórzy koledzy po fachu, kiedy mówią, jak wiele psychicznie ich ten zawód kosztuje. My przecież na pewnym etapie sami go wybieramy. Ja nie mam ciężko, dokładnie tego oczekiwałem od tej pracy – była we mnie potrzeba atencji, bycia zauważonym, docenionym, potrzeba wyrażenia siebie i dania upustu artystycznej ekspresji. Ten zawód mi to wszystko daje.


Mówią o niej „cesarzowa reportażu”, tymczasem ona sama prosi o… detronizację. Faktem jest jednak, że Małgorzata Szejnert wychowała pokolenie wybitnych reporterek i reporterów. Zaczynała pracę jako dziennikarka pod koniec lat 50. Opowiada: – Puszczali nam reportaże dlatego, że Polska była najweselszym barakiem w całym socjalistycznym obozie. Poza tym, żeby czajnik nie rozleciał się na kawałki, musi mieć dzióbek, by wypuścić parę. My, reporterzy, byliśmy takim dzióbkiem”. Wywiad Zofii Fabjanowskiej.


Porozmawiajmy o seksie – a konkretnie o tym, jak go odmówić. Jak powiedzieć kochanej osobie, że dziś nic z tego? Ale też jak przyjąć odmowę? Co powinniśmy wiedzieć, aby „nie” nas zbliżało, a nie oddalało? Tłumaczy dr n. społ. Agata Stola, psychoterapeutka i seksuolożka. Rozmowa Beaty Pawłowicz.

Dorosłe dzieci są jak lustro – widzimy w nich prawdę o sobie, czasem nieprzyjemną. A to rodzi poczucie winy, z którym nie umiemy sobie poradzić. Tyle że kajanie się to postawa prowadząca donikąd – uważa psychoterapeuta Wojciech Eichelberger. – Przecież niewiele pożytku wynika z niekończącej się rozpaczy nad rozlanym mlekiem. Lepiej szybko posprzątać i wyciągnąć z tego pożyteczną lekcję. Zwłaszcza że jako rodzice skazani jesteśmy na popełnianie błędów. Wywiad Aliny Gutek.

W dzisiejszym świecie łatwo uwierzyć, że wszyscy doskonale sobie radzą, są produktywni, spełnieni, atrakcyjni, tylko nie ja. Media społecznościowe ciągle szepczą, że jeszcze nie jesteśmy „dość”. – Kiedy stopniowo ograniczamy nadmiar bodźców, układ nerwowy zaczyna się wyciszać i dopiero wtedy pojawia się przestrzeń, żeby zobaczyć – z poziomu kory przedczołowej – co dzieje się głębiej – mówi neurobiolożka i biochemiczka dr Asia Wojsiat. – Czy to jest lęk? Wyczerpanie? Samotność? Czasami problemem nie jest pustka, tylko nadmiar. A wszystkie szybkie strategie ulgi stają się po prostu formą emocjonalnej anestezji, próbą zagłuszenia czegoś, czego bardzo nie chcemy poczuć.

Od lat jako psychoterapeutka pomaga ludziom z trudnościami w relacjach, zaburzeniami osobowości, chorobami psychicznymi, traumą. Teraz Joanna Kotańska podejmuje temat uzależnień, kontynuując pracę ojca, twórcy Monaru. Założyła i prowadzi Fundację im. Marka Kotańskiego „Dotknięcie Dobra”, której celem jest pomoc młodym ludziom w walce z nałogami. – W jednym z ostatnich wywiadów tata tłumaczył, że chce tworzyć Wyspy Dobra – mówi Remigiuszowi Grzeli. – Zrobiliśmy burzę mózgów, szukając nazwy fundacji. „Dotknięcie dobra” jest od taty, bo to jego określenie. I moje połączenie z nim.

Wiosna i lato to czas ślubów. Pokazujemy modowe inspiracje na ten jeden dzień (i jeszcze wiele innych), biżuterię, która przywoła wspomnienia, a Sonia Kisza zastanawia się, czy feministka „ma prawo” wziąć ślub. I skoro nie ma wątpliwości, że głównym powodem zawarcia małżeństwa powinna być miłość, o miłości właśnie Joanna Olekszyk rozmawia z Martą Niedźwiecką. „Psychoanalitycy, poeci i ci, którzy musnęli kiedyś ten stan, mówią, że miłość to jest czasownik, że to się robi. Bo to nie jest żadna różowa chmura, która nam spada na głowę, tylko ciężka praca. I kiedy mówię: „ciężka praca”, nie chodzi mi o wchodzenie we współuzależnienia z radioaktywną drugą osobą albo znoszenie bólu, który jest pochodną tego, że ktoś cię nadużywa, tylko o nieustanne przekraczanie własnego ego, wykraczanie poza siebie, żeby być z drugą osobą”.


Podczas streamu Łatwoganga młodzi ludzie pokazali, że działając w przestrzeni cyfrowej, potrafią w kilka dni zebrać miliony złotych na leczenie dzieci chorych na raka i zaangażować w tę akcję niemal wszystkich Polaków – niezależnie od wieku czy poglądów politycznych. – Kluczowym elementem tej historii okazała się autentyczność. Zadziałały wartości, które dziś stały się deficytowe: pokora, szczere intencje, zaangażowanie, wytrwałość i poczucie wspólnoty – mówi Izie Nowakowskiej-Teofilak w cyklu Wszystkie nasze pierwsze razy psycholożka Joanna Flis.
Także o tej akcji Joanna Derda rozmawia z dziewczynami, które chorują albo chorowały onkologicznie. Jak odebrały tę falę solidarności i empatii? I czego tak naprawdę chorzy dziś potrzebują?


Moda tak brzydka, że aż ładna!
Uroda: Czym jest Looksmaxxing?
Kuchnia – restauracja Szpas w hotelu Lido w Juracie. A w niej autorskie menu Marcina Popielarza.
Wellness – najlepsze Spa w Polsce i nie tylko. Wybór naszych dziennikarek, Agaty Rucińskiej i Magdy Rosłaniec.

Lipcowe Zwierciadło dostępne także z dodatkami:

  1. Kosmetykami RITUALS: zestawem dwóch męskich kosmetyków Homme: antyperspirant w sprayu i nawilżający krem-żel lub zestawem dwóch kosmetyków damskich Ayurveda: pianka pod prysznic w żelu i mus do ciała
  1. Kosmetykiem do makijażu Catrice: paletą róży do twarzy Blur Balm Blush
  1. Kosmetykiem pielęgnacyjnym BANDI: Kofeinowy krem pod oczy na cienie i opuchnięcia Boost Care
  1. Kosmetykami Bielenda: odżywką-serum do ekstremalnie zniszczonych paznokci 5w1 Total Nail Pro Care lub wielofunkcyjną odżywką do paznokci 7w1 Total Nail Pro Care oraz skarpetami zmiękczającymi aktywna maść na pękające pięty z mocznikiem 20% Comfort
  1. Z kosmetykami my'BIO: nawilżającym balsamem humektantowym do ciała lub regenerujący balsam proteinowy do ciała lub odżywczym balsamem emolientowym do ciała lub wygładzający balsamem humektantowo-emolientowym do ciała
  1. Elektrolitami Formeds: Pure Hydration Elektrolity (14 saszetek w zbiorczym opakowaniu)

Lipcowe wydanie dostępne także z książką do wyboru.

Przy zamówieniu online dodatki są dobierane losowo.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE