„Hamnet” Chloé Zhao to jeden z najgłośniejszych filmów sezonu. Otrzymał właśnie 8 nominacji do Oscara i ma spore szanse, by faktycznie zgarnąć większość statuetek. Chociaż fikcyjna historia na podstawie powieści Maggie O'Farrell skupia się raczej na rodzinnej traumie niż na akcie twórczym Shakespeare’a, z pewnością zaostrza apetyt na opowieści spod pióra dramaturga. Oto 7 najlepszych szekspirowskich ekranizacji, po które warto sięgnąć po seansie „Hamneta”.
Na początek klasyk. Jeśli „Hamnet” opowiada o domniemanej genezie najsłynniejszej sztuki w dorobku Shakespeare’a, to „Hamlet” w reżyserii Franca Zeffirellego jest jej wierną adaptacją. Mimo że ekranizacji dramatu powstało niemal 100, to ta autorstwa Włocha uznawana jest za najlepszą.
Akcja dzieje się w średniowiecznej Danii. Po śmierci króla na tronie zasiada jego brat, który żeni się również z wdową po poprzednim władcy. Do księcia Hamleta przychodzi duch jego zmarłego ojca, by wyjawić, że został zamordowany. Następca tronu, by zmylić swojego stryja udaje szaleństwo, w międzyczasie obmyślając plan zemsty.
Mel Gibson z czystym obłędem w oczach w roli tytułowego Hamleta, zimnokrwista Glenn Close jako królowa Gertruda i piękna, delikatna Helena Bonham Carter jako Ofelia to aż trzy powody, by obejrzeć adaptację z lat 90. Dużym plusem jest też surowa aranżacja, dobrze oddająca mroczny charakter szekspirowskiego dramatu. Film zdobył dwie nominacje do Oscara: za najlepszą scenografię oraz kostiumy.
Czarno-białe oślepiające kadry, ludzkie namiętności, a za kamerą Joel Coen, starsza połowa braterskiego duetu, który słynie z portretowania absurdów ludzkiego losu. Właściwa osoba na właściwym miejscu, by zgłębić fatum tytułowego „Makbeta”. W jego eksperymentalnej interpretacji dramatu o naturze zła, zamiast bogatych wnętrz pałacowych jest ascetyczna pustka, podkreślająca niepokój duszy głównego bohatera i straszliwe konsekwencje nieokiełznanej ambicji. Zarówno zdjęcia, jak i scenografia otrzymały zasłużone oscarowe nominacje.
Makbet po latach wojen, wreszcie wraca do domu. Po drodze spotyka trzy wiedźmy, które przepowiadają jego los: ma zostać następnym królem Szkocji. Wróżba budzi u Makbeta żądzę władzy. Z pomocą żony, zabija króla Duncana i zasiada na tronie. Jednak nie może zaznać spokoju. Widząc w każdym potencjalne zagrożenie powoli popada w obłęd.
W „Tragedii Makbeta” na ekranie możemy podziwiać doskonałą obsadę: nominowanego do Oscara Denzela Washingtona jako Makbeta i jak zawsze doskonałą Frances McDormand (żonę Joela Coena) jako Lady Makbet.
Kolejny szekspirowski eksperyment filmowy, tym razem w ekstrawaganckiej odsłonie. Słynący z przepychu Baz Luhrmann nakręcił w 1996 roku swoją wersję „Romea i Julii”, w której przeszłość splata się współczesnością. Efektem jest uniwersalna historia miłosna, która funkcjonuje poza czasem, wiecznie żywa w naszej wyobraźni. Chociaż bohaterowie deklamują oryginalne szekspirowskie strofy, a atmosfera jest duszna od romantycznych wzruszeń, akcja dzieje się w Verona Beach, fikcyjnym miasteczku na Florydzie, pod koniec XX wieku. Zamiast walk na miecze, mamy strzelaniny na stacji benzynowej. Tak jak w „West Side Story”, Romeo i Julia są członkami rodzin rywalizujących ze sobą gangów i wedle oczekiwań powinni darzyć się nienawiścią. Jednak oczarowani sobą młodzi ludzie postanawiają sprzeciwić się woli swoich rodzin: Kapuletów i Montekich.
W rolach tragicznych kochanków wystąpili Leonardo DiCaprio, który na rok przed premierą „Titanica” już łamał kobiece serca i Claire Danes, której anielska gra zapewniła jej ogromną rozpoznawalność.
W naszym zestawieniu nie mogło zabraknąć przykładu ze złotej ery Hollywood. Adaptacji sztuki „Juliusz Cezar” w reżyserii Josepha L. Mankiewicza. Producent filmu, John Houseman ze studia Metro-Goldwyn-Mayer wybrał Mankiewicza, ponieważ uważał go za jednego z najlepszych reżyserów dialogów, co jest kluczowe w ekranizacji dramatu. Rolę Marka Antoniusza zagrał Marlon Brando i tym samym miał okazję udowodnić, że wcale nie ma problemów z dykcją, o co oskarżano go po premierze „Tramwaju zwanym pożądaniem”. Za swój występ zgarnął nagrodę BAFTA oraz nominację do Oscara.
Fabuła filmu wiernie oddaje akcję oryginalnej sztuki. Brutus i Cassius spiskują, by zabić Juliusza Cezara i przejąć władzę w Rzymie. Jednak Marek Antoniusz postanawia pomścić swojego władcę i w tym celu gromadzi armię. Chociaż w założeniu film miał być bardziej skromny niż widowiskowy, by podkreślić polityczny wymiar gry o władzę, wizualny przepych klasycznego kina do dziś robi wrażenie.
Żeby nie było za tragicznie, dla odmiany warto sięgnąć po komedię. W tym wypadku adaptację najsłynniejszą komedii Shakespeare’a, „Snu nocy letniej”, z 1999 roku. Akcja zamiast w starożytnych Atenach, dzieje się pod koniec XIX wieku, we Włoszech, miejscu idealnym, by zostać tam ugodzonym przez strzałę amora. Burzliwe perypetie miłosne rozgrywają się między czwórką bohaterów: Lizandrem, Hermią, Heleną i Demetriuszem. Hermia jest zaręczona z Demetriuszem, jednak kocha się ze wzajemnością w Lizandrze, z którym postanawia uciec, by uchronić się przed śmiercią, która grozi jej, jeśli nie dotrzyma obietnicy. Ich śladami podąża zdradzony narzeczony i zakochana w nim Helena. W pewnym momencie w losy kochanków postanawiają wtrącić się Oberon i Tytania, król i królowa wróżek. Wysyłają swojego sługę Puka, by siał zamęt za pomocą miłosnego eliksiru.
Oprócz włoskiego klimatu i zabawnej, kampowej estetyki dużą zaletą filmu jest napakowana gwiazdami obsada. Michelle Pfeiffer gra Tytanię, a Rupert Everett Oberona. Stanley Tucci wystąpił jako Puk, a czwórkę kochanków zagrali: Calista Flockhart, Anna Friel, Christian Bale i Dominic West.
Oprócz adaptacji, które stosunkowo wiernie trzymają się tekstu źródłowego, są też takie, które kształtują historię zupełnie na nowo, według współczesnych realiów. Przykładem jest jeden z kultowych filmów dla nastolatków z końca lat 90. – „Zakochana złośnica”, który powstał na motywach komedii „Poskromienie złośnicy” Williama Shakespeare’a. Zamiast bogatego mieszczaństwa z Padwy mamy uczniów amerykańskiego liceum. Bianca Stratford jest jedną za najpopularniejszych dziewczyn w szkole. Przystojny i bogaty Joey marzy, żeby się z nią umówić. O jej uwagę zabiega także nowy uczeń, nieśmiały Cameron. Jednak surowy ojciec zakazuje dziewczynie chodzić na randki, dopóki jej siostra Katarina, nie zacznie się umawiać z chłopakami. Samotny tata dwójki dziewczyn, doskonale wie, że to warunek, który gwarantuje mu spokój. Starsza Kat, znana jest z feministycznych poglądów, złośliwych ripost i niechęci do chłopców. Cameron namawia szkolnego chuligana, Patricka Veronę, by ją w sobie rozkochał.
Julia Stiles w roli Kat i Heath Ledger w roli Patricka to jeden z najbardziej kultowych romantycznych duetów gatunku. Film warto obejrzeć już dla samej sceny, w której Ledger tańczy na szkolnych trybunach, wykonując „I Love You Baby” Franka Sinatry. Oprócz chemii między główną parą w filmie znajdziemy też wszystkie ukochane motywy teen movie. A na ekranie w roli Camerona pojawia się młodziutki Joseph Gordon-Levitt.
Listę wieńczy oscarowy laureat, „Zakochany Szekspir” w reżyserii Johna Maddena z końca lat 90. Nie jest to wprawdzie ani prawdziwa historia Williama Shakespeare’a, ani adaptacja jego sztuki, jednak podobnie jak „Hamnet” dopowiada okoliczności powstania jednego z dramatów.
Fikcyjna opowieść skupia się na Williamie Szekspirze, młodym, utalentowanym dramaturgu, który przeżywa kryzys twórczy usiłując skończyć swoją najnowszą sztukę: „Romeo i Ethel, córka pirata”. W międzyczasie do trupy Szekspira dołącza nowy aktor: Thomas Kent, który okazuje się być kobietą. Viola de Lesseps, córka bogatego kupca, oczarowana twórczością dramaturga, przebiera się za mężczyznę, by móc grać w jego sztukach. William odkrywa jej tożsamość i para zakochuje się w sobie. Zakazany romans inspiruje twórcę do zmiany sztuki na znaną nam wersję „Romea i Julii”.
Film Maddena zapisał się w historii Akademii Filmowej zdobywając aż 7 statuetek, w tym za najlepszy film, kostiumy i obie kobiece role aktorskie, dla Gwyneth Paltrow, która zagrała Violę i Judi Dench, która wcieliła się w Królową Elżbietę. Szekspira zagrał Joseph Fiennes, młodszy brat Ralpha Fiennesa.
Chociaż wygrana filmu w tylu kategoriach wzbudziła spore kontrowersje – „Zakochany Szekspir” o tytuł najlepszego filmu rywalizował między innymi z takimi tytułami jak: „Życie jest piękne”, „Cienka czerwona linia” i „Szeregowiec Ryan” – nie można odmówić mu nieodpartego uroku rodem z szekspirowskich komedii.