Marta Waszkiewicz - To najmocniejszy program Nowych Horyzontów od lat. Te filmy zachwyciły Cannes, Berlin i Wenecję, a teraz zobaczymy je we Wrocławiu
00:00
To będzie wyjątkowo mocna edycja Nowych Horyzontów. Podsumujmy zatem to, co już wiemy o programie tegorocznego festiwalu, bo dobroci jest cały ogrom: od brawurowych i błyskotliwych debiutów po filmy z mistrzowskim znakiem jakości.
Co jest wspólnym mianownikiem Berlinale, Sundance, festiwali w Cannes, Wenecji i Locarno? Poprawnych odpowiedzi mamy co najmniej kilka: pokazy nowych filmów mistrzyń i mistrzów, brawurowych debiutów początkujących autorek i autorów oraz świeżych dzieł, które eksperymentują z formą i redefiniują język kina. Poprawną odpowiedzią jest też Wrocław, bowiem w lipcu, jak co roku, w stolicy Dolnego Śląska będzie można zobaczyć – premierowo w Polsce – najważniejsze, nagradzane na powyższych wydarzeniach filmy. Czym zaskoczy nas tegoroczna edycja? Oto 14 filmowych perełek, na które warto zwrócić szczególną uwagę.
Rodzina Gheorghiu, w której ojciec pochodzi z Rumunii, a matka z Norwegii, przeprowadza się do rodzinnej miejscowości kobiety, niewielkiej i odizolowanej norweskiej wioski. Tam nawiązują bliską przyjacielską relację z sąsiadującą rodziną Halbergów. Sytuacja zmienia się, gdy pojawiają się wątpliwości dotyczące sposobu, w jaki traktowane są dzieci. Od tego momentu życie rodziny Gheorghiu zostaje całkowicie zaburzone. Niespodziewanie znajdują się w centrum zainteresowania władz i pod coraz silniejszą, przytłaczającą kontrolą. W rolach głównych występują nominowani do Oscara Renate Reinsve i Sebastian Stan.
Czytaj także: Złe wychowanie. Renate Reinsve w filmie „Fjord” wciela się w chrześcijankę, której instytucja państwowa zabiera dzieci [Recenzja]
Historie dwóch kobiet, poświęcających siebie dla bliskich im mężczyzn, które odkrywają rzeczy, o jakich wolałyby nie wiedzieć. Lucy (Léa Seydoux), odnosząca sukcesy pianistka, przeprowadza się z rodziną na wieś, z powodu wypalenia zawodowego męża, co kosztuje ją jej własną karierę. Z kolei policjantka Elsa opiekuje się ojcem chorującym na demencję.
Amanda (Juliette Binoche) i jej ojczym Martin stają wobec dylematu moralnego, który spędza im sen z powiek. Czy matka Amandy cierpiąca na zaawansowaną demencję utraciła zdolność podejmowania kluczowych decyzji we własnym interesie? A jeśli tak, to kto powinien o tym decydować: mąż, dziecko, instytucja? Gdy bohaterowie stają przed coraz trudniejszymi wyborami, konsekwencje ich decyzji zaczynają wymykać się spod kontroli.
Na początku XVII w. do odizolowanej protestanckiej wioski przybywa tajemniczy żołnierz (Sandra Hüller). Mieszkańcy patrzą na niego z podejrzliwością, lecz z czasem, dzięki ciężkiej pracy i nienagannej pobożności, zdobywa ich zaufanie i staje się częścią wspólnoty. Pod męską maską i spodniami kryje się jednak kobieta, która – sprzeciwiając się swojemu społecznemu przeznaczeniu – przyjęła rolę mężczyzny, aby zyskać wolność i niezależność.
Esteban Martínez (Javier Bardem) to światowej sławy hiszpański reżyser, który po latach wraca do rodzinnego kraju, aby nakręcić swój nowy film. Do jednej z głównych ról wybiera Emilię, swoją córkę, z którą od dawna pozostaje w chłodnych relacjach. Jest pewien, że idealnie pasuje do tej postaci, lecz decyzja budzi wątpliwości także u samej Emilii, a wyczekiwany powrót twórcy kina trafia pod lupę opinii publicznej. Gdy na jaw wychodzi źródło dystansu między ojcem a córką, ich konflikt zaczyna się zaostrzać.
„Josephine” to poruszająca opowieść o 8-letniej dziewczynce, która przypadkowo staje się świadkinią brutalnego przestępstwa w parku. Wstrząsające doświadczenie wpływa na jej zachowanie i relacje z dorosłymi, którzy – mimo dobrych intencji – nie potrafią pomóc jej odzyskać poczucia bezpieczeństwa. Krytycy docenili film za subtelność narracji, empatię wobec bohaterów oraz dojrzałe, pozbawione ocen podejście do tematu przemocy i traumy.
Czytaj także: Niewidzialna przyjaciółka trauma. „Josephine” opowiada o strachu, który zna każda kobieta [Recenzja]
W pełnym emocji i napięcia dramacie Jamesa Gray’a dwóch braci zostaje uwikłanych w pozornie idealny interes, który okazuje się zbyt piękny, by był prawdziwy. Próbując odnaleźć się w niebezpiecznym świecie rosyjskiej mafii, stopniowo wystawiają na próbę rodzinne więzi, co prowadzi do konsekwencji zmieniających całe ich życie. W rolach głównych występują, po raz kolejny w duecie, Scarlett Johansson i Adam Driver.
W niewielkim mieście na bułgarskiej granicy, Veska spotyka Saida, dawnego znajomego, któremu skradziono samochód. Chcąc mu pomóc, zabiera go na stanowisko archeologiczne, gdzie pracuje. W miarę jak ich relacja odżywa, Veska coraz głębiej zostaje wciągnięta w podejrzany świat, z którego wywodzi się Said. Wkrótce sama zaczyna odkrywać kryminalne powiązania ukryte pod powierzchnią tego pozornie spokojnego miasta.
„Czarna kula” splata fakty i mity wokół hiszpańskiego poety Federica Garcíi Lorki w wielowątkową opowieść o trzech mężczyznach żyjących w 1932, 1937 i 2017 r. Tytuł nawiązuje natomiast do niedokończonego tekstu Lorki oraz symbolicznego głosowania, w którym czarna kula oznaczała odrzucenie. Motyw ten prowadzi przez film, który mówi o pożądaniu, wyparciu, pamięci i wstydzie, a także tworzy poruszający pomost między pokoleniami gejów, których historie zostały wymazane przez przemoc, milczenie i czas.
„Gorzkie święta”
Pedro Almodóvar wraca do autobiograficznej tonacji głośnego „Bólu i blasku”. Jego najnowszy film to zatem efektowna, wielowarstwowa refleksja nad procesem twórczym. Raúl, uznany reżyser, utknął w twórczym impasie. Elsa, niespełniona reżyserka kina artystycznego, która zrobiła karierę w reklamie, ale mimo paraliżujących migren znów zaczyna tworzyć film. Elsa czerpie paliwo z nieszczęść przyjaciółek, podczas gdy Raúl ucieka w autofikcję, zawłaszczając życie zarówno swojej asystentki, jak i partnera.
„Powiedz mi, co czujesz” to poruszająca opowieść o dojrzewaniu emocjonalnym. Film śledzi losy Patryka i Marii, dwojga artystów, którzy stają przed wyzwaniem stworzenia trwałej i dojrzałej więzi miłosnej, mimo że każde z nich zmaga się z lękiem przed bliskością. Wchodząc w pierwszy poważny związek, bohaterowie nie tylko odkrywają wzorce relacji miłosnych wyniesione z dzieciństwa, ale też próbują przepracować traumy, jakie zaszczepili im rodzice. Sztuka staje się dla nich terapią, pozwalającą zrozumieć i oswoić własne emocje.
Czytaj także: Polski film doceniony na świecie. To poruszająca opowieść o miłości w czasach lęku przed bliskością
Mila (Jaśmina Polak) ma 30 lat, trochę kompleksów, skłonność do analizowania wszystkiego i więcej czułości dla innych niż dla samej siebie. Kiedy przyjaciółka odwołuje wspólny wyjazd, Mila mimo obaw jedzie sama na obóz pole dance. Wśród wysportowanych tancerek od początku czuje się nieswojo i nie na miejscu. Z dystansem i ironią patrzy na ludzi wokół, bo wydają jej się zbyt pewni siebie i utalentowani. A jednak właśnie tam, poza własną bańką i z dala od kontrolującego chłopaka, zaczyna powoli odzyskiwać siebie.
Futurystyczny thriller science-fiction, którego akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, gdzie porządek społeczny wyznacza świadoma sztuczna inteligencja. Prywatny detektyw prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa i trafia na grupę rebeliantów zdolnych podważyć władzę cyfrowego systemu. Im głębiej wnika w sprawę, tym bardziej przekonuje się, że w świecie zarządzanym przez algorytmy nic nie jest tym, czym się wydaje.
Nowe Horyzonty rozpoczną się 23 lipca i potrwają do 2 sierpnia stacjonarnie oraz do 9 sierpnia online. Pełny program wydarzenia jest już dostępny. Sprzedaż biletów na pokazy kinowe i seanse online rozpocznie się 9 lipca o 12:00 na nowehoryzonty.pl.