1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Ten film z Paulem Mescalem zobaczymy dopiero... w 2040 roku. Richard Linklater szykuje kolejny filmowy eksperyment

Ten film z Paulem Mescalem zobaczymy dopiero... w 2040 roku. Richard Linklater szykuje kolejny filmowy eksperyment

Dodaj w Google
Dodaj w Google
(Fot. Dia Dipasupil/FilmMagic/Getty Images)
(Fot. Dia Dipasupil/FilmMagic/Getty Images)
Richard Linklater szykuje kolejny filmowy eksperyment: ekranizację musicalu „Merrily We Roll Along”, który będzie powstawać przez... 20 lat. Prace nad projektem są już na dość zaawansowanym etapie, a sam reżyser zapowiedział, że premiera zaplanowana jest na 2040 rok. W rolach głównych zobaczymy natomiast m.in. Paula Mescala, który będzie starzeć się na ekranie wraz ze swoim bohaterem.

Podczas festiwalu filmowego w Zurychu Richard Linklater, twórca m.in. trylogii „Before” („Przed wschodem słońca”, „Przed zachodem słońca”, „Przed północą”), odebrał nagrodę za całokształt twórczości. Przy okazji opowiedział również o postępach prac nad swoim najnowszym projektem, który od samego początku budzi ogromne zainteresowanie mediów.

„Mój raport z postępów jest taki: kręcimy dziewięć części w ciągu 20 lat. Za kilka miesięcy będziemy filmować czwartą część. Do zobaczenia w 2040 roku” – powiedział reżyser.

Pomysł brzmi znajomo? Nic dziwnego. Linklater zastosował tu podobną metodę pracy przy filmie „Boyhood” (jedną w głównych ról w filmie zagrał Ethan Hawke), który powstawał przez 12 lat, dzięki czemu widzowie mogli obserwować aktorów dorastających wraz ze swoimi postaciami. Tym razem skala przedsięwzięcia jest jednak jeszcze większa.

Musical, którego nakręcenie zajmie 20 lat. Premiera w 2040 roku

„Merrily We Roll Along” będzie bowiem adaptacją musicalu Stephena Sondheima z 1981 roku, opartego na sztuce George’a S. Kaufmana i Mossa Harta z roku 1934. Historia koncentruje się natomiast na Franklinie Shepardzie, utalentowanym kompozytorze broadwayowskich musicali, który porzuca przyjaciół i dotychczasową karierę, aby rozpocząć życie jako producent filmowy w Hollywood. Co ciekawe, fabuła opowiadana będzie od końca – wydarzenia cofają się w czasie, odsłaniając kolejne etapy życia bohatera, a na ekranie zobaczymy m.in. Paula Mescala, Bena Platta i Beanie Feldstein.

(Fot. Earl Gibson/Penske Media/Getty Images) (Fot. Earl Gibson/Penske Media/Getty Images)

Czytaj także: Paul Mescal w roli życia? Ridley Scott niespodziewanie zdradza szczegóły wyczekiwanej serii filmów o Beatlesach

Radzimy jednak uzbroić się w cierpliwość. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem i nic nie opóźni kolejnych etapów produkcji filmu, efekt końcowy zobaczymy dopiero... za 14 lat.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE