Księżna Walii pożegnała wrzesień w płaszczu, który błyskawicznie wylądował na naszych listach życzeń. Szary wełniany maksi dowodzi, że klasyka wciąż wygrywa z sezonowymi kaprysami.
Okazją była wizyta w West Sussex Minibus, wolontariackiej organizacji, która wozi osoby mające trudność z dostępem do transportu publicznego. Kate postawiła na monochromatyczną stylizację: pod płaszczem miała szarą jedwabną bluzkę marki Reiss z wiązaniem pod szyją oraz antracytowe spodnie z zaszewkami i szeroką nogawką. Całość ożywiła burgundowymi detalami: cienkim paskiem ze złotą klamrą od Victorii Beckham, zamszowymi czółenkami ulubionej marki Gianvito Rossi i skórzaną torebką Smythson. Do tego kolczyki-koła z diamentami i perłowymi zawieszkami marki Annoushka i stos pierścionków na palcu. Takie połączenie szarości i burgundu to prosty sposób, by biurowy zestaw wyglądał, jakby stał za nim stylista.
Długi wełniany płaszcz w neutralnym kolorze w stylu Kate Middleton to najciężej pracujący element jesienno-zimowej garderoby
(Fot. Mark Cuthbert/Getty Images)
Gdybyś miała kupić tej jesieni tylko jeden płaszcz, długi i wełniany będzie najrozsądniejszym wyborem. Płaszczyk ze sztucznego futra czy woskowana kurtka w angielskim stylu zdecydowanie mają swój urok, ale płaszcz z wełny włożysz każdego dnia i na każdą okazję, nie ryzykując, że wypadniesz na źle ubraną albo nie na miejscu. Kate wybrała model Wool Maxi City Coat brytyjskiej marki Jigsaw. Jej egzemplarz w odcieniu szarości jest sprzed kilku sezonów i niestety od dawna nie ma go sprzedaży, ale marka co jesień wprowadza ten model płaszcza w nowych wersjach kolorystycznych, tym razem w granacie, khaki i czerni. Uszyto go ze 100% wełny, więc jego pozytywne strony są oczywiste – grzeje, a przy tym oddycha – a czysty, klasyczny krój, podwójne zapięcie w talii i wyraziste klapy dodają mu królewskiej prezencji. Cena też jest królewska (na stronie marki można go dostać za 2450 zł), ale zakładając, że posłuży ci conajmniej pięć lat, kilka razy w tygodniu między październikiem a lutym, taka inwestycja szybko się zwróci.
Na szczęście podobne płaszcze można też znaleźć na innych półkach cenowych. Nasza rodzima marka Vistula ma w ofercie pudełkowy płaszcz w odcieniu burgundu tak głębokiego, że niemal wpada w fiolet – ten odcień pięknie podkreśli urodę szatynek i rudzielców. Sięga do połowy łydki, w składzie ma 100% wełny i kosztuje o połowę mniej, co płaszcz księżnej Walii.
Vistula, 1299 zł (mat. prasowe)
Marka Marsala ma z kolei model z ramionami w stylu lat 80. w kolorze balansującym na granicy beżu i szarości. W składzie jest 80% wełny merino:
Marsala, 1599 zł (mat. prasowe)
Ostatnia, najbardziej budżetowa opcja jest z Mango – i tak się składa, że wizualnie jest też najbardziej wierną kopią płaszcza Kate. W składzie jest 73% wełny i 10% kaszmiru:
Mango, 999,99 zł (mat. prasowe)