1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Żona umiera, ojciec zostaje z dwoma synami. Benedict Cumberbatch zachwyca w przejmującym filmie o żałobie i życiu po stracie

Żona umiera, ojciec zostaje z dwoma synami. Benedict Cumberbatch zachwyca w przejmującym filmie o żałobie i życiu po stracie

Dodaj w Google
Dodaj w Google
(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Po tragicznej stracie żony pogrążony w żałobie ojciec stara się wychować synów, jednocześnie radząc sobie z nieoczekiwaną, nieprzewidywalną i nieproszoną wizytą. Utrzymany w konwencji mrocznego dramatu, thrillera, współczesnej baśni, a nawet horroru „Czas kruka” z Benedictem Cumberbatchem to opowieść o godzeniu się z żałobą i traumą oraz istocie rozpaczy: przemyślana, poruszająca, mocna, wyczerpująca i naprawdę imponująca. Nic dziwnego, że gdy tylko pojawiła się w ofercie serwisu HBO Max, błyskawicznie stała się nowym hitem platformy.

Bohaterem filmu „Czas kruka” jest młody ojciec (Benedict Cumberbatch), który po nagłej śmierci żony zostaje sam z dwoma synami w mieszkaniu pełnym wspomnień. Mężczyzna usiłuje zachować pozory normalności, ale każdy dzień jest dla niego walką z żalem i poczuciem winy. Właśnie wtedy, w chwili największej rozpaczy, przez szczeliny codzienności, w jego życie wdziera się ogromny Kruk – przewodnik w tej pełnej bólu podróży. Dziwaczna, nadnaturalna istota w postaci wielkiego ptaka, zdaje się karmić smutkiem rodziny, a jednocześnie pomaga im przetrwać. Raz prześladuje, raz pociesza, prowadząc przez labirynt żałoby: chaos, melancholię i nieoczekiwane momenty ukojenia.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Czas kruka” z Benedictem Cumberbatchem to poruszająca refleksja na temat żałoby. Trzyma w napięciu i wzrusza

W ostatnich latach o żałobie w kinie powstały takie tytuły jak m.in. „Manchester by the Sea” czy „Aftersun”. „Czas kruka” podaje nam jednak ten temat w formie na tyle oryginalnej, że można już nawet mówić o powstaniu nowego gatunku filmowego: horroru dramatycznego. Doświadczenie straty twórcy ubierają tu bowiem w szaty kina grozy, uczciwie dorzucając swój własny kamyczek do dyskusji na temat odejścia z tego świata oraz dosadnie oddając stan emocjonalny bohatera, przez co dostajemy film, który bardziej się odczuwa, niż ogląda.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Sprawnie i w wręcz baśniowy sposób rozprawiają również o różnicy między żałobą a rozpaczą oraz o tym, że nie ma jednego, jasno ustalonego „zestawu etapów” przeżywania traumy po stracie. Cenne jest także to, że film opowiada o nagłej śmierci prosto i mocno, ale bez stosowania wymuszonych tortur. Owszem, to kino, które ma swoje wady, do których można zaliczyć m.in. zbytnią teatralność i dosłowność, ale to z pewnością kino z pomysłem, świetnie zagrane i angażujące; kameralna opowieść o stracie, którą należy oswoić; przejmujący i trafny obraz rozpadu psychicznego człowieka oraz podróż po wszystkich stadiach rozpaczy po śmierci bliskiej osoby, która dotyka trudnych, intymnych emocji.

autopromocja
1200x300_strona glowna.webp

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Bezkompromisowa metafora, perfekcyjne zdjęcia, świetny montaż, doskonała muzyka i mroczny klimat robią wrażenie. Genialny Benedict Cumberbatch („Sherlock”) bez grama fałszu i w bardzo stonowany sposób wciela się natomiast w cierpiącego wdowca, którego osobista rozpacz burzy budowaną przez niego fasadę normalności (psychiczna agonia byłaby łatwa do przerysowania, ale z aktora bije tu naprawdę bolesny autentyzm). Żałoba, którą portretuje na ekranie, właśnie tak wygląda, co dobrze wiedzą ci, którzy kiedykolwiek jej doświadczyli. Film pokazuje przy tym, że każdy musi przejść przez nią po swojemu; że potrzebujemy innych ludzi, bo są ciężary, których w pojedynkę nie można unieść; i że to, co nas nie zabije, zostawi blizny, ale z tymi bliznami można żyć. Uczy także jak nie dać się rozpaczy, aby pozwolić żyć zarówno sobie, jak i innym.

Czytaj także: 5 najlepszych ról Benedicta Cumberbatcha

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Cały seans byłem zahipnotyzowany”; „Trochę łez poleciało”; „Takiego ujęcia żałoby jeszcze nie widziałam”; „Całkowicie rozwalił mnie emocjonalnie”; „Emocje w tym filmie trafiają mocno”

– piszą widzowie w sieci, a to chyba najlepsza rekomendacja.

„Czas kruka” obejrzeć można na platformie HBO Max.

⋯

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE