1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Książki
  4. >
  5. Ta książka zainspirowała Hitchcocka i Kinga. To mroczna powieść gotycka, która idealnie współgra z jesiennym klimatem

Ta książka zainspirowała Hitchcocka i Kinga. To mroczna powieść gotycka, która idealnie współgra z jesiennym klimatem

(Fot. Connor McManus/Getty Images)
(Fot. Connor McManus/Getty Images)
Jesienią szczególnie lubię sięgać po książki, które swoją atmosferą pasują do aury za oknem – mroczne, pełne niepokoju i stopniowo budowanego napięcia. Taka właśnie jest „Rebeka”. To klimatyczna, wręcz hipnotyzująca powieść Daphne du Maurier, która zachwyci nie tylko miłośników literackiej klasyki.

„Śniło mi się tej nocy, że znowu byłam w Manderley” – tak rozpoczęła swoją opowieść Daphne du Maurier, zapewne nie przypuszczając, że tych kilka słów stanie się jednym z najsłynniejszych książkowych otwarć. „Rebeka”, wydana w 1938 roku, błyskawicznie stała się bestsellerem, zdobyła prestiżową National Book Award i na trwałe weszła do kanonu literatury XX wieku. Zresztą jej urok nie słabnie mimo upływu lat. Du Maurier z mistrzowską swobodą połączyła tu atmosferę powieści gotyckiej, napięcie thrillera psychologicznego, tajemnicę kryminału i niepokojący romantyczny wątek. Stworzyła przy tym historię o zazdrości, która nie potrzebuje żywego rywala, by zatruć codzienność, oraz o sekretach ukrytych pod pozorami idealnego małżeństwa.

O czym właściwie jest „Rebeka” i dlaczego ta mroczna, pełna niedopowiedzeń opowieść tak dobrze sprawdza się jako lektura na długie jesienne wieczory?

Czytaj także: Klasyka literatury, do której warto wrócić jesienią

O czym jest „Rebeka” Daphne du Maurier?

Bohaterką, a zarazem narratorką, książki jest młoda i nieśmiała kobieta, która podczas wyprawy na Riwierę Francuską poznaje zamożnego wdowca Maxima de Wintera. Znajomość szybko przeradza się w małżeństwo, a nowożeńcy przeprowadzają się do rodzinnej posiadłości mężczyzny – majestatycznego Manderley. Tu jednak wciąż dominuje wspomnienie byłej żony mężczyzny, tytułowej Rebeki, która przed rokiem zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach. Nowa pani de Winter czuje, że jest stale porównywana do uwielbianej przez otoczenie, charyzmatycznej i pozornie doskonałej poprzedniczki. Boleśnie odczuwając własne niedoskonałości i mając wrażenie, że nieustannie żyje w jej cieniu, postanawia dowiedzieć się, kim naprawdę była Rebeka. Z czasem jednak fascynacja kobietą przeradza się w obsesję, a próby poznania prawdy o jej małżeństwie i tajemniczej śmierci prowadzą do odkrycia sekretów, które na zawsze zmienią życie bohaterów.

autopromocja
750X300_srodtekst_art 2.webp

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

O „Rebece” Daphne du Maurier mówi się, że zainspirowała zarówno Alfreda Hitchcocka, jak i Stephena Kinga. Jej oddziaływanie nie ogranicza się jednak do świata filmu i literatury. Brytyjski psychoanalityk dr Darian Leader zaczerpnął z niej inspirację do stworzenia pojęcia „syndromu Rebeki”, którym określa się obsesyjną, toksyczną zazdrość o byłych partnerów ukochanej osoby. Pojawia się ona wtedy, gdy przeszłe związki zaczynają niebezpiecznie wpływać na obecną relację, choć w rzeczywistości nie muszą stanowić dla niej żadnego zagrożenia. To zaś najlepszy dowód na to, że „Rebeka” nie jest wyłącznie gotycką opowieścią o mrocznej posiadłości i sekretach z przeszłości, lecz historią zaskakująco aktualną – o emocjach, które niezależnie od epoki potrafią przejąć kontrolę nad życiem.

„Rebeka” – klasyka literatury idealna na jesień

„Rzadko się zdarza, żeby jakakolwiek martwa kobieta z równą mocą sprawowała władzę zza grobu” – napisała Kate Saunders z „The Times” i trudno o równie przewrotny, co trafny komentarz. „Rebeka” to bowiem coś więcej niż tylko książka o nieszczęśliwej miłości. To powieść o ukrytych głęboko w podświadomości lękach, domysłach i wyobrażeniach, które potrafią zniszczyć człowieka skuteczniej niż rzeczywistość.

Daphne du Maurier przenosi gotyckie konwencje w lata 30. XX wieku, mistrzowsko budując atmosferę narastającego napięcia, poczucia obcości i niepewności. Groza ma tu charakter przede wszystkim psychologiczny – rodzi się z niedopowiedzeń, domysłów i emocji. Czytając „Rebekę”, ma się wrażenie, że coś jest głęboko nie w porządku, choć trudno od razu wskazać, co dokładnie. I właśnie to sprawia, że książka wciąga bez reszty. To hipnotyzująca powieść, przez którą się płynie. Jest świetnie napisana i urzeka dusznym, gotyckim klimatem, a niepokój, napięcie i tajemnice wylewają się z każdej strony. No a ponieważ sama przeczytałam ją jesienią, uważam, że jest to książka wprost stworzona na długie wieczory pod kocem. Manderley czeka!

Czytaj także: Od tych książek zacznij znajomość wielkiej literatury, żeby się nie zniechęcić. 5 tytułów na start

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE