1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Psycholożki ostrzegają kobiety przed mówieniem tych 2 słów. Nieświadomie stawiają się w roli „głupiutkich”

Psycholożki ostrzegają kobiety przed mówieniem tych 2 słów. Nieświadomie stawiają się w roli „głupiutkich”

(Fot. Kourken Pakchanian/Condé Nast via Getty Images)
(Fot. Kourken Pakchanian/Condé Nast via Getty Images)
Jeśli często powtarzasz ten zwrot, pamiętaj – to nie twoja wina. Tak zostałaś nauczona. A teraz czas się oduczyć.

Spis treści:

  1. Z pamiętnika „grzecznej dziewczynki”
  2. „Jestem tylko...”
  3. Co mówić zamiast „Jestem tylko...”?

Z pamiętnika „grzecznej dziewczynki”

Większość z nas wychowywano na grzeczne dziewczynki. Słyszałyśmy, że pewnych rzeczy po prostu „nam nie wypada”: nie powinnyśmy przeklinać, „dramatyzować”, podnosić głosu ani zbyt stanowczo wyrażać swojego zdania. Mamy być miłe, ugodowe i delikatne, bo przecież na tym polega kobiecość. Jeśli się wyłamiemy, spotka nas sroga kara – nie wybierze nas żaden mężczyzna.

Mężczyźni (naturalnie!) najlepiej wiedzą, na czym polega kobiecość. Kobiece jest więc to, co podoba się mężczyznom.

To programowanie wpływa nie tylko na sposób, w jaki wchodzimy w związki i zachowujemy się w relacjach, lecz także na naszą pracę, nawet gdy bardzo chcemy się „wyzwolić. Świat ma bowiem skuteczne sposoby na naprostowanie współczesnych emancypantek.

Mansplaining, awans przyznany mniej doświadczonemu pracownikowi, bo robi „mocniejsze” wrażenie czy pomijanie kobiecych pomysłów, dopóki nie powtórzy ich osoba płci męskiej – to, krótko mówiąc, samo życie.

Ach, i zapomniałabym: gdy chociaż raz zareagujemy złością lub pokażemy jedno z tych (fuj!) „kobiecych” uczuć, których mężczyźni, szczególnie ci na wysokich stanowiskach, nigdy nie doświadczają – już na zawsze zostanie nam przyklejona łatka: „UWAGA! KOBIETA EMOCJONALNA”.

Wielkokrotnie doświadczyłam sytuacji, gdy po „wystosowaniu” do dobrego kolegi z zespołu konstruktywnej krytyki czy próbie „podarowania” mu przydatnej porady, od razu spotykałam się z pasywną agresją, a nawet otwartym atakiem i próbą ośmieszenia mnie. Podobne historia słyszałam też od koleżanek.

Problem pogłębia język, którym same nauczyłyśmy się umniejszać swoim kompetencjom. Zamiast mówić wprost, zastrzegamy, że „tylko pytamy”, „może się mylimy” albo „nie jesteśmy ekspertkami”. Jakbyśmy przed zabraniem głosu musiały najpierw przeprosić za to, że w ogóle mamy coś do powiedzenia.

autopromocja
750X300_srodtekst_art 2.webp

„Jestem tylko...”

Zdaniem psycholożek dr Crystal Saidi i dr Sanam Hafeez jednym ze zwrotów, które kobiety powinny wykreślić ze swojego słownika, jest: „Jestem tylko…”. Ten zwrot już na wstępie osłabia naszą pozycję i sugeruje rozmówcy, że same nie traktujemy poważnie swojej roli, opinii czy pytania. Wypowiedź traci przez to stanowczość, a my, choć często zupełnie nieświadomie, odbieramy znaczenie własnemu głosowi.

„Niezależnie od tego, czy mówimy: „Jestem tylko mamą, która zajmuje się domem”, czy „Ja tylko pytam”, słowo „tylko” umniejsza znaczenie wszystkiego, co pojawia się po nim. Pomniejsza twoją rolę, głos i wkład, nawet jeśli są naprawdę wartościowe” – podkreśla dr Saidi.

Co mówić zamiast „Jestem tylko...”?

Przede wszystkim warto wykreślić słowo „tylko” z wypowiedzi, w których mówimy o sobie. Zamiast rozpoczynać opinię lub pytanie od asekuracyjnego „Ja tylko…”, przejdź od razu do sedna i bez umniejszania wyraź to, co naprawdę myślisz, czujesz lub czego potrzebujesz.

Kiedy ktoś próbuje postawić cię pod ścianą, powiedz: „Powiedziałam, co myślę, i przy tym zostaję”.

Oto kilka innych przydatnych zdań:

  • „Nie mam nic więcej do dodania”,
  • „Nie wycofuję się z tego, co powiedziałam”,
  • „Moje zdanie w tej sprawie się nie zmieniło”,
  • „Nie zamierzam się z tego tłumaczyć”,
  • „Podtrzymuję swoje zdanie”,
  • „Takie jest moje zdanie”,
  • „Wyraziłam się jasno”.

„To komunikaty odważne, jasne i pozbawione potrzeby usprawiedliwiania się. Ucinają potrzebę nadmiernego tłumaczenia się, wycofywania z prawdy lub łagodzenia postawionej granicy. Najlepiej sprawdzą się wtedy, gdy ktoś próbuje podważyć, przeinaczyć albo umniejszyć znaczenie tego, co już powiedziałaś” – wyjaśnia dr Hafeez.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji z wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku problemów emocjonalnych, psychicznych lub trudności w codziennym funkcjonowaniu zalecamy kontakt z psychologiem, terapeutą lub lekarzem.

Artykuł napisany z wykorzystaniem: Alani Vargas, „Psychologists Warn Women Against Using This 2-Word Phrase That ‘Downplays’ Their Voice”, parade.com [dostęp 19.09.2026].

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE