Na ekranie bawił do łez, poza nim przez lata zmagał się m.in. z uzależnieniem i samotnością. Matthew Perry zmarł 28 października 2023 roku. Teraz na Netflixie ukazał się trzyczęściowy dokument poświęcony życiu i śmierci uwielbianego gwiazdora „Przyjaciół”, który pozwala zobaczyć aktora oczami jego bliskich. Warto jednak poznać również historię, którą on sam chciał o sobie opowiedzieć. W autobiografii wydanej niespełna rok przed śmiercią Perry odsłonił znacznie więcej niż kulisy sławy.
Dla milionów widzów już na zawsze pozostanie Chandlerem Bingiem – mistrzem sarkazmu, który żartem potrafił rozbroić niemal każdą niezręczną sytuację. Rola w „Przyjaciołach” przyniosła urodzonemu w 1969 roku Matthew Perry’emu światową popularność, ale nie wyczerpała jego aktorskiego dorobku. Wystąpił również w takich komediach jak „Polubić czy poślubić”, „Troje do tanga” czy dwóch częściach „Jak ugryźć 10 milionów”.
Sprawdzał się także w repertuarze dramatycznym. Za występy w „Prezydenckim pokerze” otrzymał dwie nominacje do Emmy, a tytułowa rola w filmie „Młodzi gniewni. Historia Rona Clarka” przyniosła mu nominacje do Emmy i Złotego Globu. Próbował też swoich sił jako reżyser i producent.
Za zawodowymi sukcesami kryła się jednak historia, której publiczność długo nie znała w pełni. Perry zmagał się bowiem z uzależnieniem od alkoholu i leków, poważnymi problemami zdrowotnymi oraz samotnością. O swoich doświadczeniach szczegółowo opowiedział w autobiografii „Przyjaciele, kochankowie i ta Wielka Straszna Rzecz”, wydanej w listopadzie 2022 roku. „Tyle o mnie napisano w przeszłości. Pomyślałem, że nadszedł czas, by ludzie usłyszeli moje własne słowa. Wzloty były wysokie, a upadki bolesne. Ale przeżyłem, by opowiedzieć tę historię, choć czasem wydawało się, że to się nie uda. Wszystko tu jest” – napisał Perry, ogłaszając wydanie książki.
Czytaj także: Matthew Perry nie żyje. Jako aktor w „Przyjaciołach” bawił widzów do łez, ale jego prywatne życie dalekie było od komedii. Publikujemy fragment autobiografii aktora
W autobiografii „Przyjaciele, kochankowie i ta Wielka Straszna Rzecz” Perry zabiera czytelników za kulisy „Przyjaciół”, wspomina ważne związki i przyjaźnie, ale to nie anegdoty z planu są najważniejszą częścią tej książki. W centrum opowieści znajduje się uzależnienie: jego wpływ na codzienność, relacje z bliskimi, zdrowie i kolejne decyzje. Aktor wraca do najtrudniejszych momentów swojego życia i próbuje wyjaśnić, dlaczego ani popularność, ani pieniądze nie wystarczyły, by poczuł się szczęśliwy.
To osobista, chwilami drastyczna opowieść o człowieku, który w oczach innych miał wszystko, a mimo to nie potrafił uwolnić się od cierpienia. Perry pisze o potrzebie miłości i akceptacji, paraliżującej samotności oraz kolejnych próbach wyjścia z nałogu. Pokazuje też, jak wielki dystans dzielił czasem jego publiczny wizerunek od tego, co przeżywał poza kamerami.
Ciężar tych wyznań przełamują charakterystyczne dla aktora humor i autoironia. Nawet gdy wraca do bolesnych doświadczeń, nie traci wyczucia puenty. Nie sprawia to jednak, że jego historia staje się lekka. Przeciwnie: kontrast między dowcipem a opisywanym cierpieniem pozwala mocniej odczuć, jak wiele mogło kryć się za kolejnym żartem.
Na Netflixie można już oglądać nowy trzyczęściowy serial „Ten o Matthew Perrym” w reżyserii Mary Robertson, który przybliża drogę aktora do sławy, jego zmagania z uzależnieniem i tragiczne okoliczności śmierci. Ważną częścią produkcji są wspomnienia bliskich, w tym młodszej siostry Perry’ego, Mii Perry Bowick. To ich perspektywa pomaga zobaczyć w gwiazdorze także syna, brata i przyjaciela.
Jednak bez autobiografii ten obraz jest niepełny. Perry nie jest w niej bohaterem cudzych wspomnień – sam opowiada o tym, co przeżył, bez upiększeń i przemilczania własnych upadków. To właśnie jego szczerość, połączoną z charakterystycznym poczuciem humoru, szczególnie cenią czytelnicy. Książka pozwala nie tylko dowiedzieć się, co działo się w jego życiu, lecz także zrozumieć, jak on sam to przeżywał. Pokazuje, dlaczego sukces nie oznaczał dla niego spokoju, a rozśmieszanie milionów ludzi nie chroniło przed samotnością. Dzięki temu nawet dobrze znane wydarzenia nabierają bardziej osobistego wymiaru.
Dziś szczególnie poruszają fragmenty, w których pisze o przyszłości i nadziei na życie wolne od nałogu. Czytelnik zna już tragiczny finał tej historii, ale na kartach autobiografii wciąż spotyka człowieka, który chciał żyć, próbował zrozumieć własną chorobę i wierzył, że opowiedzenie o niej może pomóc komuś innemu.
„Jeśli chcesz się dowiedzieć, kim naprawdę jest Matthew Perry, nie czytaj brukowców – sięgnij po tę książkę” – zachęca Marta Kauffman, współtwórczyni serialu NBC „Przyjaciele”. A my się pod tym całkowicie podpisujemy.