fbpx

Meryl Streep: „Trzeba myśleć pozytywnie”

Meryl Streep - Myśleć pozytywnie
Meryl Streep (fot. BEW PHOTO)

„To, że jesteś gwiazdą filmową powoduje, że ludzie wokół ciebie drżą. Kiedy na przykład zamawiam kawę, wszyscy szaleją: „Ile ona słodzi?”. „Nie, ona nie używa cukru, musisz poszukać słodzika!”, podpowiada ktoś inny. „O Boże! Gorące czy zimne mleko?” – to kolejny problem… a ja chciałam tylko kawy! To szaleństwo!”, mówi Meryl Streep.

Meryl, jesteś jedną z najwspanialszych aktorek świata, ale wiem, że jako dziecko byłaś zainteresowana zupełnie innym zawodem…
Cóż, to prawda. Jako dziecko zawsze chciałam zostać piosenkarką. Będąc na studiach występowałam w wielu musicalach, nawet zdecydowałam się podjąć edukację muzyczną na Uniwersytecie. Właściwie muzyka była hobby wszystkich członków naszej rodziny. Moja mama ciągle śpiewała w domu, a mój ojciec grywał na pianinie i komponował piosenki. W pewnym sensie więc odziedziczyłam tę pasję w genach. Później jednak zmieniłam zdanie i chciałam zostać aktorką (śmiech).

I to nie byle jaką. Jesteś matką czwórki dorosłych dzieci. Czy trudno ci było być pracującą mamą?
Tak, czasami było to naprawdę trudne. Musisz poradzić sobie z dwiema różnymi rzeczami, które są dla Ciebie bardzo ważne i zarazem bardzo czasochłonne. Z jednej strony trzeba poświęcić czas i serce pracy, aby zarabiać na życie. Z drugiej jednak strony założyłam rodzinę nie tylko dla zabawy, ale by zapewnić jej należytą opiekę, by spędzać razem czas, widzieć jak moje dzieci dorastają. To czasem kolidowało ze sobą. Bywały momenty, kiedy spędzałam na planie cały dzień i stawałam się z minuty na minutę coraz bardziej nerwowa, nie mogłam skupić się na pracy, bo nie wiedziałam, co robi moja rodzina i czy u nich wszystko w porządku. Miałam ochotę pędzić do domu jak najszybciej. Trzeba było jednak pracować dalej. Każdy aktor ma ten sam problem, więc nie można narzekać.To koszt uprawiania tego wspaniałego zawodu. Ale teraz, gdy pociechy są starsze, łączenie roli matki i aktorki jest oczywiście znacznie mniej skomplikowane.

Czy nadal dajesz im jakieś rady na temat życia?
Nigdy nie przestanę tego robić, choć działa im to na nerwy (śmiech). Jestem i zawsze będę ich mamą. Wiesz, jakie są mamy. One zawsze wszystko wiedzą lepiej, dają wszelkiego rodzaju rady. Ale niestety moje dzieci nie słuchają mnie tak jak kiedyś, gdy były młodsze. Mam jednak na to sposób: dzwonię do moich znajomych i proszę ich, aby poradzili im w ten czy w inny sposób. Gdy moje dzieci usłyszą radę od kogoś innego, podchodzą do niej z zaufaniem, słuchają jej (śmiech). Bycie matką to o wiele trudniejsze zadanie niż aktorstwo. Aktorstwo to sława, pieniądze, zawodowe spełnienie i radość. Z matkowaniem jest tak, że dzieci nawet nie podziękują, nie posprzątają ze stołu, chyba, że powiesz: „Haloooo?”.

Twoje dzieci teraz również próbują swojego szczęścia w aktorstwie. Co o tym sądzisz?
Z jednej strony jestem z tego zadowolona, ponieważ powinny robić rzeczy, które sprawiają, że są naprawdę szczęśliwe. Jeśli jest tym aktorstwo – to dobrze. Ale z drugiej strony, Hollywood tak bardzo się zmienił od czasu, kiedy ja zaczynałam. Ludzie mojego pokolenia naprawdę interesowali się twoim talentem, tym jak grasz konkretne role. Obecnie chodzi bardziej o to, kto jest bohaterem największej liczby skandali. Paparazzi wszędzie śledzą młode aktorki. To może być naprawdę przerażające. Widzieliście, co się stało z innymi młodymi aktorkami w ostatnim czasie. Nie chciałabym, aby podobne sytuacje spotkały moje dzieci. Będę je chronić najlepiej jak potrafię!

Osiągnęłaś tak wiele w swojej aktorskiej karierze, że mogłabyś teraz zwolnić. Z jakiegoś jednak powodu tego nie robisz. Czy odczuwasz potrzebę by wciąż pracować i osiągnąć jeszcze więcej?
Nie, to nie o to chodzi. Nadal pracuję, ponieważ wokół jest tak wiele ciekawych historii, które nie zostały jeszcze opowiedziane, i z których wszyscy możemy tak wiele się nauczyć. To jest dla mnie najważniejsze: uczyć ludzi. Ponadto, ta praca jest tak ciekawa, że nigdy mnie nie nudzi. Każdego dnia robisz coś innego. Każda postać jest inna – dlatego: kiedy zaczyna się kręcić nowy film, to tak jakbyś był nowy w tej branży, jakby miała to być twoja pierwsza rola. Zaczyna się od początku.

Do Ciebie należy niesamowity rekord – 18 nominacji do Oscara… Czy jesteś dumna z tego, co osiągnęłaś?
Oczywiście, że jestem z tego dumna! Ale nie biegam wokoło przez cały czas ogłaszając: „Jestem Meryl Streep, ale super!”. Po prostu zdaję sobie sprawę z tego, że jestem znana na całym świecie, mieszkańcy najmniejszych krajów naszego globu rozpoznają mnie. Nadal czuję się z tym dziwnie, chociaż pracuję w tej branży od tak dawna. To, że jesteś gwiazdą filmową powoduje, że ludzie wokół ciebie drżą. Kiedy na przykład zamawiam kawę, wszyscy szaleją: „Ile ona słodzi?”. „Nie, ona nie używa cukru, musisz poszukać słodzika!”, podpowiada ktoś inny. „O Boże! Gorące czy zimne mleko?” – to kolejny problem… a ja chciałam tylko kawy! To szaleństwo!

Czy tak naprawdę boisz się starości?
Nie, wcale się nie boję. Spójrz na mnie. Mam 71 lat i wciąż tak dużo energii w sobie, jestem bardzo aktywna. Wcześniej myślałam, że po czterdziestce nie dostanę już żadnej roli. Bałam się, że role będą przydzielane tylko młodszym aktorkom, ale teraz, gdy wszystko dobrze mi się ułożyło, jestem bardziej zrelaksowana. Przy okazji: nie uważam siebie za bardzo atrakcyjną, ale o to również nie dbam (śmiech).

Jak już wspominałaś, naprawdę wydajesz się być kimś, kto ma ogromny zapas energii i siły oraz zawsze nowe pomysły. Czy masz jakieś rady, jak stać się tak silnym człowiekiem?
Trzeba myśleć pozytywnie, to wszystko, co mogę powiedzieć. Gdy masz pozytywne nastawienie do życia, wszystko jest o wiele łatwiejsze. To pomaga zachować młodość i sprawność. Nauczyłam się tego w przeszłości. Inną ważną rzeczą jest determinacja. To niesamowite, co możesz osiągnąć, gdy po prostu bardzo się postarasz i uwierzysz w siebie, uwierzysz, że potrafisz to zrobić. Często najlepsze rzeczy w życiu zdarzają się wtedy, gdy naprawdę już się ich nie spodziewasz, więc nigdy się nie poddawaj!

Od ponad 40 lat jesteście z Donem małżeństwem. Jaki jest sekret trwałego związku w Hollywood?
Trzeba rozmawiać o wszystkim. Należy omawiać nawet najmniejsze rzeczy. Trzeba słuchać swojego partnera – jego problemów, sugestii i rad. Trzeba zaakceptować to, że nie zawsze ma się rację. Rozmowa jest kluczem do udanego małżeństwa…

Co czyni cię w życiu szczęśliwą?
Zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę są to te proste rzeczy jak miłość, dobre jedzenie, zdrowie. Rzeczy, które ludzie uważają za ważne jak władza, sława i siła są dla mnie również istotne, ale nie dają mi szczęścia i nie mają znaczenia, kiedy nie ma się tego, o czym wspomniałam wcześniej.

Czy boisz się czegokolwiek w życiu po tym jak osiągnęłaś tak wiele?
Jeśli chodzi o karierę – nie. Szczerze mówiąc, nigdy nie należałam do bojaźliwych osób. Ale kiedy jesteś aktorem, po prostu nie możesz się bać. Jeśli jesteś niepewny przed kamerą, wszyscy to zauważą i automatycznie odpadasz z gry. Takie nastawienie do mojej pracy bardzo pomogło mi również w prawdziwym życiu. Jestem bardzo silna i jest niewiele rzeczy, które mogłyby mnie zszokować.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze