Zależność między poglądami politycznymi a ilorazem inteligencji interesuje naukowców od dekad. Ich dotychczasowe ustalenia były jednak zbyt mało spójne, żeby wysunąć z nich jednoznaczne wnioski. Jednak najnowsze badanie, które śledziło wybory polityczne mężczyzn przez 30 lat, może potwierdzać hipotezę, która nasuwała się uczonym od dawna: im wyższe IQ, tym mniejsza skłonność do poglądów konserwatywnych. Jak to wytłumaczyć?
Badanie, o którym mowa, opublikowane zostało w lutym 2026 roku w piśmie naukowym „Intelligence”. Jego autorami są niemieccy naukowcy – Maximilian Krolo i Jörn R. Sparfeldt z Saarland University oraz Detlef H. Rost z Philipps-Universität w Marburgu. Uczeni bazowali na Marburg Giftedness Project – długofalowym badaniu społecznym, które zapoczątkowano w 1987 roku, a które miało na celu śledzenie rozwoju 7000 uczniów od najmłodszych lat życia aż po dorosłość. Z tej dużej grupy naukowcy wyodrębnili dwie mniejsze grupy: osoby o ponadprzeciętnie wysokim IQ wynoszącym ponad 130 i ich rówieśników, którzy mieli przeciętne IQ wynoszące ok. 100 punktów.
W toku kolejnych lat zaczęto porównywać rozwój ich poglądów. Dodajmy przy tym, że naukowcy zadbali o to, aby ochotnicy posiadali podobny rozkład płci i pochodzenie socjoekonomiczne, co miało zminimalizować wpływ zewnętrznych czynników na wynik badania. Co się okazało?
Po 35 latach zwrócono się do obu grup z prośbą o wypełnienie kilku ankiet dotyczących poglądów społecznych, światopoglądowych i gospodarczych. W grupie mężczyzn na tym etapie badania pozostało 87 z ponadprzeciętną inteligencją (>130) i 71 o przeciętnym poziomie inteligencji (ok. 100).
Badanie wykazało brak istotnych różnic w częstości występowania określonych poglądów gospodarczych (liberalizm gospodarczy vs. socjalizm) u obu grup. Wyraźne różnice ujawniły się jednak w kwestiach społecznych.
Mężczyźni o przeciętnym IQ uzyskali wyższe wyniki w zakresie społecznego konserwatyzmu niż mężczyźni uzdolnieni. Ci pierwsi częściej popierali wartości związane z tradycją i ścisłym porządkiem społecznym. Mężczyźni o wysokiej inteligencji rzadziej podzielali konserwatywne poglądy.
Co ciekawe, różnica ta nie wystąpiła wśród kobiet badanych w tym samym eksperymencie. Kobiety uzdolnione i nieuzdolnione wykazywały podobny poziom konserwatyzmu. Rozbieżność ta była charakterystyczna wyłącznie dla mężczyzn.
Bazując na jego wynikach, autorzy badania wysnuli hipotezę Cognitive Complexity–Openness. To jedno z głównych wyjaśnień, które badacze proponują, żeby zrozumieć związek między inteligencją a poglądami (zwłaszcza społecznymi). Pojęcie odnosi się do tego, w jak złożonym stopniu ktoś przetwarza rzeczywistość.
Osoba o wysokim IQ ma wysoką złożoność poznawczą, co oznacza, że:
- widzi wiele ludzkich perspektyw naraz – gdy napotyka na problem poznawczy, potrafi wziąć pod uwagę perspektywę kilku stron sporu i każdej przyznać pewne racje;
- potrafi widzieć sprzeczności w swoim oglądzie świata – zdaje sobie sprawę, że świat jest zbyt skomplikowany, by patrzeć na niego przez pryzmat sztywnych, zerojedynkowych norm i odrzucać tych ludzi, którzy nie wpisują się w nie (myślenie typu: zły, grzeszny vs. dobry, święty);
- do zbudowania swojej wizji świata nie potrzebuje czarno-białych kategorii oraz teorii podawanych jej przez zewnętrzne autorytety (politycy, dziennikarze i influencerzy o określonych poglądach politycznych).
- ogółem, osoba z wysokim IQ łatwiej przetwarza złożone informacje, mniej „męczy się” niejednoznacznością i lepiej radzi sobie z niepewnością poznawczą.
Z kolei osoby o niskim IQ, aby zachować spójność poznawczą, potrzebują sztywniejszych ram interpretacyjnych świata, stąd:
- myślą bardziej „sztywno” i kategorycznie;
- potrzebują bardziej jasnych zasad, porządku i hierarchii, które dają poczucie komfortu psychicznego oraz upraszczają proces poznawczy;
- nie widzą odcieni szarości, myślą czarno-biało: „to dobre vs. to złe”, „my vs. oni”.
Dla osób z niższym IQ taki sposób widzenia świata jest wygodniejszy i prostszy, bo nie wymaga od nich zniuansowanej, złożonej analizy zjawisk, która dla umysłu jest obciążająca i powoduje nieprzyjemny dysonans poznawczy.
We wnioskach z badania naukowcy podkreślają jednak, że konserwatywny sposób myślenia nie jest gorszy – odpowiada jedynie innym preferencjom poznawczym i lepiej spełnia potrzeby psychologiczne osób, które go wyznają. Ponadto, badanie ukazało różnice między IQ a poglądami tylko w warstwie społeczno-światopoglądowej, a nie np. gospodarczej. Trzeba wziąć też pod uwagę fakt, że grupa ankietowanych nie była duża (niecałe 160 osób), a badanie przeprowadzono w Niemczech. Badacze zwracają uwagę, że terminy polityczne takie jak „liberalny” czy „konserwatywny” mogą mieć różne znaczenia w różnych krajach. Wyniki nie muszą więc w pełni przekładać się na realia polityczne Stanów Zjednoczonych czy innych państw.
Źródło: K. Petrova, „High IQ men tend to be less conservative than their average peers, study finds”, psypost.org [dostęp: 18.03.2026].