Czy wiedziałaś, że istnieje aż siedem rodzajów odpoczynku? Każdy z nich odpowiada na inny typ zmęczenia. Nie jesteś pewna, którego z nich najbardziej potrzebujesz? Zrób krótki test i sprawdź, co dziś najlepiej naładuje twoje baterie.
Zastanawiałaś się kiedyś nad tym, czy w ogóle potrafisz odpoczywać? W czasach kultu pracy i produktywności – kiedy nieustannie podnosimy swoje kwalifikacje, kończymy kolejne kursy i ciągle uczymy się czegoś nowego – umiejętność odpoczywania jest na wagę złota. Tak, większość z nas nie potrafi odpowiednio odpoczywać. Zwłaszcza ci z nas, którzy w dzieciństwie przyłapywani na błogim nicnierobieniu, słyszeli: „A co ty tak leżysz? Zrobiłabyś coś produktywnego…”. Tymczasem odpoczynek jest bardziej produktywny, niż mogłoby się wydawać. Ten prawdziwy – jakościowy – m.in. poprawia nastrój, regeneruje ciało, obniża ryzyko wypalenia zawodowego, poziom lęku i stresu czy zwiększa wydajność, produktywność i kreatywność.
Nie ma takiej możliwości, żeby non stop działać na najwyższych obrotach. Nawet natura potrzebuje przerwy – stąd jesień i zima, gdy rośliny obumierają, część zwierząt zapada w zimowy sen, a czas jakby zwalnia, zachęcając nas do tego samego. Skoro codziennie ładujesz telefon czy komputer, to dlaczego zapominasz o swoich „bateriach”?
Czytaj także: Książki dla przebodźcowanych. Te tytuły pomagają złapać oddech, gdy masz wszystkiego dość
Jest tylko jedno „ale”: odpoczynek odpoczynkowi nierówny… Doktorka Saundra Dalton-Smith, lekarka i autorka książek, wyróżnia aż siedem różnych rodzajów odpoczynku: psychiczny, emocjonalny, sensoryczny, społeczny, twórczy, duchowy i fizyczny. Każdy z nich odpowiada na inne rodzaje zmęczenia.
Odpoczynek fizyczny to najbardziej oczywista forma odpoczynku, która ma zregenerować ciało. Może być bierny – długi sen, krótka drzemka, leżenie pod kocem – lub czynny: rozciąganie lub joga, spokojny spacer, masaż relaksacyjny. Z kolei przy zmęczeniu umysłu lepiej sprawdzi się odpoczynek psychiczny. Na przeciążoną głowę najlepiej pomogą chwile ciszy w ciągu dnia, medytacja lub ćwiczenia oddechowe czy czas offline (np. z lekką książką).
Czas offline sprawdzi się także przy odpoczynku sensorycznym, którego potrzebujemy po bombardowaniu bodźcami. By się wyciszyć, warto przygasić światła, wyłączyć muzykę, posiedzieć w ciszy z zamkniętymi oczami lub wziąć ciepły prysznic (najlepiej w półmroku).
Natomiast, gdy jesteś zmęczona udawaniem i tłumieniem uczuć – bo ciągle bierzesz na siebie problemy innych, a rzadko masz przestrzeń na to, by zaopiekować się sobą – potrzebujesz odpoczynku emocjonalnego. Tu sprawdzą się m.in. szczera rozmowa z kimś zaufanym, płacz (jeśli czujesz taką potrzebę), wizyta u psychoterapeuty czy pisanie w dzienniku.
Odpoczynek społeczny to kontakt z ludźmi, przy których możesz być sobą. To kawa z przyjaciółką, randka bez telefonów, spędzenie czasu z rodziną czy… z ukochanym zwierzakiem. Czasem oznacza też odpuszczenie toksycznych relacji, ograniczenie „obowiązkowych” wyjść i wybranie jednej bliskiej osoby zamiast dziesięciu znajomych.
Gdy czujesz wypalenie twórcze – nie masz pomysłów, nic cię nie zachwyca ani nie inspiruje – potrzebujesz odpoczynku twórczego. To paliwo dla wyobraźni. Przykłady? Malowanie, spontaniczny taniec, robienie zdjęć dla przyjemności, pisanie „do szuflady” czy eksperymentowanie w kuchni.
I wreszcie odpoczynek duchowy, czyli odpowiedź na głód głębi i sensu. Gdy odczuwasz wewnętrzną pustkę i masz wrażenie, że brakuje ci chwili na refleksję, możesz pomedytować, wypić herbatę w ciszy, popisać w dzienniku wdzięczności czy się pomodlić.
Najlepsze jest to, że rodzaj odpoczynku możesz dobrać za każdym razem do swoich aktualnych potrzeb. Nie jesteś pewna, którego z nich dziś potrzebujesz? Sprawdź – wystarczy, że odpowiesz na kilka pytań. Miłego odpoczywania!