Za nami rozdanie nagród muzycznych Grammy. Tegoroczna gala stała się jednak przede wszystkim platformą deklaracji politycznych w obronie imigrantów. Część artystów nie gryzło się w język, a ze sceny co chwilę padały mocne, otwarcie krytykujące Donalda Trumpa, amerykańską politykę i agencję migracyjną ICE słowa. Które gwiazdy zdecydowały się prywatny manifest?
Grammy zamieniły się w protest. Gwiazdy otwarcie uderzają w Trumpa i ICE
W tym roku rekordzistka z 2020 roku Billie Eilish nominowana była w dwóch kategoriach za utwór „Wildflower”. Przed rokiem nie udało jej się zdobyć żadnej statuetki za głośny album „Hit Me Hard and Soft”, tym razem jednak zdobyła nagrodę za piosenkę roku. Gdy 24-letnia artystka pojawiła się na scenie wraz z bratem Finneasem, który jest również producentem jej albumów, postanowiła wykorzystać moment i zamienić swoje przemówienie w prywatny manifest. Ostatnio była jedną z nielicznych młodych gwiazd, które po ostatnich interwencjach ICE (Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł) zabrała głos w sieci, apelując do innych o zaprzestanie milczenia. Tego wieczoru nie mogła zrobić inaczej.
Czytaj także: Billie Eilish oddała 11,5 miliona dolarów. Teraz chce, by w jej ślady poszli najbogatsi ludzie świata
Billie Eilish: „Nikt nie jest nielegalny na ukradzionej ziemi”
– Dziękuję wam bardzo. Nie mogę uwierzyć, wszyscy w tej kategorii są tak wspaniali, kocham was bardzo – zaczęła wokalistka. – Za każdym razem czuję się bardzo uhonorowana, że mogę być w tym pomieszczeniu. Ze swą wdzięcznością, jedyne co mogę powiedzieć w tej chwili, to to, że nikt nie jest nielegalny na ukradzionej ziemi. Trudno jest teraz znaleźć odpowiednie słowa i działania, ale czuję wielką nadzieję i uważam, że musimy dalej walczyć, zabierać głos i protestować, ponieważ nasze głosy naprawdę mają znaczenie, ludzie mają znaczenie, pieprzyć ICE. To wszystko, co mam do powiedzenia. Przepraszam. Bardzo dziękuję – zaapelowała ze sceny.
Bad Bunny: „Nie jesteśmy dzikusami. Jesteśmy ludźmi”
Na temat działań ICE wypowiedział się również portorykański wokalista Bad Bunny, który tej nocy zdobył aż 3 statuetki, za album roku „Debí Tirar Más Fotos” (pierwsze w historii wyróżnienie dla krążka całkowicie po hiszpańsku!), najlepszy album musica urbana oraz najlepszy występ muzyki świata. Benito Antonio Martínez Ocasio, bo tak naprawdę nazywa się artysta, już po ogłoszeniu nominacji do Grammy 2026 zapisał się w historii nagród, stając się pierwszym hiszpańskojęzycznym artystą, który w jednym roku zdobył nominacje w trzech głównych kategoriach (album, nagranie i piosenka roku).
– Zanim podziękuję Bogu, powiem: ICE, wynoś się. Nie jesteśmy dzikusami, zwierzętami, kosmitami. Jesteśmy ludźmi i Amerykanami. Wiem, że trudno jest nie nienawidzić w dzisiejszych czasach i czasami myślałem: contaminados [zanieczyszczeni], nie wiem, jak to powiedzieć po angielsku. Nienawiść staje się silniejsza z nienawiścią. Jedyne, co jest silniejsze od nienawiści, to miłość, więc proszę, musimy być inni. Jeśli walczymy, musimy to robić z miłością. Nie nienawidzimy ich. Kochamy naszych ludzi. Kochamy naszą rodzinę i tak to się robi. Z miłością. Proszę, nie zapominajcie o tym. Dziękuję – zaapelował.
Działania ICE skrytykowała też Kehlani, która odebrała swoją pierwszą Grammy za najlepszą piosenkę R&B („Folded”). – Razem jesteśmy silniejsi liczebnie, aby sprzeciwić się wszelkiej niesprawiedliwości dziejącej się teraz na świecie. Mam nadzieję, że wszyscy poczują się zainspirowani do zjednoczenia się jako społeczność artystów i zabrania głosu przeciwko temu, co się dzieje. Na tym poprzestanę i powiem: pieprzyć ICE – powiedziała.
Olivia Dean, wokalistka znana z utworów „Man I Need” i „Nice to Each Other”, otrzymała Grammy w kategorii „najlepszy nowy artysta”. Odbierając statuetkę brytyjska gwiazda nie kryła emocji i w poruszający sposób nawiązała do rodzinnych korzeni, wyrażając dumę i wdzięczność wobec poprzednich pokoleń. – Jestem tu jako wnuczka imigranta. Gdyby nie on, nie byłoby mnie tutaj... Jestem owocem odwagi i uważam, że ci ludzie zasługują na uznanie. Bez wsparcia innych nie bylibyśmy tym, kim jesteśmy – dodała.
SZA, która zdobyła statuetkę za nagranie roku i najlepszy melodyjny występ rapowy („Luther” z Kendrickiem Lamarem), powiedziała z kolei za kulisami: – To niesamowicie dystopijne, że możemy świętować i zbierać pochwały, podczas gdy ludzie są porywani i zabijani na ulicach. – To po prostu dziwne i widzę, że wielu z nas nie wie, co teraz czuć, poza wściekłością i beznadzieją – kontynuowała. – Naprawdę wierzę w wielkie możliwości. Wierzę, że entropia może rodzić zmiany. Wierzę, że nadszedł czas, by zrozumieć, że nie możemy liczyć na nikogo poza sobą i naszymi sąsiadami. Musimy się chronić, wspierać, podnosić morale, szerzyć wzajemną pomoc i troszczyć się o siebie – dodała.
– Zawsze mówię: chrzanić ICE. Chodzi tylko o to, żeby nie wszyscy popadali w rozpacz. Ja nie odejdę po cichu w cień i zachęcam wszystkich do tego samego – powiedziała natomiast ze sceny. – Proszę, nie popadajcie w rozpacz. Wiem, że teraz jest straszny czas, a algorytm mówi nam, że jest już wszystko stracone. Mamy za sobą wojny światowe i plagi. Poszliśmy dalej. Możemy iść dalej, potrzebujemy tylko siebie nawzajem. Musimy ufać sobie nawzajem; ufać sobie i swojemu sercu. Nie rządzi nami rząd, tylko Bóg – dodała.