Zrealizowana na podstawie opowiadania Olgi Tokarczuk „Zima pod znakiem wrony” w reżyserii Kasi Adamik to jeden z tych filmów w Konkursie Głównym tegorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, które można było zobaczyć na ekranach kin na długo przez pokazami w Gdyni. Mroczny thriller polityczno-psychologiczny osadzony jest w realiach grudnia 1981 r., tuż po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce. „Wspomnienie stanu wojennego, które miałam, było głównym powodem, dla którego chciałam zrobić ten film. To wszystko mi się śniło potem przez wiele lat. Polska rzeczywistość PRL-u powracała do mnie w snach” – mówi reżyserka. Z twórczynią filmu rozmawia Grażyna Torbicka.