1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seriale
  4. >
  5. Trzy polskie seriale komediowe na lato

Trzy polskie seriale komediowe na lato

Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe

Odsłuchaj artykuł

Małgorzata Major - Trzy polskie seriale komediowe na lato

00:00
15s
0,5 x
15s
Polski serial komediowy przeżywa renesans popularności. Duża w tym zasługa nowej generacji scenarzystów, którzy wnieśli do rodzimej produkcji własną autorską energię, poczucie humoru oparte na niezręczności i krindżu, a to dzisiaj bawi zarówno milenialsów, jak i zetki. Przyjrzyjmy się najlepszym polskim serialom komediowym, idealnym do nadrobienia latem.

Spis treści:

  1. „The Office PL” – Canal+
  2. „1670” – Netflix
  3. „Emigracja XD” – Canal+

„The Office PL” – Canal+

Za nami już pięć sezonów „The Office PL”, więc jeśli ktoś dopiero zaczyna przygodę z ekipą Kropliczanki, wiele dobrego przed nim. Serial wystartował jesienią 2021 i miał przed sobą trudne zadanie. Przekonać widzów, że poza wersją brytyjską i amerykańską, warto obejrzeć naszą rodzimą. Sprawy nie ułatwił pierwszy zwiastun, gdyż ten skutecznie zniechęcił widzów. Jak się później okazało, w ogóle nie odzwierciedlał tego, jakim serialem okazał się „The Office PL”.

Akcja toczy się w Siedlcach, w firmie Kropliczanka. Skoro Kropliczanka, to oczywiście sprzedaż wody. Trafiamy do biura gdzie rządzi prezes Michał Holc (Piotr Polak), a razem z nim pracuje ekipa ekscentryków: z częścią z nich będziecie się identyfikować, inni was zniechęcą, a jeszcze inni przerażą. Ekipa Kropliczanki to cały przekrój społeczny: zmęczona matka Polka Gosia (w tej roli Monika Obara), niewylewająca za kołnierz Bożenka (Milena Lisiecka), kombinujący na prawo i lewo kierowca Łukasz „Łuki” (wyśmienity Adam Bobik), czy nepo baby Patrycja (w tej roli Vanessa Aleksander).

Kluczem do sukcesu serialu jest scenariusz. A ten pisze zespół scenarzystów pod kierunkiem Łukasza Sychowicza. Każdy z autorów ma swój własny styl i widać to na przestrzeni kolejnych sezonów. Żart, który dominuje w serialu opiera się na krindżu i niezręczności odczuwanej gdy jeden z bohaterów zrobi coś głupiego (na ogół jest to Michał). Twórcy trafnie uderzają w nasze rodzime bolączki, tematy polaryzujące społeczeństwo, nasze drobne grzeszki itd.

Czytaj także: Oblicza współczesnej męskości. Najciekawsze role w polskich serialach

Nie brakuje więc odcinków poświęconych dyskusjom na ważne społeczne tematy, jak krzyż w przestrzeni publicznej, albo wybory prezydenckie, czy aborcja. Scenarzyści (Jakub Rużyłło, Mateusz Zimnowodzki i Mateusz Płocha) na gorąco komentują tematy aktualnie pojawiające się w mediach i wzbudzające zainteresowanie Polaków. Czasem jest śmiesznie, innym razem ponuro. Trudne tematy przeplatane są naszymi narodowymi przywarami, z których (nie) potrafimy się śmiać.

W serialu nie brakuje wątków romansowych, zawierania nowych przyjaźni, ale i gościnnych występów celebrytów, aktorów i piosenkarzy aktualnie popularnych w kraju. Był już Dawid Podsiadło i Julia Wieniawa. Pojawiła się też Joanna Kulig i Maja Ostaszewska. Wystąpił także influencer Wojciech Sawicki, znany jako Life on Wheelz.

Ważnym tematem, który dotyczy bohaterów, ale i odnosi się do nas jako społeczeństwa jest samotność. Michał źle znosi samotność zarówno jako singiel, ale i człowiek bez rodziny oraz przyjaciół. Próbuje sobie radzić z tym na różne, na ogół fatalne sposoby. Samotność dotyka też recepcjonistki Asi (Kornelia Strzelecka), mimo że bohaterka jest w długoletnim związku. Gosia także nie może poradzić sobie z uczuciem, że cała rodzina polega tylko na niej, co bardzo ją frustruje. Wszystkie odmiany samotności pokazują, że to problem, o którym jako społeczeństwo nie potrafimy rozmawiać.

„1670” – Netflix

Serial „1670” i „The Office PL” łączy osoba scenarzysty, czyli Jakuba Rużyłło. To on stworzył całą koncepcję i świat Adamczychy, w której mieszka najsłynniejszy Jan Paweł (Bartłomiej Topa) ze swoją rodziną. Mieszka tam również znienawidzony sąsiad Andrzej (w tej roli Andrzej Pobreża).

Trafiamy do XVII-wiecznej wsi w połowie zarządzanej przez szlachcica Jana Pawła. To on, a właściwie jego chłopi pańszczyźniani, pracują ciężko na dobrobyt rodziny Adamczewskich. Poznajemy rytm dnia wsi, zadania do wykonania, a potem pojawia się Jan Paweł i musi coś popsuć oraz utrudnić życie ludziom wokół niego. Taki po prostu jest. Nieznośny boomer i narcyzm przekonany o własnej nieomylności. Nawet gdy przyzna się do błędu to tak, żeby nikt tego nie zauważył.

Sukces serialu opiera się na scenariuszu Rużyłły, czyli błyskotliwej opowieści zakorzenionej w przeszłości, ale nieustannie odnoszącej się do naszej teraźniejszości. Jan Paweł i Adamczewscy to przedstawiciele naszych rodzin. Gdy wygłaszają swoje poglądy, prędzej czy później z kimś z nich się zgodzimy. Będzie to bogobojna Zofia (wspaniała Katarzyna Herman), albo przedstawiciele młodego pokolenia, jak ksiądz Jakub (Michał Sikorski) lub jego siostra Aniela (Martyna Byczkowska), ostatecznie lekkoduch Stanisław (Filip Zaręba).

Życie Adamczewskich to tak naprawdę życie współczesnej wielopokoleniowej rodziny, którą dzieli więcej niż łączy. Różnice światopoglądowe, inne spojrzenie na codzienność, pracę, pieniądze, czas wolny. Kłótnie u Adamczewskich to coś co możemy znać z własnej codzienności. Podobnie jak wyjazdy na wakacje, spotkania rodzinne, wesela, pogrzeby i awantury na stypach.

Rużyłło bawi się językiem, powiedzeniami, nawiązuje do rozmaitych dzieł popkultury. Jak w przypadku wielu kultowych produkcji, tym razem także widać wyraźnie, że bez pomysłu scenarzysty, uniwersum Adamczewskich nie mogłoby z sukcesem zaistnieć.

„Emigracja XD” – Canal+

Kolejnym głosem młodego pokolenia scenarzystów jest autor ukrywający się pod pseudonimem Malcolm XD. Najpierw napisał powieści, które Canal+ zdecydował się zekranizować jako serial, a teraz bierze udział w pracy nad kolejnymi częściami jako producent kreatywny.

„Emigracja XD” to opowieść o dwójce kolegów Malcolmie i Stomilu, którzy po szkole średniej nie bardzo wiedzą, co zrobić ze swoim życiem. Jako że nic ich nie trzyma w kraju, a małe rodzinne miasto nie jest w stanie zaoferować im pracy, decydują się na wyjazd do Londynu. Przygody emigranckie Malcolma (Tomasz Włosok) i Stomila (Michał Balicki) stały się znakiem rozpoznawczym Canal+, a serial skutecznie rozbawił młode pokolenie widzów.

Mimo że zrealizowany z opóźnieniem w stosunku do pierwszej fali emigracji zarobkowej młodych Polaków do Anglii (ta miała miejsce już dwadzieścia lat temu, o czym opowiada inny polski serial pt. „Londyńczycy”), trafnie diagnozuje większość problemów polskich emigrantów. Bohaterowie trafiają na „pomocnych” Polaków gotowych utopić ich w łyżce wody, wzbudzających przerażenie i niepokój zamiast słynnej polskiej gościnności. Oglądamy pierwsze prace Stomila i Malcolma, ich karierę jako kierowców rikszy, a także kolejne rokujące biznesy kończące się finansową katastrofą.

Czytaj także: Na taką męskość nie ma już przyzwolenia. Filmy i seriale, których bohaterowie się przeterminowali

W drugiej odsłonie serialu, bohaterowie wracają do kraju, żeby studiować i pracować. Wpadają w łapy polskich „januszy biznesu” co zwiastuje lawinę problemów. Perypetie bohaterów trafiają w gust milenialsów i zetek rozumiejących, że tak wygląda obecnie rynek pracy. Nadużycia, których ofiarami padają bohaterowie, to tematy znane z nagłówków portali informacyjnych: umowy śmieciowe, brak wynagrodzenia, brak ubezpieczenia zdrowotnego i wszystkie inne patologie życia społecznego. Dlatego dla widzów często jest to śmiech przez łzy, a Malcolm XD doskonale wyczuwa nastroje swoich czytelników i widzów.

Pisarz i scenarzysta, podobnie jak twórcy „The Office PL” i „1670”, potrafi odpowiadać na potrzeby rówieśników. Wie co ich bawi, a co smuci, bo sam podziela te emocje. Współczesna polska komedia musiała przeżyć zmianę pokoleniową, żeby ruszyć do przodu. W końcu się to udało dzięki nowej energii i pomysłom, prostym a genialnym. Obserwowanie lęków współczesnych trzydziesto- i czterdziestolatków to niewyczerpalne źródło komizmu. To pierwsze pokolenia pamiętające życie bez internetu, a obecnie funkcjonujące głównie w środowisku technologii cyfrowych. Pokolenie Y i Z zmaga się też z problemami typowymi dla prekariatu, brakiem stabilizacji finansowej i samotnością. Wszystkie te tematy wybrzmiewają w nowych serialach komediowych i dlatego widzowie chcą je oglądać. W końcu pojawili się bohaterowie, z którymi mogą się identyfikować.

Ciągła zmiana pracy, przeprowadzki, brak znajomych i przyjaciół to realne problemy młodszych pokoleń Polaków. Wiele zmieniło się od czasów gdy boomerzy wchodzili w dorosłość i polski serial komediowy też w końcu musiał tę zmianę zauważyć. A o to przecież w komedii chodzi. Ma być lustrem naszej rzeczywistości, a częściej – jej krzywym zwierciadłem.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE