1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seriale
  4. >
  5. „Klara. Rewolucja” wraca z nowym sezonem. Najlepszy rodzimy serial dziewczyński [Recenzja]

„Klara. Rewolucja” wraca z nowym sezonem. Najlepszy rodzimy serial dziewczyński [Recenzja]

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe

Odsłuchaj artykuł

Małgorzata Major - „Klara. Rewolucja” wraca z nowym sezonem. Najlepszy rodzimy serial dziewczyński [Recenzja]

00:00 05:51
15s
0,5 x
15s
Serial „Klara” zadebiutował wiosną 2024 roku w ofercie Playera. Tym razem kontynuację zobaczymy na platformie HBO Max. Kanwę scenariusza Marka Modzelewskiego stanowi powieść „Klara” Izabeli Kuny, która w serialu gra główną bohaterkę. Czterdziestoparoletnia kobieta uwikłana w romans z żonatym mężczyzną. Brzmi banalnie? Niekoniecznie.

Pierwszy sezon w reżyserii Łukasza Jaworskiego pokazał, że w końcu mamy rodzimy serial dziewczyński z prawdziwego zdarzenia. Przez lata nie doczekałyśmy się komediowej produkcji dla kobiet, która odpowiadałaby na potrzeby swojej widowni tak jak kultowy „Seks w wielkim mieście”, albo „Dziewczyny”.

Tym razem jest inaczej. Klara Kozłowska (wspaniała Izabela Kuna) to bohaterka kompletna. Od sześciu lat związana z żonatym mężczyzną Aleksem (Adam Woronowicz), miota się między pragnieniem stabilnego związku, a odejściem z trójkąta. Pierwszy sezon opowiadał o wątpliwościach bohaterki. Klarę oglądaliśmy oczami przyjaciół, ale i osób postronnych krytycznie oceniających relację z zajętym facetem.

Spis treści:

  1. Bałagan męskiego testosteronu
  2. Dwóch mężczyzn i kot
  3. Czas na rewolucję!
  4. Przewrót domowy

Bałagan męskiego testosteronu

Nie brakowało również burzliwej relacji Klary z jej matką, szantażystką emocjonalną Alą (Iwona Bielska). W nowym sezonie (oglądałam pięć z ośmiu odcinków), Klara mierzy się z nowymi sytuacjami. W jej życiu pojawią się dwaj mężczyźni, których obecności zawsze pragnęła. Pierwszym będzie ojciec Władysław (w tej roli Joachim Lamża). Nie widziała go odkąd skończyła dziesięć lat. Myślała, że nie żyje, a on nagle pojawia się na progu jej mieszkania. Drugim będzie Aleks, ponieważ kochanek w końcu obiecuje rozstanie z żoną. I tym razem rzeczywiście małżonkowie się rozstają, ale kulisy rozstania na długo pozostają dla bohaterki zagadką.

 fot.materialy prasowe fot.materialy prasowe

I nagle Klara ma wszystko. To dlaczego nie jest szczęśliwa? Całe życie o tym marzyła. Chciała znać ojca, spotykać się z nim, mieć coś więcej niż tylko ciągłe potyczki z matką. Pragnęła dorosłej relacji z ojcem marnotrawnym, mimo że pewnego dnia, gdy była małą dziewczynką, po prostu ją porzucił. Nagle wraca, więc świat powinien zatrzymać się co najmniej na minutę, żeby bohaterka mogła docenić tę wyjątkową chwilę. Coś ją jednak uwiera i niepokoi. Jej wątpliwości potwierdza kot Gerard (spersonifikowany przez wspaniałego Eryka Kulma), jej futrzasty współlokator nie cierpi ani ojca, ani Aleksa. Mężczyźni starają się, ale nie łapią z nim dobrej relacji. Swoją drogą kot zdecydowanie zasługuje na spin-off. W jego życiu, gdy nikt nie patrzy, dzieje się sporo i warto byłoby zgłębić ten temat dokładniej.

Czytaj także: Czy milenialsi przechodzą kryzys wieku średniego?

Dwóch mężczyzn i kot

Klara również nie czuje motyli w brzuchu na widok Aleksa. Rozstał się z żoną, ale bohaterka nie skacze z radości, to nie jest zamknięcie związku jakiego oczekiwała. Chciała w końcu dowiedzieć się, że jest dla niego najważniejszą kobietą na świecie, a wygląda na to, że Aleks szukał tylko nowego miejsca do spania, bo musiał opuścić dotychczasowe mieszkanie.

Wątpliwości bohaterki, jej rozmowy z Wronką (Katarzyna Warnke) i Wojtkiem (Piotr Adamczyk) są kapitalne. Dialogi w serialu to złoto. Świetnie napisane, szczere, błyskotliwe, bez owijania w bawełnę. „Klara. Rewolucja” doskonale radzi sobie w warstwie dialogowej, ale i realizacyjnej. Poza akcją na jawie, mamy kolejne sny bohaterki, jej wyobrażenia i manifestacje.

 fot.materiały prasowe fot.materiały prasowe

Czas na rewolucję!

Atmosfera rewolucji francuskiej obecna w snach bohaterki, odzwierciedla stany lękowe Klary, jej ataki paniki i ciągłe poczucie bycia niewystarczającą. Zastanawia się, czy w całej tej sytuacji, to ona zasłużyła na gilotynę? Analizuje związek z Aleksem, wraca do początków ich znajomości i nie może nadziwić się, ile rzeczy było w niej kłamstwem, ułudą. Kocha go i nie lubi równocześnie.

Marzenia o rodzinie, dobrych relacjach z ojcem i partnerem ciągle się nie spełniają. Nie pomagają nawet litry wypitego koniaku, który stał się ulubionym trunkiem wszystkich domowników (poza kotem Gerardem). Klara zawsze mieszkała sama (z kotem!), a teraz jej przestrzeń jest zagracona męskim testosteronem. Ojciec ciągle przebąkuje o swojej chorej prostacie, a partner bez uprzedzenia przyprowadza dzieci. Nagle dla kobiety nie ma miejsca w jej własnym bezpiecznym kącie.

fot. materiały prasowe fot. materiały prasowe

A może to tylko sabotaż? Żeby rozwiać wątpliwości Klara wybiera się na terapię. I ten wątek również jest bardzo udany. Jak zwykle podany humorystycznie i z kpiną charakterystyczną dla całej produkcji. W roli terapeutki oglądamy świetną Aleksandrę Konieczną.

Czytaj także: Hiacynta Bukietowa to styl życia. O popularności serialu „Co ludzie powiedzą”

Przewrót domowy

„Klara. Rewolucja” oznacza nie tylko rewolucję w życiu bohaterki, ale też rewolucję w serialu. Nowy sezon jest dojrzalszy od poprzedniego, jeszcze śmielszy i boleśnie prawdziwy. Po raz kolejny zastanawiamy się, czym jest szczęście i czy na nie zasługujemy. Czy wszystkie marzenia trzeba spełniać? Czy mogą przynosić rozczarowanie?

Pewna jest tylko przyjaźń, jeśli o nią dbamy i regularnie pielęgnujemy. Relacja Klary z Wronką i Wojtkiem to kolejny atut komedii. Bohaterowie znają się jak łyse konie. Wspierają się, ale i kpią z siebie nawzajem. Chemia między aktorami pozwala uwierzyć w ich przyjaźń i zatęsknić za podobną, albo wspomnieć dawno minioną.

 fot.materiały prasowe fot.materiały prasowe

W końcu doczekaliśmy się mądrej, zabawnej i zrealizowanej z pomysłem komedii dla kobiet, a na dodatek mogą obejrzeć ją również mężczyźni. Nikt tego nie zabrania. Amerykanie mają Carrie Bradshaw i Hannah Horvath, a my w końcu mamy Klarę Kozłowską.

Czytaj także: „Nic nie smakuje tak dobrze, jak bycie chudą”. Czy bohaterki plus size zasługują na życie erotyczne?

Serial „Klara. Rewolucja” zadebiutował 7 sierpnia w ofercie HBO Max.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE