Islamska feministka

Forum / Shirin Neshat

W jej kraju kobietom zabrania się wielu rzeczy, w tym uprawiania sztuki. Prace Iranki Shirin Neshat, słynnej artystki wizualnej, są jednak czymś więcej niż tylko głosem milczących i nieobecnych. W filmowym debiucie „Kobiety bez mężczyzn” przemawia jako poetka zainteresowana głębokimi wymiarami konfliktu.

W sierpniu 1953 roku Teheran ogarnęły zamieszki, na ulice wyjechały czołgi. Demokratycznie wybrany premier Mohammad Mosaddegh został zatrzymany przez wojsko i osadzony w areszcie domowym. Szach Reza Pahlavi powrócił z zagranicy i rozpoczął budowę autorytarnego reżimu.

Cztery lata po obaleniu premiera Mosaddegha w irańskim mieście Qazvin przyszła na świat Shirin Neshat. W zeszłym roku Neshat, znana do tej pory z fotografii i niezwykle sugestywnych obrazów wideo, przedstawiła swój pierwszy film fabularny „Kobiety bez mężczyzn”, za który otrzymała w Wenecji Złotego Lwa dla najlepszego reżysera. Wraca w tym obrazie do wydarzeń z 1953 roku.

Świat po końcu świata

Ubocznym efektem każdej rewolucji jest nowa rzesza wygnańców. Swoją „wielką emigrację” wyprodukowała także rewolucja islamska, która w 1979 wywróciła Iran do góry nogami, zastępując szacha, od dawna będącego wasalem Stanów Zjednoczonych, rodzimymi, ale autokratycznymi rządami muzułmańskich duchownych. Shirin Neshat rewolucja zastała w Los Angeles. Miała 22 lata, studiowała sztuki piękne. W Iranie ajatollahów dla takiej postaci jak kobieta zajmująca się sztuką współczesną nie było miejsca. 

Echo historii Neshat słychać w słynnym komiksie „Persepolis” innej irańskiej emigrantki, młodszej o kilkanaście lat Marjane Satrapi. W ich biografiach jest wiele zbieżności. Obie pochodziły z liberalnych rodzin przywiązanych do nowoczesności, otwartych na zachodnią kulturę. Iran czasów szacha był miejscem, w którym szalała niesławna policja polityczna, ale w którym również panowała duża kulturalna swoboda. Jej wielkimi beneficjentkami były kobiety. Zarówno ojciec Satrapi, jak i ojciec Neshat dbali o gruntowną edukację swoich córek i wspierali ich ambicje i poczucie niezależności. Dla takich inteligenckich, świeckich rodzin rewolucja islamska była końcem świata. Pod rządami ajatollahów Iran stał się krajem, w którym wydaje się fatwy wzywające do zabijania nieprawomyślnych twórców – symbolem tej ponurej praktyki stał się zaoczny wyrok śmierci na Salmana Rushdiego. Nic też dziwnego, że ani Neshat, ani Satrapi nie mieszkają dziś w Iranie, podobnie jak tysiące innych irańskich artystów.

Kobiety Allaha

Artyści na wygnaniu padają często ofiarami szczególnego syndromu; latami przebywając poza krajem, mentalnie nigdy go nie opuszczają. Dotyczy to również Shirin Neshat. Po studiach w Kalifornii wyjechała do Nowego Jorku, gdzie zaczęła pracować dla organizacji kulturalnej Storefront Art and Architecture. Odwiedziła Iran dopiero w 1990 roku, po śmierci ajatollaha Chomeiniego i po ponad 15 latach w USA. Wizyta w ojczyźnie była dla artystki szokiem, z tego szoku narodziła się sztuka. Do czasu tej podróży Neshat była zawsze blisko życia artystycznego, ale nie tworzyła nic własnego. „Dopóki nie pojechałam do Iranu, nie miałam nic do powiedzenia” – mówi w wywiadach artystka.

Kadr z filmu Kobiety bez mężczyzn/ForumJej pierwszą głośną pracą stały się „Women of Allah” („Kobiety Allaha”) – seria czarno-białych portretów irańskich kobiet. Ich postaci zasłaniają tradycyjne czarne stroje. Dłonie i twarze – jedyne części ciała, które kobieta może wystawić na widok publiczny – pokryte są gęsto wykaligrafowanym poetyckim tekstem w języku farsi. Kobiety Allaha często dzierżą w rękach broń. W tych zdjęciach zarysowały się przyszłe tematy sztuki Neshat: kontrast czerni i bieli, piękna i przemocy, pytanie o głos kobiet w kulturze, w której kobiety nie mają prawa głosu.

Pod koniec lat 90. artystka zaczęła rozwijać te wątki w pracach wideo. Jej kolejne realizacje, „Turbulent” (1998), „Rapture” (1999), „Soliloquy” (1999) czy „Fervor” (2000), były ruchomymi dźwiękowymi obrazami rozgrywającymi się w przestrzeni i wyświetlanymi zazwyczaj na dwóch ekranach jednocześnie. Artystkę wspiera dobrane grono współpracowników: obdarzona niesamowitym głosem śpiewaczka i kompozytorka Sussan Deyhim, operator filmowy Ghasem Ebrahimian oraz scenarzysta Shoja Azari – wszyscy są irańskimi artystami na emigracji.

 

Pierwsze filmy autorki „Kobiet Allaha” nie miały fabuły w klasycznym rozumieniu. Neshat zastępowała konwencjonalną intrygę obrazem, choreografią, śpiewem, elementami sufickiego mistycyzmu, nowymi interpretacjami perskiej muzyki i poezji. I właśnie poezja, która odgrywa tak ważną rolę w perskiej kulturze, jest kluczem do twórczości Neshat. Jej sztuka to opowieść o sprzecznościach, o podziale świata na męskie i żeńskie widzianym z perspektywy kobiet muzułmańskich.

Zakazane sztuki

W 1999 roku Neshat otrzymała główną nagrodę na Biennale Sztuki w Wenecji. Jej hipnotycznym spektaklom wideo nie można się oprzeć – i świat sztuki nie opierał się im długo, obwołał Irankę jedną z największych gwiazd współczesnej sceny artystycznej. Sukcesy Neshat zbiegły się w czasie z renesansem irańskiego kina, które podbijało międzynarodowe festiwale. Jej twórczość też stawała się stopniowo coraz bardziej „kinematograficzna”. Zwieńczeniem tego procesu jest pierwszy pełnometrażowy fabularny film „Kobiety bez mężczyzn” i Złoty Lew za reżyserię na festiwalu w Wenecji. Artystka zekranizowała książkę Shahrnusha Parsipura, powieść zakazaną dziś w Iranie, podobnie zresztą jak sztuka samej Neshat.

Jej prace zostały pokazane w Teheranie w roku 2004 i 2005; było to jednak przed wyborem na prezydenta skrajnie konserwatywnego Mahmuda Ahmadineżada, w czasie jednego z tak charakterystycznych dla państw totalitarnych momentów „odwilży”. Znamienne jest, że w „Kobietach bez mężczyzn” artystka nie odnosi się wprost ani do współczesności, ani do rewolucji islamskiej z 1979 roku, która skazała ją na wygnanie, lecz właśnie do przewrotu z 1953 roku. Amerykańskie i brytyjskie wywiady działały z myślą o doraźnych korzyściach związanych z wydobyciem ropy. Konsekwencje tej operacji były jednak o wiele poważniejsze; wielu historyków uważa wręcz, że przesądziła ona o dzisiejszych losach Iranu. W tym sensie zamach stanu zaważył także na losach irańskich kobiet.

W filmie na pierwszym planie są historie czterech kobiet żyjących na granicy świata realnego i wyobraźni. Neshat idzie w ślady wielu współczesnych artystów wizualnych, którzy jak Steve McQueen, zwycięzca festiwalu w Cannes 2008, przeprowadzają się z galerii do kina. Nie przestają być jednak bardziej artystami niż uczestnikami przemysłu filmowego.  

„Kobiety bez mężczyzn”, reż. Shirin Neshat, 2009 (dystr. w Polsce Against Gravity)

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »