Nie każda forma aktywności musi oznaczać zadyszkę, wyciskanie siódmych potów i walkę z własnymi ograniczeniami. Coraz więcej kobiet wybiera trening, który wzmacnia ciało bez nadmiernego obciążania organizmu, a jednocześnie pomaga odzyskać równowagę psychiczną. Pilates - szczególnie wykonywany na reformerach - od lat cieszy się uznaniem fizjoterapeutów i specjalistów zajmujących się zdrowiem kobiet. Dziś jest postrzegany nie tylko jako sposób na poprawę sylwetki, ale także narzędzie wspierające zdrowie, regenerację i dobre samopoczucie na każdym etapie życia.
Fot. Rafał Latoszek
Jeszcze kilka lat temu kojarzył się głównie z celebrytkami i zajęciami dla osób, które nie przepadają za intensywnym wysiłkiem. Dziś pilates przeżywa prawdziwy renesans. Lekarze, fizjoterapeuci i trenerzy coraz częściej wskazują go jako jedną z najbardziej wszechstronnych form aktywności fizycznej. Wzmacnia mięśnie, poprawia postawę, wspiera zdrowie kręgosłupa, pomaga w regeneracji organizmu i redukuje stres. Nic dziwnego, że szczególną popularnością cieszy się wśród kobiet po czterdziestce, dla których ruch staje się nie tylko sposobem na zachowanie sprawności, ale również inwestycją w zdrowie na kolejne dekady życia.
W okresie perimenopauzy organizm kobiety zaczyna przechodzić szereg zmian. Spada poziom estrogenów, zmniejsza się masa mięśniowa, stopniowo obniża się także gęstość kości. To właśnie dlatego eksperci coraz częściej wskazują pilates jako jedną z najlepszych aktywności dla kobiet 40+. Trening wzmacnia mięśnie głębokie odpowiedzialne za stabilizację całego ciała, poprawia równowagę, zwiększa zakres ruchu i pomaga zachować sprawność bez nadmiernego obciążania stawów.
Fot. Rafał Latoszek
Dla wielu kobiet równie ważne okazują się jednak korzyści psychiczne. Pilates wymaga skupienia, świadomego oddechu i precyzyjnego wykonywania ruchów. Dzięki temu podczas zajęć trudno myśleć o codziennych problemach. Trening staje się formą aktywnej medytacji, która pozwala wyciszyć głowę i na chwilę odciąć się od nadmiaru bodźców. Nieprzypadkowo wiele uczestniczek zajęć mówi o nim jak o formie terapii.
Szczególnie widoczne jest to podczas ćwiczeń na reformerach. Specjalistyczne maszyny wykorzystujące system sprężyn pozwalają wykonywać ruchy z niezwykłą precyzją, dostosowując poziom trudności do możliwości każdej osoby. Co ważne, reformer nie powstał z myślą o sporcie wyczynowym. Joseph Pilates stworzył jego pierwowzór podczas pracy jako pielęgniarz, wykorzystując sprężyny szpitalnych łóżek do rehabilitacji osób osłabionych chorobą. Już wtedy zauważył, że odpowiednio dobrany ruch może znacząco przyspieszać proces powrotu do zdrowia.
Fot. Rafał Latoszek
Dziś badania naukowe potwierdzają wiele obserwacji twórcy tej metody. Pilates wspiera osoby zmagające się z przewlekłym bólem kręgosłupa, pomaga poprawić postawę ciała i zwiększyć mobilność. Regularne ćwiczenia wzmacniają mięśnie odpowiedzialne za stabilizację kręgosłupa, co może prowadzić do zmniejszenia dolegliwości bólowych oraz poprawy jakości życia. Jak mawiał sam Joseph Pilates:
„Jeżeli masz 30 lat, a Twój kręgosłup jest sztywny - jesteś stary. Jeżeli masz 60 lat, a Twój kręgosłup jest elastyczny - jesteś młody”.
Coraz częściej pilates wykorzystywany jest również jako element wspomagający rehabilitację. Poleca się go osobom z reumatoidalnym zapaleniem stawów, ponieważ pozwala stopniowo zwiększać zakres ruchu, poprawia postawę i zapobiega przykurczom. Korzyści obserwują także osoby z insulinoopornością. Regularny, spokojny trening aktywizuje mięśnie, które odgrywają kluczową rolę w gospodarce insulinowej organizmu, a jednocześnie nie powoduje nadmiernego obciążenia i problemów z regeneracją.
Fot. Rafał Latoszek
Szczególne miejsce pilates zajmuje również w procesie powrotu do zdrowia po chorobie nowotworowej. Ćwiczenia pomagają odzyskać sprawność, wzmacniają mięśnie pleców, poprawiają postawę i wspierają organizm w okresie rekonwalescencji. Australijska terapeutka Naomi Aaronson od lat wykorzystuje pilates w programach rehabilitacji pacjentek po leczeniu raka piersi i operacjach rekonstrukcyjnych, podkreślając jego znaczenie dla odzyskania kontroli nad własnym ciałem.
Takie podejście przyświeca także działalności studia Forme Pilates stworzonego przez Beatę Tadlę. To miejsce powstało z przekonania, że ruch powinien być dostępny dla każdego - niezależnie od wieku, kondycji czy historii zdrowotnej. W studiu działają między innymi bezpłatne grupy dla podopiecznych Fundacji Rak’n’Roll, które ćwiczą w kameralnym gronie, łącząc aktywność fizyczną z wzajemnym wsparciem i budowaniem poczucia sprawczości po trudnych doświadczeniach związanych z chorobą.
Fot. Rafał Latoszek
W czasach, gdy aktywność fizyczna coraz częściej kojarzy się z przekraczaniem granic wytrzymałości, pilates proponuje zupełnie inną filozofię. Nie chodzi o rywalizację, rekordy czy zmęczenie do granic możliwości. Chodzi o świadomy ruch, lepsze samopoczucie i budowanie siły, która zostaje z nami na lata. Być może właśnie dlatego dla tak wielu osób staje się nie tylko treningiem, ale stylem życia.