Patrycja Klikowska - Jak poradzić sobie z odrzuceniem przez mężczyznę? 7 kroków, dzięki którym przestaniesz ciągle o nim myśleć
00:00
Nieważne, czy wyszliście na randkę raz czy byliście w związku przez dekadę - odrzucenie przez mężczyznę potrafi zaboleć. Jeśli jednak nie podejdziesz do tego jak do końca świata i zachowasz zimną krew, szybko wrócisz do równowagi. Oto 7 wskazówek, które pomogą ci po odrzuceniu - są krótkie, wspierające i przypominają o priorytetach.
Jesteś zła, zawiedziona, a może dziwnie obojętna? Po odrzuceniu możesz przeżywać istny rollercoaster emocji. Wiele osób próbuje się ich jak najszybciej pozbyć - zajmują sobie czas obowiązkami, udają przed znajomymi, że wszystko jest w porządku lub albo wypierają, że cokolwiek złego się wydarzyło. Problem polega na tym, że emocje nie znikają tylko dlatego, że je ignorujemy.
Jeśli czujesz smutek, żal czy rozczarowanie po odrzuceniu, pozwól sobie to wszystko przeżyć. Płacz, jeśli chce ci się płakać, porozmawiaj z bliską osobą, a najlepiej notuj swoje uczucia w dzienniku - to wszystko pomoże ci uporządkować wszystko, co dzieje się w twojej głowie. Nie bój się, że skupienie na tym zatrzyma cię w miejscu lub niepotrzebnie cię roztkliwi. Dopiero wyrażone uczucia pozwalają nam naprawdę zamknąć rozdział i ruszyć dalej.
Czytaj także: Coś się kończy, coś się zaczyna. Poradniki, które pomogą przejść przez rozstanie
Jednym z największych błędów po odrzuceniu jest utożsamianie decyzji drugiej osoby z własną wartością. Wiele kobiet zaczyna zastanawiać się, czy są wystarczająco atrakcyjne, inteligentne, interesujące lub „dobre” do związku - przecież gdyby były, on by ich nie odrzucił, prawda?
Relacje nie działają w tak prosty sposób. To, że ktoś nie chce kontynuować znajomości, nie oznacza, że jesteś niewystarczająca. Ludzie mają różne potrzeby, oczekiwania, doświadczenia i gotowość do zaangażowania. Czasami po prostu nie dochodzi do wzajemnego dopasowania. Warto pamiętać, że brak chemii czy zainteresowania nie jest obiektywną oceną twojej osoby, lecz indywidualnym odczuciem konkretnego człowieka.
Czytaj także: Jak pogodzić się ze stratą? Ekspertka radzi jak przeżyć rozstanie, śmierć, rozłąkę, utratę marzeń
Po odrzuceniu wiele osób odtwarza w głowie wszystkie rozmowy, wiadomości i spotkania, próbując znaleźć odpowiedź na pytanie: „Co zrobiłam źle?”. Analizują każde słowo, zastanawiają się, czy nie były zbyt otwarte, zbyt zdystansowane, zbyt emocjonalne lub zbyt niezależne.
Choć taka analiza może wydawać się pomocna, często prowadzi jedynie do pogłębiania poczucia winy. Prawda jest taka, że nie zawsze istnieje jeden konkretny powód, dla którego relacja się nie rozwinęła. Czasami odpowiedź jest znacznie prostsza: druga osoba nie poczuła tego samego. Zamiast wracać po raz setny do tych samych scenariuszy, spróbuj zaakceptować fakt, że nie na wszystko mamy wpływ.
Zawsze, kiedy wpadasz w spiralę analizowania, spróbuj pamiętać o prostej zasadzie: wskazuję obiektywne fakty, opisuję tylko swoje emocje. „On nie zaprosił mnie na drugą randkę i jest mi przykro” to zupełnie inny komunikat niż „On twierdzi, że jestem najgorszą osobą, którą można zaprosić tylko raz do kina”.
Przestań obserwować go w mediach społecznościowych, skasuj wspólne zdjęcia i zarchiwizuj waszą konwersację. Chociaż czasem wydaje nam się, że „damy radę” i że zrobienie tych wszystkich rzeczy to sygnał naszej słabości, to jest zupełnie odwrotnie. Prawdziwie silna osoba otacza się tym, co ją wzmacnia, a nie wystawia się na osłabiające bodźce.
Obserwowanie go w mediach społecznościowych może sprawić, że zaczniesz idealizować jego życie i decyzje. Instagram uwypukla najlepsze cechy, a wszystkie wady schodzą na dalszy plan. W efekcie zaczynamy wierzyć, że straciłyśmy kogoś wyjątkowego i niezastąpionego.
Tymczasem, by móc sobie poradzić z odrzuceniem, trzeba popatrzeć na świat bardziej realistycznie. Każdy człowiek ma zarówno zalety, jak i wady. Przypomnij sobie rzeczy, które cię irytowały, momenty niepewności czy różnice między wami. Być może już wcześniej zauważałaś sygnały świadczące o tym, że nie jesteście idealnie dopasowani. Realistyczne spojrzenie pomaga odzyskać właściwe proporcje i zmniejszyć poczucie straty.
Ból odrzucenia potrafi wzbudzić w nas pokusę zemsty. Chcemy zrekompensować sobie upokorzenie - pokazać, komuś co traci i jak wielki popełnia błąd. Zdarza się więc, że pod wpłwem emocji wysyłamy obszerne wiadomości tłumaczące nasz punkt widzenia, wstawiamy stories z klubu (czasem wręcz prosto z objęć innego mężczyzny) lub obsesyjnie sprawdzamy, który nasz post zdobył od niego jakąś reakcję. Niestety, nie tędy droga.
Choć takie działania mogą dawać chwilową ulgę, rzadko prowadzą do satysfakcjonującego rozwiązania. Chwilowy zastrzyk triumfu, kiedy otrzymamy serduszko na story nie zmieni faktu, że ta osoba nie chce z nami być. Zdrowa relacja nie powinna opierać się na przekonywaniu kogoś do siebie. Jeśli druga osoba nie chce być obecna w twoim życiu, warto uszanować tę decyzję i skierować energię na własny rozwój oraz relacje z ludźmi, którzy naprawdę chcą w nim uczestniczyć. Nawet jeśli staniesz na rzęsach, by zwrócić na siebie jego uwagę, to albo nic nie osiągniesz i zgorszysz się własnym zachowaniem lub uwikłasz się w relację, w której musisz coś udowadniać, by zasłużyć na czyjeś uczucia.
Na jednym mężczyźnie świat się nie kończy. Decentralizacja romantycznej miłości to pierwszy krok ku temu, by ruszyć naprzód po odrzuceniu. Chociaż nagła zmiana z częstych randek do ciszy może być szokująca i bolesna, to warto przypomnieć sobie, że twoje życie składa się z wielu innych obszarów, z których możesz czerpać satysfakcję. Twoja praca, przyjaźnie, rodzina, pasje czy marzenia nadal istnieją - z facetem u boku i bez niego.
Pustka po odrzuceniu to dobry moment, by wrócić do aktywności, które sprawiają ci przyjemność. Może od dawna planowałaś rozpocząć nowy kurs, częściej ćwiczyć lub podróżować? Takie działania nie sprawią, że ból zniknie natychmiast, ale pomogą odzyskać poczucie sprawczości i przypomną ci, że jesteś kimś więcej niż osobą odrzuconą przez partnera.
To ostatnie i być może najtrudniejsze zadanie - zaakceptowanie faktu, że pewne uczucia zaleczy tylko czas. W świecie natychmiastowej gratfikacji bardzo chcemy, by ból mijał już po kilku dniach, ale nasza psychika tak nie działa. Człowiek, który poruszył twoim światem i wzbudził jakieś marzenia, które teraz musisz pożegnać, zostawi po sobie pustkę, której zapełnienie może trochę potrwać.
Ile? Cóż, nie istnieje uniwersalny termin, po którym powinnaś poczuć się lepiej. Jedni potrzebują chwili, inni kilku miesięcy. Najważniejsze jest to, by nie wywierać na sobie dodatkowej presji. Każdy ma prawo przeżywać stratę we własnym tempie. Jeśli jednak czujesz, że twoje uczucia cię przerastają i potrzebujesz wsparcia, zadzwoń do jednego z tych miejsc:
- 116 123 – darmowy całodobowy anonimowy Telefon Zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym, pod którym dyżurują psychologowie służący wsparciem. Możesz zadzwonić z każdą sprawą.
- 22 668 70 00 – telefon kryzysowy antyprzemocowego Stowarzyszenia „Niebieska Linia”. To telefon dla osób, które doświadczają przemocy, także w związku.
- 800 702 222 – centrum wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym. Bezpłatny, całodobowy telefon zaufania, pod którym otrzymasz doraźne wsparcie. Ponadto w wybrane dni dyżurują: psychiatra, prawnik, pracownik socjalny, terapeuta uzależnień, asystent zdrowienia oraz seksuolog.