fbpx

Historia papieru

Historia papieru
Getty Images / Flash Press Media / Ma Lingzhong z Chin to jedna z dwóch osób na świecie, które potrafią wytwarzać papier sposobem wymyślonym przez jego wynalazcę Cai Luna 1900 lat temu

Bez niego nie byłoby naszej cywilizacji. Od niemal dwóch tysięcy lat znaczenie papieru stale rośnie. I wygląda na to, że mimo wynalazków, takich jak laptop czy elektroniczne czytniki książek, wciąż ma przed sobą świetlaną przyszłość.

Początki są odległe. Jak odległe, sami nie wiemy. Oczywiście najprościej odwołać się do Chin, skąd pochodzi tak wiele do dziś popularnych wynalazków. Zgodnie z tamtejszymi kronikami papier wynalazł niejaki Cai Lun, urzędnik na dworze cesarza He ze wschodniej dynastii Han. Miało to miejsce w 105 roku naszej ery. W rzeczywistości jednak pierwsze ślady tekstów zapisanych na papierze są starsze co najmniej o 100 lat. Skrawki materiału przypominającego papier archeolodzy datują na jeszcze wcześniejszy okres – II wiek przed naszą erą, jednak jego jakość była tak niska, że używany był tylko do… pakowania delikatnych luster z brązu.

Zapewne więc Cai Lun nie tyle wynalazł papier, co opracował metodę jego produkcji na masową skalę. Dziś wiemy, że użył kory drzewnej, konopi, szmat, bambusa oraz starych sieci rybackich. Cesarz był pod wrażeniem – obsypał Cai Luna honorami i złotem.

Chińczycy doskonale zdawali sobie sprawę z wagi swojego wynalazku – reszta świata mogła tylko pomarzyć o prostym w produkcji, lekkim, niedrogim i trwałym podłożu do stawiania znaków. Europa, Azja i Afryka Północna męczyły się jeszcze przez długie lata, korzystając nadal ze starożytnego papirusu lub wyprawionej cielęcej skóry – pergaminu. Produkcja papieru przez kolejne 650 lat pozostawała tajemnicą, za jej zdradzenie trzeba było zapłacić głową. 

Sprawy przybrały inny obrót dopiero w 751 roku, gdy Arabowie pojmali po zwycięskiej bitwie całe zastępy chińskich rzemieślników. Ci, znowu pod groźbą utraty głów, skwapliwie zdradzili szczegóły produkcji niezwykłego materiału. I właściwie to tę datę należałoby uznać za moment rozpoczęcia zwycięskiego pochodu materiału, który do dziś pozostaje niezastąpiony. 

Pogański wynalazek

Oczywiście nie było tak łatwo. Gdy w XII wieku papier trafił wraz z Arabami do Hiszpanii, wcale nie został przez Europejczyków powitany okrzykami radości. Ba, było wręcz odwrotnie. Przyniesiony przez Saracenów postrzegany był jako pogański wynalazek i traktowany z najwyższą nieufnością. Nic zresztą dziwnego – państwo papieskie, ówcześni trendsetterzy, zaledwie w połowie XI wieku zrezygnowało z używania w kancelarii papirusu, przestawiając się na „nowomodny wynalazek” – pergamin (znany od II wieku p.n.e.). Na szczęście znaleźli się miłośnicy nowinek i w kilkadziesiąt lat po pojawieniu się papieru w Hiszpanii w Europie zaczęły powstawać pierwsze papiernie.
Rozkwit swojej popularności papier zawdzięcza wydarzeniom ze wszech miar tragicznym. Oto w XIV wieku nasz kontynent nawiedziła seria epidemii dżumy, która zabiła blisko jedną trzecią europejskiej populacji. Zmarli pozostawiali po sobie rzecz dla papierników niezwykle cenną – ubrania, które po przetworzeniu doskonale nadawały się do produkcji papieru. W tym czasie papier przestał być towarem luksusowym, a stał się niemal powszechnie dostępny. Doszło do tego, że Gutenberg swoją pierwszą Biblię wydrukował w popularnej papierowej wersji w 165 egzemplarzach, a ekskluzywne wydanie, liczące 35 egzemplarzy, wydał na pergaminie. 

Książki na baterie

Na kolejny skok technologiczny trzeba było czekać aż do XIX wieku. Z czasem produkcja papieru ze szmat stawała się kłopotliwa – wzrastające zapotrzebowanie na materiały piśmiennicze sprawiało, że poszukiwano nowego surowca. Od wielu lat eksperymentowano z drewnem, jednak dopiero niemiecki wynalazca Friedrich Gottlob Keller opracował maszynę pozwalającą uzyskiwać tak zwany ścier drzewny – pulpę, z której można było tanio i szybko uzyskiwać świetnej jakości papier. Co prawda w tym samym czasie na identyczny pomysł wpadł Kanadyjczyk Charles Fenerty, ale to Keller opatentował swoją metodę i został uznany za ojca współczesnych metod produkcji papieru. Od połowy XIX wieku wprowadzano drobne udoskonalenia techniczne, jednak zasadnicza metoda produkcji nie uległa zbyt wielkim zmianom. 

Dziś jednak coraz częściej mówi się o śmierci papieru, wskazując na nowe nośniki informacji. Jeszcze kilka lat temu nikt nie traktował takich pomysłów zbyt poważnie – niewygodne i ciężkie wyświetlacze nie miały szans z lekką, tanią i odporną kartką. Stopniowo jednak pojawiają się coraz to nowsze wynalazki. Firma Amazon podbija świat swoim Kindlem – czytnikiem elektronicznych książek opartym na tak zwanym e-papierze. Apple oczarował świat iPadem, który waży tyle, co gruba książka, a w pamięci pomieścić może zasoby większe, niż posiada wiele bibliotek. Czyżby więc na swoje tysiąc dziewięćsetne urodziny papier miał odejść w niepamięć? 

Niezastąpiony

Jeśli ktoś ma wątpliwości, niech spróbuje przerzucić się całkowicie na elektroniczne nośniki. Można by długo wymieniać zalety papieru, ale ograniczmy się do wskazania kilku zaledwie punktów. Przede wszystkim książce nie kończą się baterie. Papier pachnie – co zastąpi zapach starej książki lub ostrą woń farby drukarskiej? Paradoksalnie książki są trwałe. Elektroniczne pliki można skasować jednym ruchem, może je pożreć wirus lub zniszczyć upadek nośnika na ziemię. Poza tym papierowa książka wciąga znacznie bardziej niż ta elektroniczna. Naukowcy tłumaczą to faktem, że regularne przerzucanie stron i dotyk papieru dają mózgowi możliwość koncentracji, podczas gdy czytanie z ekranu skłania raczej do częstszego odrywania się od tekstu. Wystarczy? Jeśli kogoś te argumenty nie przekonują, niech spojrzy na wyniki sprzedaży papierowych i elektronicznych wersji wielu magazynów. Po pierwszym wybuchu zainteresowania ludzie szybko porzucają ekran dla tradycyjnego papieru. Nic dziwnego – papier jest piękny, szlachetny, wygodny i elegancki. I niech tak pozostanie.          

  • Chińczycy poza sztuką kaligrafii wykorzystywali papier do znacznie bardziej przyziemnych celów. Już w VI wieku naszej ery stosowano papier toaletowy, a w 589 roku chiński urzędnik wydał zalecenie, by w ubikacjach nie stosować papieru, na którym znajdują się zapiski ksiąg konfucjanizmu.
  • W czasach dynastii Tang (lata 618–907) zaczęto stosować papierowe torebki do ochrony aromatu pakowanej w nie herbaty. Napój ten podawano w papierowych kubkach i z papierowymi serwetkami.
  • Pierwsza polska papiernia została założona w Prądniku Czerwonym pod Krakowem w 1491 roku. Na początku XVII wieku w Polsce działało już ponad 40 papierni.
  • Pierwsze ślady wyrobów podobnych do papieru pochodzące z Ameryki datuje się na V wiek naszej ery. Stosowany powszechnie przez Majów materiał nosił nazwę amatl.

  • Tekturowe opakowania, w przeciwieństwie do plastikowych, są w 80 procentach zbierane i ponownie używane lub poddawane recyklingowi.
  • Wyprodukowanie 200 kg papieru, a więc ilości, jaką zużywamy co roku, wymaga 500 kilowatogodzin. To tyle, ile zużywa zaledwie jeden niewyłączany przez pięć miesięcy komputer. Wyłączasz w pracy swój komputer?
  • Wydrukowanie mejla może oszczędzać środowisko. Zamiast czytać go na ekranie, możesz wyłączyć monitor, a jeszcze lepiej komputer i skupić się na przyjaznym dla oczu papierze.