1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Horoskop
  4. >
  5. Teatr pozorów. Trzy najbardziej fałszywe w pracy chińskie znaki zodiaku

Teatr pozorów. Trzy najbardziej fałszywe w pracy chińskie znaki zodiaku

Dodaj w Google
Dodaj w Google
Fot. Rytis Bernotas/Getty Images
Fot. Rytis Bernotas/Getty Images
Pracujesz z nimi i nie zawsze wiesz, kim naprawdę są. Zachowują się czarująco, przymilnie, sypią żartami, niby pomagają. To ich sposoby na maskowanie swojego napięcia, bo grają w zupełnie inną grę. Które trzy chińskie znaki zodiaku posługują się fałszem w relacjach zawodowych, reprezentując mroczną odsłonę syndromu oszusta?

Sympatyczne, na luzie, zaangażowane. Ale kiedy bliżej je poznasz i przejrzysz ich intencje oraz rzeczywiste działania, okaże się, że potrafią manipulować (także szefostwem), wykorzystywać pracę innych dla autopromocji, są mistrzami w leserowaniu i stwarzaniu pozorów. Gdy grunt pali im się pod nogami, bez mrugnięcia okiem zostawiają współpracowników na lodzie. Są z gruntu fałszywe. W psychologii fałsz nie bierze się z siły – jest mechanizmem obronnym ludzi, którzy boją się weryfikacji własnych kompetencji. Zamiast rzetelnej pracy, wolą drogi na skróty: zakulisowe intrygi, pasożytnictwo energetyczne na bardziej doświadczonych kolegach i koleżankach z zespołu oraz ucieczkę przed odpowiedzialnością. Reprezentują mroczną stronę syndromu oszusta. Najczęściej kojarzy się on błędem poznawczym ludzi o wyśrubowanych standardach, którzy nie dostrzegają własnej wartości. Istnieje jednak jego druga, bardziej dosłowna strona syndromu oszusta – dotyczy tych, którzy budują swoją zawodową pozycję udając kogoś, kim nie są. W pracy zakładają maskę – potrafią skutecznie przypodobać się szefom, bezczelnie podkradać pomysły bardziej kreatywnym osobom, wykorzystywać słabości, podpinać się pod pracę innych, wybierać drogi na skróty i bylejakość. Kombinują i często wiele im się udaje, ale przenika je paraliżujący lęk przed zdemaskowaniem zawodowej powierzchowności. Te trzy chińskie najczęściej posługują się fałszem w pracy i zmagają się ze strachem przed obnażeniem braku kompetencji.

WĄŻ – strateg zza kulis, który boi się obnażenia swojej jadowitości

Wąż w chińskim zodiaku należy do żywiołu ognia w postaci płomienia świecy. Jest synonimem niezwykłej inteligencji, elastyczności i umiejętności czekania na odpowiedni moment. Ma introwertyczną, głęboką i analityczną naturę. Idealnie umie wyczuć słabości otoczenia i nosić maskę kogo tylko zechce. Problem pojawia się wtedy, gdy zamiast tworzyć własne imperium, Wąż postanawia knuć intrygi w pracy, by przejąć nie swoje zasługi.

Jak przejawia się jego fałsz? Wąż potrafi nosić maskę przyjacielskiego współpracownika, a jednocześnie za plecami na przykład manipulować przełożonymi, by wybrali jego projekt stworzony na bazie cudzych pomysłów. Knuje intrygi, donosi, obgaduje. Uwielbia działać z ukrycia, rzadko atakuje z otwartą przyłbicą – woli obserwować, owijać się wokół swojej ofiary, uczyć się jej słabych punktów i bezczelnie czerpać z jej mądrości oraz zasobów. Wąż bez mrugnięcia okiem wykorzysta zdobyte zakulisowo informacje, żeby ugrać coś dla siebie, potrafi podsłuchiwać, wykraść informacje i przeinaczyć fakty, żeby zmylić przeciwnika. Kiedy okazuje się, że jego zaangażowanie w prawdziwą pracę to wydmuszka, w jego głowie pojawia się paranoja. Odwraca od siebie uwagę, zrzuca winę na innych, oskarża o spisek, bo panicznie boi się merytorycznej konfrontacji. Lęka się też tego, że na jaw wyjdzie bierna agresja i jadowitość, które bywają groźną bronią wymierzoną w naiwnych współpracowników Węża.

KOZA – słodka konformistka na cudzym paliwie

Koza należy do żywiołu ziemi, reprezentując ciepły piasek. Kocha wygodę, spokój i unika konfliktów za wszelką cenę. Ponad pracę ceni sobie domowe zacisze i stabilizację. Źle znosi presję czasu, krytykę oraz wymagające konkretów środowisko. Rzadko bywa silnym, niezależnym liderem – o wiele lepiej czuje się w roli „dziewczyny z sąsiedztwa”, którą wszyscy lubią i dlatego jej nieustannie pomagają i zajmują się jej sprawami. Na pewno nie można o niej powiedzieć, że jest samodzielna i niezależna. Koza jest jak bluszcz.

Jak przejawia się jej fałsz? Fałsz Kozy wynika z jej lęków i niechęci do angażowania się coś, co jej bezpośrednio nie dotyczy. Koza potrafi złożyć piękne obietnice, a potem tchórzliwie próbować się z nich wycofać, gdy tylko poczuje minimalny opór materii. Jest z natury powierzchowna, mistrzowsko robi uniki. Lawiruje, żeby nie podejmować trudnych decyzji i żeby nie stracić osobistego komfortu, więc chętnie podczepia się pod osoby silniejsze, bardziej merytoryczne i gotowe, by podzielić się z nią swoja wiedzą, kontaktami i czym tylko zechce. Trudno ją jednak przejrzeć, bo Koza jest niezwykle miła, udaje empatyczną, rozśmiesza wszystkich, przedstawia siebie jako „dobrego człowieka z sercem na dłoni”. Sprawia wrażenie wiecznie zajętej, podkreśla czego to ona nie zrobiła. Maska opada, kiedy Koza zostanie z jakimś zadaniem sama. Zaczyna drżeć przed weryfikacją i tym, że tylko udaje kompetentną. Wtedy miła Koza zamienia się w Kozę złośliwą, zniecierpliwioną i przerzucającą winę na innych. Jej sztuczny spokój oraz uśmiech pryskają.

ŚWINIA – ucieczka w iluzję i lęk przed utratą świętego spokoju

Świnia w chińskim zodiaku to żywioł nieokiełznanej wody. Z natury jest wielkoduszna, hojna, mistycznie wręcz intuicyjna, ufa ludziom i kocha luksus, podróże oraz komfort. Lubi, kiedy życie płynie bez przeszkód, ulega pokusom, bo uwielbia czerpać z życia same przyjemności i nie przepada za mówieniem ludziom „nie”. Ciemna strona Świni to totalne rozmycie działań, brak kręgosłupa moralnego oraz lojalności.

Jak przejawia się jej fałsz? Naprawdę można poczuć się zszokowanym, kiedy dobrotliwa Świnia odwraca się na pięcie w sytuacji, kiedy ktoś potrzebuje jej wsparcia lub sytuacja wymaga trochę więcej pracy niż zwykle. Wrodzone lenistwo Świni czyni ją podatną na ciche, konformistyczne układy. Sama rąk sobie nie pobrudzi, ale popiera cudze intrygi, jest mistrzynią wyręczania się innymi. Pozornie wyluzowana, tak naprawdę dystansuje się od problemów, bo jej priorytetem jest jej własny święty spokój. Toksyczność Świni polega też na tym, że wokół tej narasta chaos i niska jakość. Poproś ją o przysługę, a ucieknie w podróż, nagle się rozchoruje albo uzna, że twoja sprawa jest nieistotna. To królowa wątków pobocznych, która często bywa wycieńczona, bo stwarzanie pozorów i odkładanie wszystkiego na ostatnią chwilę męczy bardziej niż faktyczna praca. Świnia może przymknąć oko na niesprawiedliwość w zespole, podpisać się pod projektem, który powstał w wyniku podstępu lub cicho przytakiwać toksycznemu liderowi, byle tylko nie stracić własnych profitów i wygodnego stanowiska.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE