Nawet jeśli nazwa Charlotte Simone nic ci nie mówi, te płaszcze na pewno już widziałaś. Na londyńskich i nowojorskich ulicach, na zdjęciach z koncertów, w relacjach z premier: zawsze ktoś w futrzanych mankietach, zamszowym okryciu o kroju prosto z lat 70. i w kolorze, który działa jak zastrzyk dobrego humoru. Taki płaszcz przykuwa wzrok z drugiego końca chodnika, a po chwili nieuchronnie pojawia się pytanie: przepraszam, gdzie to kupiłaś?
Londyńska projektantka Charlotte Simone Beecham buduje markę od blisko dekady, a dziś jej płaszcze są walutą pożądania wśród it girls. Taylor Swift założyła je już trzy razy, nosiły je też Gigi Hadid, Charli xcx, Dua Lipa, Sienna Miller i Emily Ratajkowski. Przepis jest prosty: nostalgiczna sylwetka, wyrazisty rękaw, futrzane wykończenia i szczypta ekscentryzmu à la Iris Apfel. Jeden płaszcz zamienia dżinsy i biały T-shirt w kompletną stylizację, a wieczorem robi robotę zamiast sukni. Do tego dochodzi mechanizm, który napędza każdy hit: limitowane serie szyte w Londynie i dropy co kilka miesięcy, które wyprzedają się w mgnieniu oka. Im trudniej kupić, tym bardziej się chce, więc tablice na Pintereście pękają od płaszczy, których nie ma w żadnym koszyku. Ten szał przywrócił modę na krój Penny Lane i sztuczne futra – co jest dobrą wiadomością dla tych, które nie zamierzają polować na kolejny drop.
Szukaj trzech rzeczy: futerkowego kołnierza i mankietów, zamszowej lub zamszopodobnej faktury oraz luźnego kroju z wyrazistym rękawem. Odważne kolory brytyjskiej projektantki nie są, niestety, łatwo dostępne u innych marek – największą szansę na ich zdobycie masz na rynku vintage. Resztę dopowiedzą dżinsy, biała koszulka, botki i pewność siebie. Poniżej płaszcze, które dają podobny efekt w bardziej rozsądnym budżecie.
Mango – 649,99 zł
(mat. prasowe)
Superdry – 476,99 zł (na Tradeinn.com)
(mat. prasowe)
Riani – 2075 zł (na Breuninger.com)
(mat. prasowe)
Vila – 539 zł (na Zalando.pl)
(mat. prasowe)