fbpx

Szef też człowiek

123RF.com

Nie tylko awans i rozwój zawodowy zależą od relacji z przełożonym. To, jaki mamy kontakt z szefem i jak się dogadujemy, wpływa także na motywację i satysfakcję z pracy.

Na ogół łatwiej robi się coś dla człowieka niż dla idei. Jeśli lubisz osobę, dla której pracujesz, szanujesz ją, a ty i twoje wysiłki są również doceniane, to jest to dla ciebie dodatkowy impuls do działania – twierdzi Katarzyna Platowska, psycholożka i terapeutka. – W tej relacji, choć jest czysto zawodowa, chodzi też o przyjemność dawania. Choć w pracy dajesz inaczej niż np. w relacji z partnerem, jednak dajesz: swoje umiejętności, zaangażowanie, profesjonalizm, pomysły. Pozytywne relacje podnoszą jakość naszych usług. Bo w biznesie, jak w życiu, obowiązuje zasada: im więcej dajesz, tym więcej dostajesz.

Lubić to, co się robi. To sytuacja idealna. I możliwa! Popracuj nad osiągnięciem i utrzymaniem dobrych stosunków z przełożonym, stwórz w jego oczach pozytywny wizerunek swojej osoby, nawiąż z nim dialog – a okaże się, że podwyżka nie jest jedyną przyjemnością, jaka cię w firmie czeka. Nie możesz lubić swojej pracy i wkładać w nią całego serca, jeśli nie potrafisz się dogadać z szefem.

Większość z nas ma deficyt pochwał bycia docenianym – czy to rodem z dzieciństwa, domu rodzinnego czy obecnej relacji. Ten deficyt może prowadzić na manowce. Lepiej wejść z pracodawcą w zdrową, dobrą relację, motywującą do wydajniejszego działania niż dążyć do zbyt osobistych stosunków w pracy.

Przypisane role

Podstawą dobrej relacji szef-pracownik jest zrozumienie.

– Mówi się, że dobry pracownik wie, czego szef chce, zanim on sam o to poprosi – uważa Platowska. – Dlatego warto jest z szefa „zdejmować” pewne sprawy, po prostu dlatego, że dla niego pracujesz. „Zdejmuj” wszystko, o czym wiesz, że nie będzie tego pamiętał. Użycz mu swej pamięci, a zdobędziesz jego wdzięczność.

Aby jednak rozumieć, czego wymaga, musi między wami działać komunikacja.

– Jakość relacji zależy od jakości komunikacji – mówi psycholożka. – Dlatego nie unikaj rozmów, spotkań i kontaktów. Staraj się wychodzić naprzeciw jego oczekiwaniom.

Pomocna ci będzie znajomość szefa jako osoby. Co lubi, a czego nie? Czym go ucieszysz i zainteresujesz? Im więcej masz informacji, tym łatwiej będzie ci „zarządzać” tą relacją.

Dobre stosunki to także służbowe posłuszeństwo. Takie są role wam przypisane: szef wydaje polecenia, ty je spełniasz. Dobra relacja z przełożonym odznacza się gotowością do wypełniania tych ról.

Staraj się nie przenosić na przełożonego swojej niechęci do autorytetów (a nietrudno jest tak zareagować na wymagającego i autokratycznego szefa) i nie reaguj na wydawane polecenia przekorą.

Nie zaskakuj

Jeśli przełożony czuje się dobrze w swojej roli, pozwala sobie na bardziej przyjacielskie kontakty z pracownikami, próbuje nawiązać z nimi trochę luźniejsze relacje. Sztywne trzymanie się regulaminu i przesadna formalność często świadczą o lęku. Taki człowiek nie wie, jak się zachować i obawia się innych relacji niż czysto służbowe. Dla pracownika jest to trudna, nierozwojowa sytuacja. Co robić? Jak dbać o komunikację z szefem, jeśli on sam o nią nie dba?

– Taki człowiek unika spotkań z zespołem z jakiegoś powodu – tłumaczy Katarzyna Platowska. – Albo się boi, albo tego nie lubi, albo nie widzi powodu, żeby się „zniżać do poziomu maluczkich”. Póki robisz swoje, nie ma sensu zwracać się do ciebie o cokolwiek.

Możesz spróbować poprosić go o rozmowę i opinię, ale prawdopodobnie zostaniesz zbyty niczym. Może to też zostać opacznie zrozumiane: jako próba podlizania się albo „wyjście przed szereg”. Lepszym pomysłem jest zdobycie poparcia wśród kolegów i wspólne wystąpienie np. o ocenę wyników. Idź na rozmowę uzbrojony w opinię i prośby kilku innych pracowników. Będzie mu trudniej odmówić.

 

– W stosunku do szefa nakazowo-rozdzielczego trzeba stosować metodę małych kroczków – uważa Platowska. – Szukać dialogu, ale nie wyciągać na rozmowy trudne, bo będzie się źle z tym czuł. Jeśli obnażysz jego słabość, nawet w cztery oczy, może nie wytrzymać napięcia. Bardzo dojrzała osoba będzie wdzięczna za pokazanie niedoborów, jednak na ogół ludzie w takiej sytuacji reagują agresją.

Pamiętaj, że w pracy szuka się rozwoju zawodowego, nowych umiejętności, a nie przyjaźni. Nie musisz starać się polubić szefa, wystarczy, że będziesz go szanować i wykonywać polecenia

Na początek prowokuj rozmowy na forum publicznym, np. na zebraniach. Zadawaj pytania, proś o wyjaśnienia, ale… Wiele zależy od twojego tonu głosu, doboru słów, sposobu patrzenia. Mów powoli, staraj się mieć pozytywne nastawienie i pytać bez agresji, inaczej szef wyczuje twoje nastawienie i zamiast dialogu powstanie konflikt.

– Możesz go uprzedzić, że w przyszłym tygodniu będziesz chciał coś omówić, poprosić o dodatkowe wskazówki – radzi psycholożka. – To da mu czas na przygotowanie się. Lepiej unikać elementu zaskoczenia.

Dzielone po równo

Perfekcyjna relacja z szefem budzi czasem zazdrość lub wręcz niechęć kolegów, którzy nie potrafią ułożyć sobie z nim stosunków.

– Zróbcie wspólnie coś, co zostanie przez niego pochwalone – mówi psycholożka. – Postaraj się, by zasługa spadła na kolegów. Ty możesz wszystkim pokierować, bo znasz jego upodobania. Podpowiedz, podsuń pomysły. Splendor powinien być dzielony w zespole po równo.

Zadbaj o role innych. Podkreśl: „to dzieło Karoliny, to pomysł Janusza”. Wręcz wyeliminuj siebie z „listy chwały”, niech szef przez chwilę doceni tylko Karolinę. W efekcie wszystkim będzie się żyło lepiej. Koledzy przestaną cię wytykać palcem, szef będzie zadowolony. Ciebie i tak doceni, choćby za to, że ogólna atmosfera w pracy się poprawi.

Lepszy mądry niż urokliwy

Co robić, jeśli szef nie budzi twojej sympatii?

– Jeśli jest profesjonalistą, wszystko w porządku – mówi Platowska. – Powinieneś sobie wytłumaczyć, że lepiej mieć szefa mądrego niż urokliwego. Taka konfiguracja jest lepsza, niż gdyby miało być odwrotnie.

Pamiętaj, że w pracy szuka się rozwoju, nowych umiejętności, satysfakcji z powodu dobrze wypełnionych obowiązków, a nie przyjaźni. Profity z mało sympatycznego, lecz profesjonalnego szefa są liczne: krócej pracujesz i nie masz tendencji do przesiadywania po godzinach, czujesz większy respekt i pilniej się przykładasz do obowiązków, a więc też szybciej się uczysz. Wymagający szef motywuje cię do zawodowego „wspięcia na palce”, dania z siebie więcej. Dlatego nie musisz się starać go polubić, wystarczy, że będziesz go szanować i wypełniać polecenia.

Budzi we mnie lęk!

Szef może budzić różne emocje. Jeśli jedną z nich jest lęk, postaraj się zmierzyć z tym uczuciem – radzi psycholożka. – Lęk przekreśla szansę na dialog i ułożenie sobie dobrych stosunków.

„Trenuj” relacje z szefem, kiedy panuje miła atmosfera i nic złego się zdarzyć nie może. Niech będzie to świąteczne spotkanie, imieninowe przyjęcie itp., gdy sytuacja nie łączy się ze stresem, egzaminem czy odbiorem projektu. Podejście do szefa i nawiązanie z nim rozmowy nie będzie łatwe, ale jeśli się postarasz, dasz radę.

– W luźniejszej atmosferze możesz powiedzieć mu o swoim lęku – uważa Platowska. – Mów o swoich uczuciach, poproś o radę, zapytaj, jaką ma receptę na rozwiązanie tej sytuacji. Możesz też prosić o pomoc kogoś, kto jest z szefem zaprzyjaźniony i ma z nim doskonałe relacje. Ale tak naprawdę powinieneś przyjrzeć się sobie. Nawet, jeśli szef lubi zrobić awanturę i podnosi głos w dyskusji, nie powinieneś reagować nań lękiem.

– On tylko pokazuje ci problem, którego korzenie tkwią w tobie – mówi psycholożka. – Lęk jest reakcją małego dziecka, które nie potrafi sobie radzić w trudnej sytuacji i nadmiernie boi się agresji.

 

Chwal bezpiecznie

Choć potrafi być niedostępny i wyniosły, jest zwyczajnym człowiekiem. Może mieć zły dzień, podjąć niezbyt trafną decyzję, wybuchnąć zniecierpliwieniem. Jeśli tak się stanie, poczekaj, aż mu przejdzie zły humor i nie traktuj jego uwag osobiście. Możesz go nie rozumieć, ale nie wolno ci podważać jego decyzji, nawet tych podyktowanych kiepskim nastrojem. Nie pozwól też, by drobne pretensje urosły do wielkich rozmiarów.

Szef, jak każdy z nas, lubi być… doceniany. Warto go czasem pochwalić za to, co dobrze robi. Ale uwaga!

– Szefowie sztywni i nienawiązujący kontaktu z pracownikami mogą zareagować na pochwałę negatywnie – ostrzega Platowska. – Mogą ją nazwać nieznajomością swojego miejsca w szeregu. Dlatego trzeba wiedzieć, kogo i jak pochwalić.

Szefowi autokratycznemu najbezpieczniej jest podrzucić np. z okazji świąt na biurko kartkę z wyrazami uznania od całego zespołu. Przełożonego, preferującego luźniejszą atmosferę w firmie, można pochwalić osobiście, choć niekoniecznie wprost. Wystarczy mu zasugerować, że gdyby nie jego zarządzanie, efekty nie byłyby tak dobre; że przychodzenie do pracy to przyjemność, a to, co razem robicie, to kawał dobrej roboty. Nawet, jeśli nie nazwiesz sprawy po imieniu, dobry szef i tak zrozumie pochwałę. Ale podczas np. składania świątecznych życzeń możesz powiedzieć „Jest pan najlepszym szefem, jakiego znam. Życzę sobie i innym, by tak pozostało”.

„Ludzkie zachowanie” szefa może stanowić pewną pułapkę: kusi, by się z nim zbratać. W niektórych zawodach, zwłaszcza wymagających współpracy lub artystycznego zacięcia, taki bliski kontakt dobrze się sprawdza. Ale trzeba uważać, bo zbytnia bliskość to kłopoty.

Czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie

– Trzeba wiedzieć, gdzie się kończy przyjaźń, a zaczynają relacje zawodowe, bo jesteśmy w pracy i absolutnie trzeba o tym pamiętać – ostrzega psycholożka. – Nie wolno przekraczać pewnej granicy. Zbyt osobiste zaangażowanie w służbową relację zawsze ją psuje. Czasem bezpowrotnie.

To szef modyfikuje wasze relacje; to on proponuje przejście na ty, pierwszy podaje rękę na powitanie itp.

Hierarchię w służbowych stosunkach powinno być widać „gołym okiem”. Zbytnia prywatność może się skończyć tym, że szef przywoła cię do porządku. To nie będzie miłe. A jeśli nie będzie umiał tego zrobić, poczuje się z tobą niekomfortowo. To także odbije się negatywnie na waszych stosunkach. Dlatego, nawet jeśli macie dobry kontakt, od czasu do czasu w codziennych sytuacjach podkreślaj, że wiesz, kto tu jest szefem.

Nie lubisz go. Uważasz, że zawodowo jest do niczego i wiele się przy nim nie nauczysz? Pech! Chyba, że masz ambicję go zastąpić…

Instrukcja obsługi

  • Postaraj się zawsze upewnić, że dobrze rozumiesz, czego szef się po tobie spodziewa
  • Pilnuj, aby między wami funkcjonowała sprawna komunikacja
  • Pamiętaj, szef też człowiek i może mieć gorszy dzień. Zdobądź się na wyrozumiałość
  • Jeśli wiesz, że szef nie ma racji, nie mów mu o tym wprost. Pokaż mu to w delikatny sposób, opierając się na argumentach merytorycznych. Najlepiej, gdyby dzięki delikatnej sugestii sam doszedł do pożądanych przez ciebie wniosków
  • Nigdy niczego nie załatwiaj za plecami przełożonego, nie przeskakuj instancji. To zachowanie nielicujące z etyką zawodową
  • Jeśli zachowa się w stosunku do ciebie w sposób niemiły, a następnie cię za to przeprasza, nie rozkoszuj się przeprosinami. Powiedz „już o tym zapomniałem”
  • Szef cię faworyzuje? Twoje służbowe obowiązki wykonuj nienagannie, daj z siebie więcej niż inni – żeby wszyscy widzieli, że twoja pozycja jest naprawdę zasłużona
  • Jeśli nie przepadasz za swoim szefem, skup się nie na swoich emocjach, a na jego profesjonalizmie i ucz się od niego
  • W kontaktach z nim zawsze pamiętaj o formie: miej nienaganne maniery i bądź zawsze „na swoim miejscu”
  • Nawet, jeśli szef preferuje luźną atmosferę w firmie, dbaj, by dzielił was pewien, choćby minimalny, zawodowy dystans. Szef jest szefem i musisz o tym pamiętać

Katarzyna Platowska psycholożka, socjoterapeutka w Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii – „SOS”

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>