1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Listy do Psychologa

Jak uwolnić się od pracoholizmu?

„Zaczynam odczuwać wyrzuty sumienia, że tak mało pracuję, chociaż w sumie brakuje mi sił” – pisze nasza czytelniczka. (Ilustracje: iStock)

Przez całe moje dotychczasowe, długie już, życie zawodowe chciałam pokazać, że jestem dobra w tym, co robię. Nawet jeśli nie zawsze to było doceniane, a czasami wręcz przeciwnie. Wreszcie zaczęłam mieć poważne problemy zdrowotne uniemożliwiające mi (na teraz) ukończenie ważnej książki, która ma prowadzić do wymarzonego awansu. Rozchorowałam się na tyle poważnie, że przeszłam operację. Próbuję zapanować nad pozostałymi dolegliwościami, ale wiem, że podstawą wszystkiego jest stres, ciągłe życie w napięciu, chęć udowodnienia innym, że jestem kompetentna. Czy jednak warto tak się nakręcać i tracić zdrowie? Kilka miesięcy temu z konieczności ograniczyłam obowiązki zawodowe i patrzę trochę z boku, jak bardzo nadmierna ambicja rozstroiła moje zdrowie… Jednak ta chora chęć udowodnienia innym, że jestem świetna w tym, co robię, nadal daje mi w kość. Zaczynam też odczuwać wyrzuty sumienia, że tak mało pracuję, chociaż w sumie brakuje mi sił. Myślę, że to podejście do pracy ma początek w dzieciństwie, gdy chciałam zasłużyć na miłość rodziny. Mam nadzieję, że będę miała w sobie na tyle motywacji, żeby chociaż trochę odpocząć i zregenerować wycieńczony wręcz organizm. Jak przestać być pracoholikiem i poznać, co to prawdziwy odpoczynek? Nawet nie umiem odpoczywać…
Pracoholiczka

Ewa Klepacka-Gryz: Droga Pracoholiczko, gdybym była wróżką i miała czarodziejską różdżkę, z przyjemnością uzdrowiłabym Cię z pracoholizmu. Niestety, tak nie jest i powiem Ci w sekrecie, że sama pracuję zdecydowanie za dużo i moje ciało od czasu do czasu mi o tym przypomina.

Pamiętaj o tym, że wszyscy bez wyjątku jesteśmy nawykowcami, dlatego nawyk pracy kosztem odpoczynku szybko się utrwala. I to nie tylko w głowie, ale też w ciele. Wielu pracoholików mówi, że kiedy pracują mniej albo próbują odpoczywać, zaczynają odczuwać niepokój w całym organizmie. Trudno odpocząć, kiedy w głowie kołaczą się myśli: „Weź się wreszcie do roboty”, a w barkach, żołądku czy gardle pojawia się napięcie. Jeśli czujesz, że w dzieciństwie musiałaś zasługiwać na miłość i udowadniać, że jesteś najlepsza, to Twój kłopot rzeczywiście sięga daleko. Może warto byłoby zgłosić się na terapię?

Na już – spróbuj doświadczyć momentu, kiedy ciało uwalnia napięcia. Połóż się na łóżku w pozycji tzw. szmacianej lalki: na wznak, z rękoma i nogami luźno rozłożonymi na boki, z poczuciem, że ciało jest miękkie i rozluźnione, jakby było z materiału. Poczuj, jak każda część ciebie błogo zapada się w materac. Oddychaj spokojnie, pogłębiaj wydech. Prawdopodobnie na początku poczujesz lęk, trudno Ci się będzie rozluźnić. Mimo to nie rezygnuj! Z każdym dniem będzie lepiej, a kiedy Twoje ciało przypomni sobie smak rozluźnienia, samo będzie dawało sygnał do odpoczynku.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze