1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Pielęgnacja wyczynowa - kosmetyki dla aktywnych

Pielęgnacja wyczynowa - kosmetyki dla aktywnych

Przy cerze skłonnej do pękania naczynek warto stosować odpowiednią pielęgnację zmniejszającą zaczerwienienia i działającą wzmacniająco na skórę. (Fot. materiały prasowe)
Przy cerze skłonnej do pękania naczynek warto stosować odpowiednią pielęgnację zmniejszającą zaczerwienienia i działającą wzmacniająco na skórę. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Sport, choć zbawienny dla zdrowia i samopoczucia,  nie zawsze jest dobry dla skóry. Jak o nią zadbać, by wynagrodzić jej wymagający trening?

Podstawowa zasada jest oczywista – to higiena. Pozwoli uchronić się przed problemami ze skórą związanymi z intensywnym wysiłkiem fizycznym. W wypadku cery trądzikowej warto po umyciu twarzy zastosować tonik z kwasem salicylowym lub glikolowym. Zadziała antybakteryjnie i dodatkowo usunie nadmiar sebum i potu, które zgromadziły się na twarzy, a także na szyi i dekolcie, pod wpływem wysiłku”, mówi dr n. med. Joanna Kuschill-Dziurda, specjalista alergolog, lekarz medycyny estetycznej i propagatorka aktywnego stylu życia. W czasie treningu zwykle nawet nieświadomie dotykamy twarzy, ocieramy pot, odsuwamy włosy, a to sprzyja przenoszeniu bakterii, tworzeniu się podrażnień i wyprysków. Dobrze jest przed ćwiczeniami związać włosy i starać się jak najrzadziej dotykać twarzy.

1. Antyperspirant Deocare Extreme IWOSTIN  50 ml/35 zł. 2.  Żel pod prysznic Fit for Life Joanna 100 ml/4 zł. 3. Woda kokosowa z młodego kokosa 100%  Coconaut 250 ml/5,19 zł. 4. Nawilżająca mgiełka Floslek  95 ml/12,49 zł. 5.  Suchy szampon Fresh Hair KEVIN MURPHY 57 ml/55,90 zł (hair2go.pl).   Mascara wodoodporna Yoga Eyeko  8 ml/9 zł (Zalando.pl). 1. Antyperspirant Deocare Extreme IWOSTIN  50 ml/35 zł. 2.  Żel pod prysznic Fit for Life Joanna 100 ml/4 zł. 3. Woda kokosowa z młodego kokosa 100%  Coconaut 250 ml/5,19 zł. 4. Nawilżająca mgiełka Floslek  95 ml/12,49 zł. 5.  Suchy szampon Fresh Hair KEVIN MURPHY 57 ml/55,90 zł (hair2go.pl).   Mascara wodoodporna Yoga Eyeko  8 ml/9 zł (Zalando.pl).

Przy cerze skłonnej do pękania naczynek warto stosować odpowiednią pielęgnację zmniejszającą zaczerwienienia i działającą wzmacniająco na skórę. Serum z witaminą C, arniką czy krem z wyciągiem z kasztanowca będą dobrym wyborem. I oczywiście nawilżanie – od środka i od zewnątrz. Spryskanie twarzy wodą termalną czy mgiełką nawilżającą daje przyjemne uczucie odświeżenia.  „Nie maluję się przed treningiem. Warstwa podkładu tworzy na skórze okluzję, pod którą powstaje idealne środowisko do namnażania się drobnoustrojów i bakterii. Zawsze jednak używam kremu z wysokim filtrem przeciwsłonecznym SPF 50+”, mówi lekarka.

1. Mascara wodoodporna Yoga Eyeko  8 ml/9 zł (Zalando.pl). 2. My Coach!, żel antycellulitowy,  ELANCYL 200 ml/128 zł. 3. Kredka do brwi Tokyo Edition Artistry studio  121 zł (amway.pl). 4.  Chusteczki do demakijażu Post-workout Cleansing Wipes E.L.F. ACTIVE 20 szt./26,50 zł  (Douglas).  5. Opaska fitness Charge 4  fitbit 669 zł. 1. Mascara wodoodporna Yoga Eyeko  8 ml/9 zł (Zalando.pl). 2. My Coach!, żel antycellulitowy,  ELANCYL 200 ml/128 zł. 3. Kredka do brwi Tokyo Edition Artistry studio  121 zł (amway.pl). 4.  Chusteczki do demakijażu Post-workout Cleansing Wipes E.L.F. ACTIVE 20 szt./26,50 zł  (Douglas).  5. Opaska fitness Charge 4  fitbit 669 zł.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Materiał partnera

Zestaw kosmetyków - doskonały pomysł na prezent

(Fot. materiały partnera)
(Fot. materiały partnera)
Koniec roku generuje wiele okazji do obdarowywania się prezentami. Niezależnie od tego, czy potrzebujesz upominku dla bliskiej osoby, albo dalszego członka rodziny lub osoby z twojego zespołu w pracy - zestaw kosmetyków na prezent to słuszny kierunek, jeśli zależy ci na tym, aby podarunek sprawił radość i był regularnie używany. 

Zestaw kosmetyków - właściwy wybór niezależnie od płci

Rytuały związane z codzienną pielęgnacją są różne w przypadku każdego z nas - nie zmienia to jednak faktu, że kosmetyki do pielęgnacji stanowią bazę do zapewnienia higieny i dobrego samopoczucia. To sprawia, że takie zestawy produktów znajdą zastosowanie w każdej łazience i z pewnością nie będą przykładem nietrafionego prezentu.

Zestawy preparatów do pielęgnacji ciała to nie tylko trafny pomysł niezależnie od płci, ale i od wieku. Okazjonalne opakowanie wraz z etykietą to wartość dodana do butelki szamponu, żelu czy balsamu. Co więcej - wiele osób ma określone preferencje zakupowe, które objawiają się w sięganiu po produkty konkretnych firm. Możesz to wykorzystać na swoją korzyść i sięgnąć po zestaw trudniej dostępnej marki, do której osoba obdarowywana mogłaby samodzielnie nie dotrzeć.

Chłodniejsze miesiące to wyzwanie dla skóry

Niskie temperatury na zewnątrz zestawione z przebywaniem w ogrzewanych pomieszczeniach powodują, że cera jest narażona na gwałtowne wahania - finalnie może to doprowadzić do pojawienia się podrażnień czy pękających naczynek krwionośnych. Ekspozycja skóry na działanie wiatru to dodatkowe wyzwanie - uczucie suchości i ściągnięcia nie należy do najprzyjemniejszych doznań. W zniwelowaniu tego wrażenia pomoże odpowiednia pielęgnacja - krem ochronny czy maska łagodząca to tylko ułamek spośród dostępnych możliwości.

Zestaw kosmetyczny ulubionej marki to strzał w dziesiątkę!

Jeśli wiesz, że osoba, którą chcesz obdarować jest sympatykiem konkretnej firmy pielęgnacyjnej lub makijażowej - zakup tych produktów z pewnością zaprocentuje i zagwarantuje radość i satysfakcję wynikającą z poczucia, że posiada się coś wyjątkowego. Ta przynależność do wąskiego grona osób tworzy pozytywne skojarzenia zarówno z darczyńcą jak i samą marką nawet po zużyciu produktu. Firmy kosmetyczne często wytwarzają limitowane edycje na konkretne okazje - dzięki takiej wiedzy będziesz mógł przyczynić się do poszerzenia kolekcji obdarowywanej osoby.

Czego się wystrzegać?

Są pewne kategorie produktów, których lepiej unikać, jeśli nie jesteś pewien swojej decyzji. Przykład stanowią np. pudry czy podkłady - bez znajomości konkretnego odcienia może się okazać, że taki prezent wyląduje na dnie szuflady. Podobnie w przypadku kosmetyków pielęgnacyjnych przeznaczonych do konkretnego typu cery - jeśli np. zdecydujesz się na zestaw kosmetyków na prezent przeznaczony dla skóry tłustej bez wiedzy, czy osoba obdarowywana ma taki typ skóry - postaw lepiej na uniwersalne rozwiązania, czyli np. zestaw do kąpieli czy pod prysznic.

Postaw na użyteczność

Powyższe dowodzi, że zestawy kosmetyków na prezent nie są tożsame z popularnym mitem, który wskazuje, że taki upominek wiąże się z brakiem pomysłu i inwencji. Wykazanie się pomysłowością podczas poszukiwań może sprawić, że taki podarunek zapadnie w pamięci na długo i dostarczy wiele radości. Poza wymienionymi kategoriami, które mogłyby okazać się nietrafionymi wyborami reszta pomysłów stanowi uniwersalny drogowskaz, dzięki któremu sprawienie przyjemności osobie obdarowanej będzie o wiele prostsze.

  1. Moda i uroda

Nowości kosmetyczne - do ciała i do włosów

Spośród nowości kosmetycznych wybieramy te, które warto spróbować. (Fot. Getty Images)
Spośród nowości kosmetycznych wybieramy te, które warto spróbować. (Fot. Getty Images)
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Co chwilę pojawiają się nowe marki i produkty. Polecamy te, które spodobały nam się najbardziej i które warto, naszym zdaniem, wypróbować.

Nowe olejki

Olejki to hit. Wiele osób nie wyobraża sobie już bez nich pielęgnacji. Dlatego ucieszyły nas kolejne nowości od Olio Lab, Bless me i Embryolisse.

Olejek Harmony First Oio Lab można stosować jako kurację do regeneracji skóry po lecie. Zawarte w nim oleje naturalne m.in. z nasion brokułu, ogórecznika, krokosza barwierskiego, dzikiej róży i wiesiołka nawilżają skórę i przywracają jej blask. Serum ma lekką konsystencję i delikatny, ale wyczuwalny aromat drzewa sandałowego i neroli. Cena: 189,90 zł/ 30 ml

Beauty Oil firmy Embryolysse ma sporo atutów. Po pierwsze jest wielofunkcyjny, świetnie sprawdza się zarówno do ciała, jak i do rąk, twarzy i włosów. Po drugie jest w sprayu, co bardzo ułatwia aplikację. Ma bogaty skład (zawiera olej z pestek moreli, olej z pestek granatu, olej shea, olej cytrynowy) i ciekawy, kwiatowy zapach. Cena ok. 100 zł/ 100 ml

Serum Wygładzające Moonlight Oil od Bless me to olejek, tak zwanego większego kalibru, przeznaczony do skóry dojrzałej. Najlepiej stosować go na noc - w czasie snu wygładza skórę, poprawia jej jędrność i elastyczność. A to za sprawą świetnego składu, w którym główną rolę grają: olejki z amarantusa i śliwki oraz paczula i koenzym Q 10. Cena: 30 ml – 197 zł i 15 ml - 137 zł.

materiały prasowe materiały prasowe

Dbajmy o włosy

Nie tylko skóra się starzeje, włosy też: przerzedzają się, wysychają, tracą blask. By znów były w dobrej kondycji, trzeba się o nie zatroszczyć. Kevin Murphy - marka produktów specjalistycznych do włosów, stworzyła specjalną linię do włosów dojrzałych YOUNG.AGAIN. Szampon, maska i odżywka z tej linii zawierają między innymi aminokwasy, których włosy właśnie teraz potrzebują, a także olejek z baobabu, który skutecznie nawilża i zmiękcza włosy, dodając im blasku. Cena zestawu: szampon, maska i odżywka ok. 400 zł

Ciekawy jest również nowy produkt do stylizacji włosów Authentic Beauty Concept - to puder w sprayu, dzięki któremu łatwiej ułożyć włosy, unosząc je u nasady. Nude Puder, jak sama nazwa wskazuje, jest lekki i niewyczuwalny na włosach. Po zastosowaniu pudru włosy nie robią się szorstkie, pozostają miękkie, ale podatne na stylizację. Nude Puder zawiera między innymi krzemionkę i skrobię tapioki z certyfikatem Fairtrade®. W składzie nie ma za to silikonów, syntetycznych wosków, olejów mineralnych czy sztucznych barwników. Jest produktem wegańskim. Cena 120 zł

materiały prasowe materiały prasowe

Skóra jak aksamit

Ostatnio w ofercie balsamów do ciała pojawiły się dwie perełki. Mowa o odżywczym balsamie o apetycznej nazwie Słodka Pomarańcza od Iossi i Nawilżającym balsamie do twarzy i ciała Zielona kawa z tabaką od Mokosh.

Słodka pomarańcza Iossi urzeka nie tylko zapachem (olejek eteryczny ze słodkiej pomarańczy od razu wprowadza w błogi nastrój), ale również recepturą. Kosmetyk tworzą naturalne składniki organiczne: ekstrakt z kokosa odżywia i przywraca optymalny poziom nawilżenia, chroniąc przy tym barierę hydrolipidową; masło kakaowe łagodzi podrażnienia, działa ujędrniająco; ekstrakt z chia ma właściwości hydrofilowe, zabezpiecza skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Cena 89 zł (200 ml)

Balsam Mokosh Zielona kawa z tabaką to idealny produkt dla mężczyzn, którzy nie przepadają za typowo kosmetycznymi zapachami i lubią produkty wielofunkcyjne - balsam można stosować zarówno do ciała jak i do twarzy. Polubią go też panie, które lubią zielone nuty zapachowe. Ziołowo-balsamiczny zapach balsamu to na pewno duży atut tego kosmetyku, ale nie jedyny. Zaletą jest też bogaty skład (ekstrakt z liści tytoniu w oleju konopnym, olej z kozieradki, olej z czarnuszki, oleje arganowy, jojoba i z baobabu, witamina E). Balsam jest kosmetykiem wegańskim. Cena 79 zł (180 ml)

materiały prasowe materiały prasowe

Wspomnienie lata

Samoopalacz w toniku? Warto spróbować! Naturalny tonik samoopalający Resibo to produkt, po który powinny sięgnąć osoby, obawiające się klasycznych samoopalaczy. Mnie przypadł do gustu. Miło pachnie, jest lekki, nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy. Po kilku dniach stosowania daje naturalny efekt skóry muśniętej słońcem, za sprawą roślinnej substancji DHA (dihydroxyaceton). Składnik ten jest wytwarzany na bazie pszenicy, kukurydzy i buraka. Dzięki reakcji z rogową warstwą naskórka nadaje skórze odcień opalenizny. Oprócz "opalania" tonik ma również działanie pielęgnacyjne: zawiera składniki, takie jak roślinny propanediol, roślinna gliceryna, ekstrakt z malwy i hialuronian sodu, które działają na skórę nawilżająco i ochronnie. Wyciąg z maku polnego i kurkumy - bardzo silne antyoksydanty, dbają o regenerację i poprawę kondycji skóry. Cena 79 zł/100 ml

Nowości - do ciała i do włosów Nowości - do ciała i do włosów

 

 

  1. Styl Życia

Ewa Pajor - drobna, ale waleczna

Ewa Pajor często za plecami słyszała: „Babochłopy!”. Złośliwych komentarzy
 w sieci dotyczących kobiecej piłki stara się nie czytać w ogóle. (Fot.Paula Duda/PZPN)
Ewa Pajor często za plecami słyszała: „Babochłopy!”. Złośliwych komentarzy  w sieci dotyczących kobiecej piłki stara się nie czytać w ogóle. (Fot.Paula Duda/PZPN)
Jest jedną z najbardziej cenionych piłkarek na świecie. Gra w ataku i na boisku potrafi zdziałać cuda. Ale też poza nim, bo historia 24-letniej dziś Ewy Pajor to świetny przykład na to, jak niemożliwe staje się możliwe. 

Pod koniec kwietnia, w czasie izolacji, doszło do historycznego wydarzenia. Media donosiły, że Ewa Pajor, od kilku lat grająca w kobiecej Bundeslidze, przedłuża kontrakt z klubem VfL Wolfsburg na warunkach, których nie zaproponowano dotąd żadnej innej zawodniczce na świecie. W kontrakt wpisano klauzulę odstępnego w wysokości miliona euro. Gdyby Ewę chciał odkupić inny klub, właśnie tyle musiałby za nią zapłacić. To najwyższy transfer w historii kobiecej piłki nożnej. Przed Polką rekordzistką była Francuzka Kadidiatou Diani ze… 150 tys. euro odstępnego. Ktoś mógłby zaoponować, że milion euro to i tak śmieszna kwota w porównaniu z transferami gwiazd męskiego futbolu, gdzie już parę lat temu przekroczono trudną do wyobrażenia granicę 200 mln. Tak, historia sukcesu Ewy to po części opowieść o tym, jak bardzo różni się sytuacja zawodowych piłkarek i piłkarzy, o przepaści trudnej do przeskoczenia. Ale to jednocześnie opowieść dająca sporo nadziei, symbol zmian, których właśnie jesteśmy świadkami. A w oderwaniu od potężnej napędzanej przez astronomiczne zyski machiny, jaką jest dziś piłka nożna, po ludzku dowód na to, ile zdziałać mogą marzenia w połączeniu z talentem i ciężką pracą.

Siła sióstr

Za bramkę służyły im albo kołki wbite w ziemię, albo ramka zbita z deszczułek oparta o ścianę obory u kolegi Patryka, który był szczęśliwym posiadaczem piłki, więc to od niego zależało, kiedy będą grać. Czasu wolnego nie było zresztą bardzo dużo, przy tak dużym gospodarstwie, jakie prowadzili rodzice Ewy. Trzeba było pomagać przy krowach i na polu. Ich rodzinna miejscowość Pęgów, między Łodzią a Koninem, to w sumie kilkanaście gospodarstw. Wokoło łąki, pola: mnóstwo miejsca na uprawianie sportów. Zimą urządzali sobie z dzieciakami mecze hokeja na zamarzniętym stawie (kije wycięli sami z kawałków drewna, do dzisiaj zostały w domu na pamiątkę), ale piłka nożna była szczególnie ważna. W ich rodzinie najbardziej wkręcone były w futbol dziewczyny, ona i trzy siostry, jedynego z piątki rodzeństwa brata bardziej interesowało gospodarstwo. A one nie przepuszczały w telewizji żadnego ważnego meczu. Oglądały wyłącznie męskie drużyny, bo zwyczajnie innych w telewizji nie pokazywano. Grać lubiły wszystkie, ale złożyło się tak, że to Ewa straciła dla piłki głowę. Można jej było powtarzać: „Wracaj ze szkoły pierwszym autobusem do domu!”, a i tak, kiedy biegała po boisku, zapominała o wszystkim innym. O kurtce, czapce. Pamięta, że spodnie praktycznie zawsze miała brudne na kolanach. Już wtedy było widać, jaka jest szybka. Dziś różni ludzie, którzy pamiętają ją z tamtego okresu, wspominają, że niektóre jej akcje na boisku wyglądały wręcz komicznie. Że kiedy dorywała się do piłki, zostawiała wszystkich w tyle.

Ewa jest w trzeciej, może nawet drugiej klasie podstawówki. Grają akurat przeciwko szóstoklasistom, wielu z nich jest od niej – dosłownie – dwa razy większych. W pewnym momencie piłka z całą siłą uderza ją prosto w twarz. Trener zerka z niepokojem, podchodzi: „W porządku? Jesteś cała? Schodzisz?”. Decyzja zajmuje jej tylko chwilę. Ewa wyciera twarz: „Nie, gram dalej”.

– Drobna, ale waleczna – śmieje się dzisiaj. – Nigdy nie odpuszczałam.

I podkreśla, jak wiele zawdzięcza trenerowi Piotrowi Kozłowskiemu. Człowiekowi, dzięki któremu dzieciaki ze szkoły w maleńkim Wieleninie nie tylko lubiły lekcje WF-u, ale i wygrywały – w różnych dziedzinach – w turniejach na poziomie wojewódzkim, a nawet ogólnokrajowym. I który słowem się nie zająknął, kiedy drobna dziewczynka oznajmiła, że chce grać w nogę z samymi chłopakami. Po prostu dał jej szansę, a potem, kiedy dziesięcioletnią Ewą zainteresował się Medyk Konin, jeden z najmocniejszych i najsłynniejszych kobiecych klubów w naszym kraju, woził ją cierpliwie do Konina na treningi, mecze, zgrupowania. Drugą z osób, które miały na Ewę ogromny wpływ, jest Nina Patalon. Znana postać kobiecego futbolu. Trenerka Medyka, selekcjonerka reprezentacji Polski, jedyna kobieta w naszym kraju z licencją UEFA Pro, Koordynatorka Szkolenia Piłki Nożnej Kobiet PZPN. Walcząca o polskie piłkarki jak lwica.

Relacja Ewy z nią jest wyjątkowa, bo też Nina Patalon jest świetna nie tylko w wyłuskiwaniu i szlifowaniu talentów. Wiele z jej podopiecznych, żeby grać w klubie, musi opuścić rodzinne strony, a słynna trenerka je wychowuje i się nimi opiekuje.

Ewa Pajor wierzy, że mentalność da się zmienić. Nawet z dnia na dzień. (Fot. Ewa-Pajor.com) Ewa Pajor wierzy, że mentalność da się zmienić. Nawet z dnia na dzień. (Fot. Ewa-Pajor.com)

Skok w dorosłość

Przepłakały całą drogę do Konina. 12-letnia Ewa razem ze starszą o rok siostrą Pauliną umówiły się, że przeprowadzają się i zamieszkają w bursie we dwie, tak będzie raźniej. Paulina specjalnie dla Ewy zmieniła szkołę. Kolejne lata spędzone w Medyku Konin to także sporo łez, ale i spektakularne sukcesy. Pajor – znowu rekord – miała 15 lat i 133 dni, kiedy zadebiutowała w ekstralidze. Strzelała bramki, będąc w jednej drużynie z trzydziestoparoletnimi, doświadczonymi zawodniczkami. Po dwóch mistrzostwach i trzech pucharach Polski dostała z Niemiec propozycję, żeby przejść do Bundesligi. Szansa nie tylko na granie z największymi gwiazdami kobiecego futbolu, ale też w warunkach, na jakie piłkarki w Polsce nie mogą liczyć. Kilkukrotnie większy zespół trenerów, fizjoterapeutów, obsługi technicznej, opieka lekarska, cała infrastruktura. Nie mówiąc już o tym, że w naszym kraju zawodniczki w zdecydowanej większości klubów nie mają szans, żeby utrzymać się z grania.

Ewa wiedziała, że takim klubom jak Wolfsburg się nie odmawia, ale też miesiącami zbierała się do decyzji o kolejnej przeprowadzce, jeszcze dalej od bliskich. Wyjechała, mając 18 lat, w środku lata. Z Pauliną. Umówiły się tak samo, jak wtedy, kiedy jechały do bursy. Że się wspierają, razem będzie łatwiej. Ewa mówi, że dzięki Paulinie zdołała w ogóle przetrwać ten początkowy czas.

Poziom był niesamowicie wysoki, na boisku wciąż słyszała, że ma grać mocniej. Tymczasem dopadł ją kryzys zdrowotny. Badania wykazały, że ma poważną anemię. To ten moment, kiedy postanowiła zrewolucjonizować dietę, przekonała się, jaki ma wpływ na formę. I jeszcze oczy – sama się dziwi, najwyraźniej grała „na pamięć”, bo widziała naprawdę słabo, nie pomagały już żadne soczewki. Klub skierował ją do specjalistów, okazało się, że ma poważne problemy ze stożkiem rogówki, do tej pory przeszła dwie operacje. Po drodze, mimo tych przeszkód, z zawodniczki, która adaptowała się do nowych warunków, Pajor wyrosła na bohaterkę. W ubiegłym sezonie zdobyła 24 bramki w 19 meczach. Od pięciu lat mieszka w żyjącym piłką i motoryzacją (ze względu na fabrykę Volkswagena) Wolfsburgu, ale jest też gwiazdą polskiego futbolu. Gra w reprezentacji kraju, ich cel to awansować do najbliższych mistrzostw Europy.

Jak najszybciej

Przyznaje, że kiedy trafiła do Niemiec, marzyła tylko o tym, żeby nie zwracać na siebie uwagi. Koleżanki w dobrej wierze dopytywały, jak się ma, a ona robiła wszystko, żeby jak najpóźniej wejść do szatni i jak najszybciej się z niej potem ulotnić. Nie miała odwagi się odezwać. Dzisiaj potrafi z tego żartować. Do Pęgowa tęsknić będzie zawsze („Cała nasza rodzina jest bardzo emocjonalna. Do tej pory, jak wyjeżdżam od rodziców, jest płacz, tacie jeszcze trudniej się powstrzymać od łez niż mamie”), ale też życie weszło na odpowiednie tory. Jej siostra w Niemczech ułożyła sobie życie, nadal lubią ze sobą spędzać wolny czas. Ewa podziwia słynne piłkarki, kibicuje im w walce o lepsze warunki w kobiecym futbolu. To wspaniale, że wykrzykują głośno, co myślą. Ona sama, zgodnie ze swoją naturą, mówi niewiele, ale uważa, że walka na boisku robi swoje. Bywało, że jeszcze w Polsce za plecami słyszała: „Babochłopy z Medyka!”. Złośliwych komentarzy w sieci dotyczących kobiecej piłki stara się nie czytać w ogóle. Wierzy, że mentalność da się zmienić nawet z dnia na dzień. Wystarczy spojrzeć, jaką popularnością cieszą się mecze ekstraklasy. Na kobiecym mundialu to, jak Brazylijki grały z reprezentacją Francji w samej Brazylii, oglądało ponad 35 mln kibiców. Ludzie chcą po prostu oglądać dobry sport.

Ewa: – Mężczyźni mają więcej siły, ale tak naprawdę niczym innym się ich piłka nie różni. My też potrafimy świetnie grać technicznie, strzelić piękną bramkę. Trzeba nas tylko zacząć oglądać.

Wie doskonale, jak potężna jest siła przykładu. W pierwszej klasie podstawówki była w szkole jedyną piłkarką. To było ważne doświadczenie, bo w mieszanych składach dziewczynki dobrze się rozwijają, mniej więcej do 15. roku życia mogą konkurować z kolegami. Ale kiedy Pajor podstawówkę kończyła, uzbierała się cała drużyna dziewczyn. Jej szkolny trener Piotr Kozłowski dzisiaj szkoli również piłkarki.

Ostatnio odezwała się do niej na Instagramie pięciolatka. Pytała, co robić, żeby być taka jak Ewa.

 

 

  1. Styl Życia

Kettlebells - wzmocnij mięśnie całego ciała

Kettlebell, czyli odważnik kulowy służący do ćwiczeń, wymyślony został przez Rosjan w XVIII wieku. (Fot. iStock)
Kettlebell, czyli odważnik kulowy służący do ćwiczeń, wymyślony został przez Rosjan w XVIII wieku. (Fot. iStock)
Kettlebells ważą kilka, kilkanaście kilogramów. I dają ze sobą zrobić wszystko. Można nimi machać, podnosić oburącz, robić przysiady z kettlem w ręku. Po co właściwie? By zwiększyć moc mięśni, ale też wzmocnić kręgosłup… i pewność siebie. A tej nigdy za wiele.

Po raz pierwszy zobaczyłam je kilka lat temu. Na obozie sportowym instruktorzy proponowali specjalne zajęcia z czymś, co mnie przypomina trochę odważnik od oldschoolowej wagi w wersji maxi, a Monice Kastelik, trenerce personalnej, – kulę armatnią z rączką. Podobno regularne trzymanie za tę rączkę potrafi zdziałać cuda – pisze o tym Timothy Ferris, autor „Czterogodzinnego ciała”, mówią instruktorzy kettli oraz dziewczyny, które ćwiczą z ciężarkami.

Skąd pomysł?

– Kettlebell, czyli odważnik kulowy służący do ćwiczeń, wymyślony został przez Rosjan w XVIII wieku – wyjaśnia Monika. – W armii Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich kettle były używane do treningów siłowych, a także wytrzymałościowych. Są w tym bardzo skuteczne. Umożliwiają wzmocnienie mięśni całego ciała, a wykonując konkretne ćwiczenia, łatwo zrobić trening wyszczególnionych grup – tłumaczy Monika.

Wspomniany już Timothy Ferris uważa, że są najlepsze, jeśli chodzi o tył ciała, ale tak naprawdę są multifunkcjonalne. – Rozwijasz zarówno aparat mięśniowy, jak i sercowo-naczyniowy, uruchamiasz najgłębiej ułożone struktury mięśni, a także stawy – mówi Monika.

Możesz ćwiczyć sama w domu (gdy trener już objaśni, co i jak), możesz też w grupie w klubie fitness, na zajęciach, które nazywają się po prostu Kettlebells. Kettli używa się też w treningu funkcjonalnym czy modnym ostatnio i również wywodzącym się z armii, dla odmiany amerykańskiej, treningu crossfit.

Unieś ten ciężar!

– To, co się dzieje z kobietą po kilku miesiącach, a nawet tygodniach dobrze prowadzonego treningu, jest niesamowitym zjawiskiem – mówi Paulina Brzózka, trenerka. – Te zmiany są w moim odczuciu niezależne od formy treningowej, ale na pewno chodzi tu o trening, który wzmacnia, ujędrnia, daje przynależność do pewnej grupy, zwiększa siłę i ogólną sprawność fizyczną, co zdecydowanie możemy powiedzieć o treningu kettlebells. Kobieta staje się silniejsza, a co za tym idzie, czynności dnia codziennego idą jej łatwiej.

Kiedy ćwiczysz z kettlami, zdecydowanie możesz unieść więcej. Bez problemu wniesiesz rower po schodach, wrzucisz walizkę na półkę w pociągu, poprzestawiasz meble, gdy najdzie cię natchnienie, by zmienić wystrój mieszkania, ale też siatki z zakupami i dziecko jednocześnie. – Zmiana fizyczności niesie ze sobą ciekawe konsekwencje psychiczne – kontynuuje Paulina. – Panie „odbudowują” swój gorset mięśniowy, dzięki czemu odciążają kręgosłup, prostują sylwetkę, wysmuklają się, co powoduje, że w pracy lepiej im idzie, bo plecy przestają boleć. Na dodatek stają się pewniejsze siebie, bo ich sylwetka jest wyprostowana i smuklejsza i, co ciekawe, inni zaczynają inaczej na nie patrzeć, bo poruszają się energicznym, sprężystym krokiem. I  częściej się uśmiechają, bo trening wyzwala pozytywne emocje.

Sposób, w jaki chodzisz, stoisz, siedzisz, ma bowiem wpływ na to, jak się czujesz. I na to, jak odbierają cię inni. A wszystko dzięki tej jednej niewielkiej kuli z rączką.

  1. Materiał partnera

Letnia pielęgnacja skóry problematycznej w pigułce

(Fot. materiały partnera)
(Fot. materiały partnera)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
W ciepłe, letnie dni skóra problematyczna jest wystawiana na wyjątkową próbę. Niedoskonałości mogą nasilić się przez ekspozycję na słońce, kąpiele w słonej wodzie, deszcz, a także suche lub wilgotne powietrze. Na szczęście możemy zaopatrzyć się w kosmetyki do zadań specjalnych, które dadzą skórze ulgę, pozostawiając ją zdrową i promienną. Jak pielęgnować cerę problematyczną latem? Które kosmetyki warto wybrać?

Kosmetyki oczyszczające do zadań specjalnych

Latem skóra twarzy na skutek wilgotnego, ciepłego powietrza i działania promieni słonecznych produkuje więcej sebum, które może przyczynić się do zapychania porów i powstawania problematycznych zaskórników. Podstawą letniej pielęgnacji jest oczyszczanie skóry z martwych komórek i zanieczyszczeń. Pomogą w tym peelingi, których możemy używać w domowym zaciszu lub poddać się zabiegom u kosmetyczki.

(Fot. materiały partnera) (Fot. materiały partnera)

Należy jednak pamiętać, żeby zachować szczególną ostrożność w przypadku cery problematycznej (trądzikowej i wrażliwej). Najlepiej używać delikatnych peelingów enzymatycznych lub dobrych masek oczyszczających, takich jak na przykład BOTANIC SkinFood czarna maseczka oczyszczająca maliny+węgiel+eukaliptus, która normalizuje wydzielanie sebum, dogłębnie oczyszcza skórę i odżywia. Można również postawić na peelingi naturalne do twarzy, które wspaniale uzupełnią letnie rytuały kosmetyczne.

W pielęgnacji skóry problematycznej ważną rolę odgrywają toniki i mgiełki, które przywracają jej właściwe pH. Jedną z propozycji jest ceniona od dawna woda różana, taka jak np. BEAUTE MARRAKECH Naturalna woda różana hydrolat rosa damascena spray 125 ml wykazująca działanie tonizujące, łagodzące i regenerujące. Polecana jest szczególnie w upalne dni, kiedy skóra potrzebuje ukojenia i odświeżenia.

(Fot. materiały partnera) (Fot. materiały partnera)

Dogłębne nawilżenie

W czasie wakacji zabiegi pielęgnacyjne powinny mieć przede wszystkim działanie nawilżająco-ochronne, bo odwodniona skóra traci blask, świeżość i zaczyna się łuszczyć. Wbrew pozorom cera tłusta również potrzebuje dogłębnego nawilżenia, co ograniczy nadmierne wydzielanie sebum.

Warto wybierać kosmetyki z kwasem hialuronowym, zapewniającym równowagę lipidową, a także z zawartością kwasu mlekowego, kolagenu, gliceryny i kwasu glikolowego. Receptury kremów powinny opierać się na naturalnych składnikach, zawierających wyciągi roślinne, bez zbędnych wypełniaczy i barwników. Jedną z propozycji godnych uwagi jest nowa seria BOTANIC SkinFood, przeznaczona do pielęgnacji wszystkich typów skóry, również problematycznej. Kosmetyki z tej serii zawierają bogactwo składników SUPERFOOD, które są naturalnym pokarmem dla skóry.

(Fot. materiały partnera) (Fot. materiały partnera)

Kremy BB i CC – idealne na lato!

W ciepłe dni warto dać odpocząć skórze i zrezygnować z ciężkich podkładów i pudrów. Zdecydowanie lepiej sprawdzą się kremy BB i CC. Czym tak naprawdę są? Pod skrótem BB kryje się określenie Beauty Balm lub Blemish Balm oznaczające balsam upiększający. Nazwa nie jest przypadkowa, ponieważ kremy jednocześnie delikatnie maskują niedoskonałości i nawilżają, dając efekt promiennej, pełnej blasku cery. Jeżeli potrzebujemy lepszego krycia, które sprosta wymaganiom cery problematycznej, strzałem w dziesiątkę będzie krem CC, czyli Color Control Cream albo Color Correction Cream. Łączy w sobie wszystkie zalety kremów BB i zawiera więcej pigmentu, zapewniając lekki, naturalny makijaż. Pod makijaż warto nałożyć krem nawilżający oraz krem pod oczy uelastyczniający powierzchnię skóry (np. BOTANIC SkinFood bogaty krem pod oczy cannabis+guarana). Dzięki temu cera będzie idealnie nawilżona, promienna i pełna blasku.

Wszystkie niezbędne produkty do letniej pielęgnacji znajdziemy w asortymencie oferowanym przez drogerie Natura. Szeroka gama kosmetyków do pielęgnacji skóry problematycznej czeka w jednym miejscu w promocyjnych, letnich cenach!