1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Balagan – mieszanka europejskiej elegancji i nonszalancji rodem z Tel Awiwu

Balagan – mieszanka europejskiej elegancji i nonszalancji rodem z Tel Awiwu

Zdjęcia z kampanii kolekcji Balagan wiosna–lato 2021. (Fot. materiały prasowe)
Zdjęcia z kampanii kolekcji Balagan wiosna–lato 2021. (Fot. materiały prasowe)
Hanna Ferenc-Hilsden i Agata Matlak-Lutyk tworzą jedną z najciekawszych polskich marek akcesoriów. Buty i torebki Balagan to smaczna mieszanka europejskiej elegancji i nonszalancji rodem z ulic Tel Awiwu. Teraz także w wydaniu wegańskim.

Poznały się na kursach przygotowawczych na wymarzone studia – wydział wzornictwa warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. W 2015 roku, zaraz po studiach i doszkalaniach pod kątem projektowania obuwia i torebek, postanowiły założyć własną markę. Nazwa jest przewrotna – projekty duetu czerpią raczej z prostych, klasycznych i ponadczasowych form, bawiąc się przy tym odcieniami czy fakturami. Także prywatnie projektantki lepiej odnajdują się w zorganizowanej i uporządkowanej przestrzeni. Balagan nie jest zatem stanem ich umysłu, ale po prostu po hebrajsku znaczy dokładnie to, co po polsku, dzięki czemu symbolicznie oddaje więź między Warszawą, gdzie znajduje się siedziba marki, a Tel Awiwem, z którym związana jest Hanna.

Projektantki marki – Agata Matlak-Lutyk i Hanna Ferenc-Hilsden. (Fot. materiały prasowe)Projektantki marki – Agata Matlak-Lutyk i Hanna Ferenc-Hilsden. (Fot. materiały prasowe)

Estetyka marki oscyluje więc między stylem dwóch kultur i nawiązuje do modernistycznej architektury Bauhausu. „Inspirują nas ulice Tel Awiwu, jego architektura i styl. Mieszkanki Białego Miasta, jak bywa nazywane, mają w sobie niesamowitą nonszalancję i doskonale rozumieją casualowy szyk. Z kolei Europa jest zdecydowanie bardziej ułożona. To połączenie wydaje nam się atrakcyjne”, mówi Hanna Ferenc-Hilsden. Efektem są buty i torebki eleganckie, ale z odpowiednią dozą luzu, które sprawiają, że można je nosić od rana do wieczora.

Wygląd na równi z wygodą

„Zanim założyłyśmy markę, często rozmawiałyśmy z Hanią o tym, że najbardziej podobają nam się torebki naszych mam albo babć, które pięknie się starzeją. Te retromodele wydawały nam się dużo ciekawsze niż to, co było dostępne wtedy w sklepach”, tłumaczy Agata Matlak-Lutyk. Projektantki wplotły do swoich kolekcji elementy estetyki vintage, doskonale wyczuwalne w takich modelach, jak przypominająca portmonetkę torba Hug czy kopertówka z zapięciem Rofe, a także w czółenkach typu Mary Jane o nazwie Dora, mokasynach Tefer czy popularnych wiązanych botkach Rocky. Absolutnymi bestsellerami są baletki Opera. „To nasz flagowy model, którego sprzedaż kontynuujemy od samego początku. Na forach dziewczyny określają ten model »balaganami« albo mówią o butach w stylu »balaganowym«. Wtedy wiadomo, że chodzi o opery”, mówi Agata. Oprócz designu liczy się też wygoda. „Nasze klientki śmieją się, że nasze buty są wygodne jak kapcie. Taki był cel”, dodaje.

(Fot. materiały prasowe)(Fot. materiały prasowe)

Wszystkie buty sprawdzają na sobie i poprawiają do czasu, aż będą komfortowe w noszeniu od pierwszego założenia. Nawet szpilki, które są nowością marki. Ciągle szukają też nowych rozwiązań. „Zobacz”, mówi Hanna, zginając nowy model buta Ali tak, by złożył się wpół. „To nasze nowe skórzane buty sportowe na wiosnę, które są niezwykle miękkie i elastyczne. Zostały uszyte w taki sposób, w jaki tradycyjnie robi się mokasyny. Przez to wzdłuż podeszwy tworzy się linia, rant skóry, dzięki czemu można buty złożyć wpół”.

Lokalność, transparentność, ekologia

„Od samego początku wiedziałyśmy, że chcemy prowadzić biznes lokalnie i transparentnie. Jesteśmy w nieformalnym kolektywie z koleżeńską marką odzieżową Elementy. Chciałyśmy zrobić taką małą rewolucję i dokładnie informować klienta, co ile kosztuje i skąd bierze się cena końcowa”, tłumaczy Agata. Dlatego na stronie internetowej Balaganu przy każdym projekcie znajduje się zakładka, w której można poznać dokładne koszty produkcji. A ta odbywa się lokalnie, pod Warszawą. Poza tym minimum 2 proc. marży od każdego zakupionego na oficjalnej stronie marki produktu przeznaczane jest na rzecz działań prospołecznych. „Proponujemy trzy różne, do wyboru. Zależy nam, by kupujący zaangażował się emocjonalnie i sam wskazał, z którą inicjatywą się identyfikuje”, mówi Agata.

(Fot. materiały prasowe)(Fot. materiały prasowe)

Klasyczne akcesoria Balagan szyte są z wysokiej jakości skóry, ale projektantki od dłuższego czasu pracują nad kolekcją wegańską, która niedawno miała swoją premierę. „Długo szukałyśmy odpowiednich materiałów. Nie chciałyśmy szyć z tak zwanej ekoskóry, czyli wykonanej z tworzywa sztucznego, które rozkłada się w środowisku setki lat. Nie ma w niej nic ekologicznego. W poszukiwaniu nowoczesnych materiałów roślinnych często odbijałyśmy się od ściany. Na przykład skóra z ananasa czy winogron okazywała się zbudowana z warstw, w których głównym nośnikiem (w 60 proc.) był plastik. Chciałyśmy zrobić coś, co faktycznie będzie biodegradowalne. Doszłyśmy do wniosku, że zrobimy buty z organicznej bawełny, a podeszwy – z naturalnego kauczuku. Jego produkcja nie wymaga ścinania drzew, bo wytwarzany jest jak syrop klonowy, spływa z drzew. W środku będzie wygodna wkładka z korka i kokosa. Naszym celem było to, by buty można było wrzucić do kompostownika i by się całkowicie rozłożyły, a przy okazji by były wegańskie”, tłumaczy Hanna. W wegańskiej kolekcji znajdziemy zupełnie nowe modele, ale i odtworzone bestsellery marki – to ukłon w kierunku świadomych ekologicznie klientek.

(Fot. materiały prasowe)(Fot. materiały prasowe)

Hanna i Agata, choć bez wątpienia stworzyły prawdziwe obiekty pożądania, mówią, że są dopiero na początku drogi. Wciąż myślą o rozwoju i otwarciu się na kolejne rynki. Ich produkty made in Poland świetnie sprzedają się już w Niemczech (teraz także przez platformę Zalando), Austrii czy Anglii. A jakie są ich marzenia? „Chcemy robić kolekcje męskie, dla dzieci, ale też wrócić do korzeni i może kiedyś wykorzystać nasze wykształcenie z wzornictwa i wprowadzić linię home”, wyznaje Agata. Bo nawet w domu przyda się odrobinę Balaganu.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze