fbpx

Mamo, tak bardzo chcę pieska!

Mamo, tak bardzo chcę pieska!
123rf.com

Zgodzić się czy nie? Tak, jeśli chcesz nauczyć dziecko obowiązkowości,
empatii, przysporzyć mu wiele radości, ale jesteś też gotowa na przejęcie
opieki nad nowym pupilem. Nie, jeśli boisz się lub czujesz niechęć
do zwierząt.

Dzieci marzą o kudłatym lub pierzastym przyjacielu, błagają o zwierzątko, a większość rodziców czuje się źle, gdy musi im odmówić. Pogląd, że dziecko mieszkające ze zwierzęciem lepiej się rozwija, jest dość rozpowszechniony, a ponieważ kochający rodzice chcą dla swoich maluchów tego, co najlepsze, często w końcu ustępują. Jeśli psiak lub kot stają się nowym członkiem rodziny – świetnie! Jeśli jednak mają służyć tylko za narzędzie dydaktyczne – nic z tego nie będzie. Pojawienie się zwierzaka ma wzbogacić życie rodzinne, a nie być metodą na problemy. Tylko zwierzęta profesjonalnie szkolone podołają zadaniu terapeutycznemu. Miłości, odpowiedzialności, empatii i dumy nauczy każde, które będzie kochane. Przyniesie radość i dziecku, i rodzicom.

Domowe zwierzę wspaniale wpłynie na twoje dziecko:

  • Będzie obiektem obserwacji, jego obecność rozwinie słownictwo, uczuciowość, wyobraźnię malucha
  • Poszerzy grono bliskich i znajomych
  • Umożliwi przekonanie się, jak ogromne korzyści emocjonalne płyną z bycia dobrym opiekunem
  • Stanie się pretekstem do nawiązania rozmowy. Dzieci bardzo często słyszą pytanie: „Czy masz zwierzątko?”. Jest to standard w rozmowach na lekcjach języków, wśród nowo poznanych znajomych i we wszelkich ankietach
  • Dzięki niemu wykształci się w dziecku pogląd, że jest miłośnikiem zwierząt
  • Wzbogaci jego życie o wspomnienia, problemy, rozszerzy mikrokosmos malucha
  • Stworzy dziecku okazję do bycia odpowiedzialnym, czułym i troskliwym

Kto się będzie opiekować?

Gdy w domu jest zwierzę, dzieci uczą się obowiązkowości, empatii, mniej się nudzą, rzadziej mają alergie, są śmielsze. Ale dzieje się tak wtedy, gdy zwierzak ma u nas prawdziwy dom, jest mu dobrze i jest kochany i zadbany. Wielkie ryby w zbyt małym akwarium czy koty siedzące przez całe dnie same w domu z brudną kuwetą, wyrządzą psychice dziecka ogromne szkody, więc jeśli takie ma być ich życie – lepiej, żeby nigdy się w domu nie pojawiły. Nie jest też dobrym pomysłem obciążenie dziecka całą odpowiedzialnością za opiekę nad pupilem. Tak jak to było w przypadku Marcina.

Był nadpobudliwy i sprawiał spore kłopoty wychowawcze. Psycholog szkolny zaproponował rodzicom, żeby w ramach zaktywizowania Marcina wzięli do domu psa. Chłopcu szybko znudziły się nowe obowiązki. Oszukiwał, że pies był już na spacerze, ignorował jego piski i prośby o wyprowadzenie. Mama chciała być konsekwentna, więc orzekła: „To twój pies i ty masz z nim wychodzić”. W rezultacie zwierzę cierpi w imię wykształcenia w dziecku pozytywnych cech charakteru. Taka sytuacja, przyzwolenie na cierpienia psa (skoro chłopiec z nim nie wyszedł, nikt tego nie zrobił) wyrządzi w psychice Marcina ogromne szkody. Dostaje pozwolenie na przemoc i okrucieństwo.

Jak zareagować? Chłopiec nie sprostał zadaniu – opiekę musi przejąć inny domownik – dorosły i dojrzały. Będzie to też pretekst, by pokazać dziecku, jak zachowuje się dobry, troskliwy człowiek. Ważniejsze jest, żeby Marcin otrzymał pozytywny przykład, niż żeby zmuszać go do wzięcia odpowiedzialności za zwierzę.

„Jak mam przekonać rodziców, żeby kupili mi szczurka?”, „Jak wytłumaczyć mamie, że żółw to dobry pomysł?”. Co drugi list do redakcji pism dziecięcych dotyczy tego problemu. Dzieci pragną mieć zwierzątko i widzą tylko jeden problem: jak do tego projektu przekonać rodziców. Mają prawo do takiego myślenia, ponieważ dziecko nie potrafi przewidzieć konsekwencji swoich decyzji. Nawet gdy przysięga, że będzie zajmować się psem, nie można tych obietnic traktować poważnie. To rodzic decyduje, czy czuje się na siłach, by wziąć pod opiekę zwierzaka, bo wszystko będzie teraz spoczywało na jego – nie dziecka – barkach. Maluch nie może ponosić odpowiedzialności za żywe stworzenie. Jeśli czujesz niechęć do sprzątania po kocie, szczotkowania psa, czyszczenia klatki po papużkach, a chomika się brzydzisz – zrezygnujcie z pomysłu wzięcia zwierzątka.

Co zrobić, gdy

dziecko koniecznie chce mieć w domu zwierzaka, którego ty się boisz

Nie zgadzaj się! Przy okazji będzie to dobry moment, aby porozmawiać z dzieckiem o tym, czym tak naprawdę jest dom – miejscem, w którym każdy domownik czuje się swobodnie i bezpiecznie. Maluch powinien zrozumieć też, że argument typu „skorpion będzie tylko w moim pokoju, a ty mamusiu nie musisz tu wchodzić” jest próbą ograniczania twojej przestrzeni życiowej. Wymyślcie wspólnie takiego przyjaciela, którego wszyscy zaakceptują.

nie chce się ani na chwilę rozstać ze swoim pupilem

Spanie z psem czy kotem w jednym łóżku na pewno nie zaszkodzi żadnemu dziecku, problemem jest raczej… kondycja psychiczna zwierzaka. Pobaw się z dzieckiem w to, że ono jest zwierzątkiem, niech na własnej skórze odczuje, jak to jest, gdy ktoś nieustannie się nim zajmuje. Ustal z dzieckiem, że gdy pies czy kot znajduje się u siebie
w kojcu czy koszyku, ono go nie dotyka. Ucz szacunku dla prywatności zwierzaka. Od razu zaznacz, że o zabieraniu zwierzęcia do szkoły czy sadzaniu przy stole nie ma mowy.

chciało królika, ale teraz wolałoby jednak psa

Nie daj się namówić na kupno kolejnego pupila. W ten sposób dajesz dziecku przyzwolenie na brak szacunku i instrumentalne traktowanie zwierząt. Sama się zajmij królikiem. Nie piętnuj braku odpowiedzialności dziecka, tylko pokaż, że znowu może zacząć czerpać przyjemność z obcowania z „niechcianym” zwierzątkiem. Szybko się do was przyłączy.

obiecało, ale teraz nie chce sprzątać po swoim psie

Kontakt z odchodami to nieprzyjemna sytuacja, a dziecko ma małą odporność na cuchnący zapach. Lepiej przejąć za nie nieprzyjemne obowiązki. W tym czasie niech ono ma wyznaczone inne zadania (umycie miski, wymiana wody, itp.).

bije zwierzę

Trzeba je odizolować od zwierzaka, bo inaczej zdarzy się nieszczęście. Nawet najbardziej łagodny pies odruchowo kłapnie zębami, gdy dziecko dmuchnie mu w ucho. Nie należy też pochopnie pozbywać się psa, lecz poszukać przyczyn zjawiska. Agresja dziecka to znak, że coś złego się z nim dzieje, może będzie potrzebna pomoc psychologa, a pies pomoże w walce z postawą dziecka.

nie rozumie, że męczy kota

Pięciolatka z całą pewnością będzie próbowała ubrać kota w śpioszki i wozić w wózku. Dzieci męczą zwierzęta, ponieważ potrzebują kontaktu fizycznego. Chcą je dotykać, głaskać, szarpać, podrzucać i ganiać. Nie wolno na to pozwalać.

boi się zwierząt

Zacznij od kupienia książek i filmów o zwierzętach. Chodźcie do znajomych, którzy mają jakiegoś czworonoga, odwiedzajcie sklepy zoologiczne i karmcie ptaki na skwerach. Metoda szokowa, czyli wzięcie zwierzaka, by pokonać strach dziecka, to duży błąd.

Znajda pilnie poszukiwana

Najmocniej zadziała wychowawczo i wydobędzie z dziecka najwięcej pozytywnych wartości zwierzak, którego rodzina wzięła nie tylko dla własnej radości, ale też, żeby mu pomóc. Pies, który się przybłąkał, kot z chorą łapką, chomik, którego już nie chcą sąsiedzi, i najbardziej markotny, zabiedzony królik w miocie – oto zwierzęta najskuteczniej kształtujące wrażliwość i empatię. Wzięcie do domu sieroty ze schroniska to świetna okazja do nauki, jak wspaniale jest pomagać komuś słabszemu, oraz że warto być lepszym człowiekiem. A to wielka wartość.

Czytaj też o tym, jak poradzić sobie ze śmiercią ukochanego zwierzaka.