1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. „Wielki Marty” zachwycił krytyków i przegrał wszystkie Oscary. Film z Chalametem można już oglądać na VOD

„Wielki Marty” zachwycił krytyków i przegrał wszystkie Oscary. Film z Chalametem można już oglądać na VOD

Kadr z filmu „Wielki Marty” (Fot. materiały prasowe)
Kadr z filmu „Wielki Marty” (Fot. materiały prasowe)
Ten film to prawdopodobnie najgłośniejsza filmowa produkcja ostatnich dni. Widowiskowy komediodramat z Timothéem Chalametem w roli głównej, który jeszcze do niedawna królował w kinach, otrzymał bowiem świetnie recenzje krytyków i widzów, a także aż 9 nominacji do Oscara. Ostatecznie okazał się jednak największym przegranym tegorocznej edycji, gdyż twórcy opuścili galę bez żadnej statuetki. Czy Akademia miała rację całkowicie ignorując produkcję? Teraz będzie się można o tym przekonać bez wychodzenia z domu.

Timothée Chalamet zachwycił krytyków, „Wielki Marty” przegrał wszystko na Oscarach. Film właśnie trafił na VOD

„Wielki Marty” w reżyserii Josha Safdiego, speca od realistycznych thrillerów i trzymających w napięciu kryminałów („Good Time”, „Nieoszlifowane diamenty”), to historia luźno inspirowana życiem nowojorskiego tenisisty stołowego Marty’ego Reismana – komediodramat o zadufanym w sobie młodym człowieku (Timothée Chalamet), który w szaleńczej pogoni za sukcesem jest gotów zrobić niemalże wszystko, a także błyskotliwa opowieść o ambicji, ego, obsesji i ludzkim strachu przed porażką.

Film, który w USA trafił na ekrany kin pod koniec 2025 roku, a w Polsce ukazał się 30 stycznia, okazał się hitem wśród widzów i krytyków. Produkcja zyskała aż 93 proc. pozytywnych ocen w serwisie Rotten Tomatoes, a dziennikarze filmowi nie szczędzili słów zachwytu. „W hiperkinetycznej interpretacji filmu sportowego Josha Safdiego, Chalamet pozbywa się wszelkich oznak niepewności” – pisano na łamach „Variety”. „To prawdziwy cud. Nazwanie czegoś »szaloną jazdą bez trzymanki« to jeden z najbardziej oklepanych tekstów, ale do tego wszechogarniającego doświadczenia sensorycznego, jakim jest »Wielki Marty«, pasuje jak ulał” – rozpływał się recenzent „The Hollywood Reporter”.

I chociaż film otrzymał świetne recenzje i aż 9 nominacji do Oscara, podczas gali przegrał wszystkie statuetki. W kategoriach „kostiumy” i „scenografia” triumfował bowiem netflixowy „Frankenstein” Guillerma del Toro. Nagroda za zdjęcia i scenariusz oryginalny powędrowały na konto twórców „Grzeszników” Ryana Cooglera, z kolei „złote rycerzyki” za montaż, casting, reżyserię i najlepszy film odebrała ekipa „Jednej bitwy po drugiej” Paula Thomasa Andersona. Wyróżnienie dla najlepszego aktora sprzątnął natomiast Chalametowi sprzed nosa Michael B. Jordan („Grzesznicy”).

Warto również wspomnieć, że 30-latek długo uważany był za głównego faworyta do tej nagrody (gwiazdor nie ukrywa też, że chciałby w końcu dołączył do grona najwybitniejszych nazwisk Hollywood). Jego szanse na pierwszą statuetkę w karierze (była to jego trzecia nominacja) – zdaniem wielu – pogrążyła jednak pewna kontrowersyjna wypowiedź, w której aktor w dość lekceważący sposób wypowiedział się o operze i balecie. Cóż, być może czwarta nominacja przyniesie mu więcej szczęścia.

Czytaj także: Jego szanse na Oscara spadły do 33%. Czy Timothée Chalamet pożegnał się ze statuetką?

„Wielki Marty”: o czym jest film?

Akcja filmu rozgrywa się w 1952 roku. Marty Mauser to chudy, pyskaty gaduła ledwo wiążący koniec z końcem. Pracuje w sklepie obuwniczym wuja na Manhattanie, chociaż w głębi duszy marzy o tym, aby zostać mistrzem świata w tenisie stołowym. Nikt w jego otoczeniu nie traktuje jednak tego sportu poważnie. Młodziak ma jednak wielki talent, a do tego jest ambitny, impulsywny i głęboko przekonany o tym, że ping-pong to jego życiowe powołanie. Owszem, jest genialnym graczem, ale dotarcie do zawodowych turniejów wymaga pieniędzy, których nie ma. I tak Marty, zadziorny dynamo z ciętym językiem i nieludzką bezczelnością, aby dotrzeć na szczyt, postanawia pożyczać, kraść, oszukiwać i kombinować. Co chwila wymyśla nowe przekręty i próbuje wywinąć się z katastrof, które sam wywołał. Jak daleko posunie się, aby osiągnąć swój cel?

W „Wielkim Martym” u boku Chalameta wystąpili m.in. Gwyneth Paltrow, Odessa A’zion, Fran Drescher oraz raper Tyler, the Creator.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: „Wielki Marty” to wielkie kino, a Chalamet daje tu występ życia. „Oglądałam jak zahipnotyzowana. Hype jest w pełni uzasadniony”

„Wielki Marty”: gdzie obejrzeć?

Jeśli jeszcze nie widzieliście „Wielkiego Marty’ego”, nic straconego. Od wtorku 17 marca film można bowiem obejrzeć w streamingu, a konkretnie w serwisie TVP VOD. Koszt wypożyczenia produkcji na 48 godzin wynosi 30 zł.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE