fbpx

Próba sił

Próba sił
123rf.com

Niektóre dzieci swoim temperamentem mogłyby obdarować połowę miasta, inne płaczą za każdym razem, gdy coś im się nie uda, jeszcze inne są nieśmiałe i wycofane lub przeciwnie: nadpobudliwe, czasem nawet agresywne. Nie powinniśmy tego ignorować. Tylko co możemy w takiej sytuacji zrobić? Na przykład urządzić wojnę na poduchy!
Wspólne spędzanie czasu z dzieckiem buduje więź i pogłębia relacje. Ogromną rolę w tym procesie odgrywa zabawa. Możemy oczywiście grać z maluchem w rozmaite gry, budować wieże z klocków i czytać książeczki, ale nic nie zastąpi bliskości podczas najprostszych zabaw. Fikołki na materacu, mocowanie się z tatą, przejażdżka po pokoju na grzbiecie mamy… Brzmi niebezpiecznie? Mało ambitnie? Nic bardziej mylnego.

Podrzucanie, udawanie groźnego stwora i ściganie malucha po pokoju, bitwa na poduszki, zapasy, łaskotanie – to wszystko zabawy związane z bliskością, czysta interakcja bez pośredników w postaci zabawek. Dziecko czuje ciepło ciała rodziców, ich zapach. Bliski fizyczny kontakt daje poczucie bezpieczeństwa, a głaskanie, całowanie, przytulanie − poczucie akceptacji.

Wystarczy tylko tak zaaranżować przestrzeń, żeby domowe szaleństwa nie stwarzały żadnego zagrożenia. Jeśli nie ma w pobliżu kantów ani wystających uchwytów, zaczynamy zapasy. Dzieci uwielbiają taką próbę sił, przypominającą turlanie się po dywanie dwóch tygrysów, a największą frajdę sprawia im przytrzymywanie przeciwnika na plecach. Pozwalając dziecku wygrać, pomagamy mu w budowaniu pewności siebie. Zachowując się odwrotnie, uczymy je, że w życiu nie zawsze się wygrywa. Taka walka, szczególnie ojca z synem, ma jeszcze inne znaczenie: tata demonstruje swoją siłę i pokazuje, jak ją kontrolować, a syn walczy o niezależność i męskość.

Maluchy potrzebują mocniejszych doznań do prawidłowego rozwoju, zarówno fizycznego, jak i emocjonalnego, więc nie bójmy się zapasów i mocniejszego uścisku. Wszystkie te zabawy uświadamiają dzieciom ich własne możliwości oraz ograniczenia i oswajają z sytuacjami, które czasem trudno przewidzieć. To również doskonały sposób na wyładowanie emocji i pozbycie się stresu.

Zmysł dotyku jest jednym z najlepiej rozwiniętych zmysłów u dzieci, dlatego tulmy je do siebie, turlajmy się razem po podłodze, całujmy małe brzuszki i pyzate buzie. Wykorzystajmy w pełni czas, kiedy dzieci nam na to pozwalają, bo już nie wróci.

Zajrzyj też na www.mamabu.pl

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze