Autopromocja
WOS 6 - 1200
WOS 6 - 1200
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Jeśli używasz tych 7 zdań, prawdopodobnie jesteś trudnym rozmówcą. Dobitnie świadczą o braku taktu

Jeśli używasz tych 7 zdań, prawdopodobnie jesteś trudnym rozmówcą. Dobitnie świadczą o braku taktu

Winona Ryder i Angelina Jolie w filmie „Przerwana lekcja muzyki” (Fot. Suzanne Tenner 1999 Columbia Pictures, Inc)
Winona Ryder i Angelina Jolie w filmie „Przerwana lekcja muzyki” (Fot. Suzanne Tenner 1999 Columbia Pictures, Inc)
Czy dobrym rozmówcą trzeba się urodzić, czy można się tego nauczyć? Niektórzy mają small talk i łatwość nawiązywania kontaktów we krwi, inni muszą włożyć w to nieco więcej wysiłku. Dobra wiadomość jest jednak taka, że każdy z nas może rozwijać umiejętności interpersonalne i w ten sposób poprawić swój wizerunek w oczach innych. Jak sprawić, by ludzie chętniej z nami rozmawiali i czuli się przy nas swobodnie, radzi trener wystąpień publicznych i nagradzany dziennikarz John Bowe.

W artykule opublikowanym na portalu CNBC Bowe przekonuje, że na początek wystarczy wykreślić ze swojego słownika kilka powszechnych, a jednak problematycznych zdań. Każde z nich od razu sygnalizuje innym, że mają do czynienia z trudnym rozmówcą takim, przed którym woleliby uciec na drugą stronę ulicy lub schować się za kserokopiarką, zamiast zapraszać na miłe pogawędki przy kawie. Jeśli chcesz, aby ludzie zwierzali ci się z problemów, otwarcie mówili o swoich uczuciach i potrzebach, lepiej ich unikaj.

7 zdań, które mogą zepsuć każdą rozmowę. Nie grzeszą wyczuciem i taktem

Dobre rozmowy nie dzieją się same – wymagają empatii i aktywnego słuchania. A jednak czasem, aby znacząco poprawić ich jakość, wystarczy tak niewiele. Zacznij od wyeliminowania kilku kłopotliwych zwrotów, które niepotrzebnie blokują rozmówcę i stawiają cię w złym świetle.

„Uspokój się”

Kiedy mamy do czynienia z kimś roztrzęsionym i silnie poruszonym, łatwo ulec złudzeniu, że wystarczy stanowcze „uspokój się”, by druga osoba wzięła głęboki oddech i natychmiast pozbierała się psychicznie. To jednak raczej opowieść z mchu i paproci, a nie realny scenariusz. Jak zauważa ekspert, jest to jeden z tych zwrotów, który zamiast przynosić ulgę, zwykle podnosi napięcie i pozostawia po sobie długofalowe skutki: osłabia zaufanie i podkopuje poczucie bezpieczeństwa w relacji. Nasz rozmówca może odebrać te słowa jak krzywdzący komunikat: jesteś przewrażliwiony, a twoje emocje są przesadzone, nie na miejscu i niewygodne.

„Wyglądasz na zmęczonego/zmęczoną”

Żyjemy w czasach, kiedy niedosypianie i funkcjonowanie ponad siły jest dla wielu osób na porządku dziennym. Kiedy wiemy, że ktoś z naszego otoczenia nie dba o balans i zdrowe nawyki, tego typu uwagi mogą być podyktowane szczerą troską. Warto mieć jednak z tyłu głowy, że komentarze na temat wyglądu mogą zostać odczytane jak krytyka albo nieproszona ocena, dlatego dobrze jest ugryźć się w język, zanim weźmiemy na tapet cienie pod oczami czy ziemistą cerę.

„Dlaczego mi o tym mówisz?”

Każdemu z nas zdarza się usłyszeć coś, co zbija nas z tropu. Nie do końca rozumiemy intencje drugiej strony lub czujemy się niewłaściwym adresatem czyjejś historii. I choć pewna doza ostrożności bywa wskazana, zamiast bez mrugnięcia okiem reagować defensywnie lub atakiem, lepiej postawić na neutralność i ciekawość. Zrezygnuj z pytania: „Dlaczego mi o tym mówisz?”, które łatwo może zabrzmieć jak zarzut, i dopytaj o szczegóły w sposób otwierający rozmowę. Na przykład: „Nie do końca rozumiem. Możesz doprecyzować, czego ode mnie potrzebujesz albo na czym mam się skupić, żeby ci pomóc?”. Taka odpowiedź daje przestrzeń do wyjaśnienia zamiarów i jednocześnie pozwala zachować granice.

Czytaj także: 8 zdań, dzięki którym zjednasz sobie ludzi. Wysyłając te komunikaty, zwiększasz szansę na nowe znajomości

„Rób, jak uważasz”

Niezależnie od tego, czy ktoś prosi nas o radę, czy pyta o nasze zdanie – na przykład przy planowaniu wspólnego wyjazdu czy podejmowaniu decyzji dotyczących życia codziennego – krótkie „rób, jak uważasz” może zabrzmieć lekceważąco. Taką odpowiedź nietrudno zinterpretować jako brak zainteresowania sprawą drugiej osoby oraz niechęć do zaangażowania się w jej decyzje, przy tym wyrażoną w wyjątkowo oschły sposób. Nawet jeśli nie chcemy wtrącać się w pewne obszary czy niektóre wybory są nam zupełnie obojętne, lepiej jest ubrać to w inne słowa.

„Ty zawsze…” albo „Ty nigdy”

Zwroty typu „ty zawsze…” czy „ty nigdy…” szybko zamieniają rozmowę i próbę rozwiązania problemu we wzajemne obrzucanie się oskarżeniami. Dlaczego są tak destrukcyjne? Bo przedstawiają drugą osobę jako winowajcę, a nas samych jako Bogu ducha winną ofiarę. Zamiast tego odnieś się do własnej perspektywy, mówiąc na przykład: „Kiedy dzieje się X, czuję się Y. Potrzebuję od ciebie Z”. Skupiaj się na konkretnych zachowaniach i emocjach, które obserwujesz tu i teraz, zamiast rozszerzać kontekst na całą osobę, jej charakter czy wydarzenia sprzed wielu lat. Unikaj uogólnień i zachęcaj do dialogu. W ten sposób znacznie zmniejszasz ryzyko eskalacji konfliktu.

„Bez urazy, ale…”

Mówi się, że wszystko, co pada przed „ale”, jest nieważne. Zwroty typu „bez urazy, ale…”, „nie bierz tego do siebie, ale…” to tylko prolog kąśliwej, drwiącej uwagi – i przyznajmy, zazwyczaj całkowicie niepotrzebnej. Jeśli czujesz, że słowa, które masz na końcu języka, mogą kogoś zranić, spróbuj sformułować je inaczej… albo po prostu zachowaj je dla siebie. Naprawdę nic, co powiesz przed „ale”, nie złagodzi uderzenia.

Czytaj także: 9 zwrotów, które sprawiają, że brzmisz arogancko. Przez nie zniechęcasz do siebie ludzi

„Możemy już przejść do kolejnego tematu?”

Czasem trafiamy na rozmówców, których wypowiedzi ciągną się jak niepohamowany strumień świadomości lub takich, którzy nagminnie przerywają nam w pół słowa. Bywa, że na ich niekończące się wywody reagujemy wymownym westchnięciem, spojrzeniem na zegarek i zniecierpliwionym pytaniem: „Możemy już przejść dalej?”. Zdarza się i tak, że druga strona wcale nie nadużywa naszego czasu, ale my, chcąc zdominować rozmowę lub przyspieszyć jej bieg, bezrefleksyjnie rzucamy tego typu zdania. Niestety w ten sposób sygnalizujemy, że perspektywa drugiej osoby nie jest dla nas ważna, i możemy być postrzegani jako aroganccy lub zrzędliwi. Takim zachowaniem z pewnością nie zachęcamy nikogo ani do dzielenia się z nami informacjami, ani do współpracy w przyszłości. Jeżeli więc zależy ci na opinii dobrego rozmówcy, staraj się nie przeholować z taką postawą.

Artykuł opracowany na podstawie: John Bowe, „If you use any of these 7 phrases, people probably think you’re hard to talk to: Public speaking expert”, cnbc.com [dostęp: 06.02.2026]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE