Melinda Gates odniosła się do afery Epsteina, w którą zamieszany jest jej były mąż Bill Gates. Znana filantropka i businesswoman przyznała, że znajomość jej eksmałżonka z przestępcą była jednym z powodów, dla których nie mogła dłużej pozostawać z nim w związku. Dziś jednak jej uwaga kieruje się przede wszystkim w stronę kobiet, które padły ofiarą Epsteina i powiązanych z nim wpływowych ludzi.
Melinda French Gates wyznała, że ujawnienie kolejnych akt Epsteina, w których znalazło się między innymi nazwisko jej męża, przyjęła z „niewiarygodnym smutkiem”.
– Myślę, że jako społeczeństwo przechodzimy teraz moment rozliczenia, prawda? Żadna dziewczyna nigdy nie powinna znaleźć się w sytuacji, w jakiej została postawiona przez Epsteina ani kogokolwiek z jego otoczenia – powiedziała Gates w podcaście amerykańskiego radia NPR. – Żadna dziewczyna. To po prostu niewyobrażalnie łamie mi serce.
W innym fragmencie wywiadu kobieta wyznała, że pamięta, jak sama była w takim samym wieku jak ofiary i pamięta, gdy jej córki były równie młode. To napełnia ją jeszcze większym rozgoryczeniem i budzi poczucie niesprawiedliwości.
– Jestem w stanie odsunąć na bok mój własny smutek i spojrzeć na te młode dziewczyny, mówiąc: „Boże, jak to mogło się tym dziewczynom przydarzyć?”. Ja przynajmniej mogłam w życiu ruszyć dalej. Mam nadzieję, że te kobiety doczekają się sprawiedliwości – dodała Gates.
Pierwsze informacje o znajomości Billa Gatesa z Jeffreyem Epsteinem pojawiły się w 2019 roku i były kroplą, która przelała czarę goryczy. Ujawniona publicznie zażyłość między właścicielem Microsoftu a przestępcą seksualnym skłoniła wówczas Melindę Gates do rozwodu z miliarderem. Warto jednak dodać, że filantropka już kilka lat wcześniej prosiła męża o to, by zaprzestał kontaktów z Epsteinem – bezskutecznie. Ich małżeństwo oficjalnie zakończyło się w 2021 roku.
– Jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się uwolnić od całego tego brudu – wyznała w podcaście.
Mimo to dodała, że każda nowa porcja detali, które trafiają do mediów w związku z aferą Epsteina, budzi w niej „bardzo, bardzo bolesne wspomnienia z czasów jej małżeństwa”. Wypowiedź o byłym mężu ucięła słowami:
– Jakiekolwiek pytania wciąż pozostają w tej sprawie… to są pytania do ludzi z nią powiązanych – a nawet do mojego byłego męża. To oni muszą się z tego wytłumaczyć, nie ja.
Jak na upublicznienie maili Epsteina zareagował Bill Gates? Miliarder zaprzecza oskarżeniom o to, że brał udział w jakichkolwiek nielegalnych procederach powiązanych z aferą. Tak wypowiedział się jego oficjalny rzecznik:
„Te twierdzenia są absolutnie absurdalne i całkowicie nieprawdziwe. Jedyną rzeczą, jaką pokazują te dokumenty, jest frustracja Epsteina z powodu braku jakiejkolwiek trwającej relacji z Gatesem oraz to, jak daleko był gotów się posunąć, by zastawić na niego pułapkę i go zniesławić”.
Kilka lat wcześniej sam Gates przyznał, że znajomość z przestępcą była „ogromnym błędem” i żałuje każdej spędzonej w jego towarzystwie chwili.
Warto dodać, że istotnie w ujawnionej korespondencji brak jest dowodów na to, by Bill Gates łamał prawo angażując się w kontakty z Epsteinem. Jeden z maili sugeruje jednak, że przestępca seksualny pośredniczył w kontaktach Gatesa z kobietami, z którymi ten spotykał się w celach seksualnych. Największy rozgłos zdobyła wiadomość, w której miliarder prosi Epsteina o antybiotyk na chorobę weneryczną i zdradza, że po kryjomu poda go żonie tak, aby się nie zorientowała. Przedstawiciel byłego prezesa Microsoftu zdecydowanie zaprzeczył, by taka sytuacja miała miejsce.