1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Bombowe ciasteczka Moniki Mrozowskiej

Bombowe ciasteczka Moniki Mrozowskiej

Bombowe ciasteczka Moniki Mrozowskiej (Fot. materiały prasowe)
Bombowe ciasteczka Moniki Mrozowskiej (Fot. materiały prasowe)
Aktorka Monika Mrozowska od lat promuje zdrową żywność. Jest wegetarianką i współautorka książek kulinarnych, takich jak m.in. "Słodkie i zdrowe, czyli desery, które możesz jeść codziennie", z której pochodzi poniższy przepis na bombowe ciasteczka. 

Składniki na 4–6 porcji (446 kcal/porcja):

3 łyżki rodzynek 3 łyżki suszonych moreli 3 łyżki suszonych żurawin 4 łyżki pestek dyni 4 łyżki pestek słonecznika 3 łyżki migdałów obranych ze skórki 1/2 szklanki płatków orkiszowych 1/2 szklanki płatków owsianych 1/3 szklanki drobnego cukru trzcinowego 3 łyżki sezamu 1/5 kostki masła trochę śmietany do sklejenia składników

Rodzynki, żurawinę i morele kroimy na bardzo małe kawałki. Pestki dyni i słonecznika szatkujemy, a płatki orkiszowe i owsiane mielimy (np. w małym młynku do kawy lub robocie kuchennym). Wszystkie składniki mieszamy w misce razem z sezamem, cukrem trzcinowym, masłem pokrojonym na mniejsze kawałki i śmietaną. Zagniatamy „ciasto”, odrywamy porcje wielkości dużej śliwki, spłaszczamy i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temperaturze 200 stopni Celsjusza, dopóki ciasteczka się nie przyrumienią (ok. 15–20 minut).

Słodkie i zdrowe Monika Mrozowska Zobacz ofertę promocyjną
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kuchnia

Biscotti vel cantuccini

Ojczyzną cantuccini jest włoskie Prato - tak przynajmniej utrzymują jego mieszkańcy. W centrum Prato znajduje się zabytkowa cukiernia „Mattonella”, gdzie wypieka się tradycyjne cantuccini. Ich recepturę opracował w XIX w. Antonio Mattei - założyciel cukierni.
Ojczyzną cantuccini jest włoskie Prato - tak przynajmniej utrzymują jego mieszkańcy. W centrum Prato znajduje się zabytkowa cukiernia „Mattonella”, gdzie wypieka się tradycyjne cantuccini. Ich recepturę opracował w XIX w. Antonio Mattei - założyciel cukierni.
Tak wiem, zupełnie nie będę oryginalna przyznając się, że uwielbiam włoskie klimaty kulinarne. Jednak, czasem miast silić się na wyjątkowość, lepiej po prostu spojrzeć prawdzie w oczy, a prawda... prawda jest taka, że mogłabym jadać (i pijać!) wyłącznie po włosku. Na słodko i na wytrawnie - wszystko, jak leci, bez wyjątku. Jednak, cantuccini darzę szczególnym uczuciem.

Oryginalna receptura zakłada, że do ciasta dodaje się tylko migdały. Z czasem, w zależności od regionu, zaczęły pojawiać się inne warianty, z różnymi dodatkami jak rodzynki czy orzeszki pistacjowe. Poniższy przepis zawiera np. rodzynki i orzechy laskowe (przyp. red).

Składniki na 50 sztuk:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3 jaja
  • 1/3 szklanki migdałów
  • 1/3 szklanki orzechów laskowych 
  • 1/4 szklanki drobnych rodzynek 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • szczypta soli
Blachę do pieczenia wykładamy pergaminem. Rodzynki zalewamy wrzątkiem i zostawiamy na minimum 15 minut. Następnie odsączamy je starannie i zostawiamy do wyschnięcia. Jaja, cukier, mąkę, sól i proszek do pieczenia wyrabiamy mikserem przez 3 minuty na niskich obrotach. Dodajemy pokrojone na mniejsze części migdały, orzechy i skórki oraz wrzucamy rodzynki. Wyrabiamy kolejne 3 minuty, zwiększając obroty na średnie. Teraz ciasto wykładamy na blat lub stolnicę. Formujemy z niego kulę, a z niej podłużny bochenek o dł. ca 30 cm. Nasz bochenek ostrożnie przenosimy na blachę i wstawiamy ją na 30 minut do lodówki. Następnie wkładamy na 30 minut do piekarnika rozgrzanego do temperatury 190C. Wyjmujemy i zostawiamy do wystygnięcia. Następnie umieszczamy na pół godziny w zamrażalniku. Teraz kroimy ciasto w plastry, najlepiej o grubości ok. 1 cm. Gotowe plasterki układamy na blasze i pieczemy przez kwadrans w temperaturze 190C. Studzimy i wcinamy natychmiast lub przechowujemy w szczelnym pojemniku do 2 tygodni.

Cantuccini tradycyjnie macza się w vin santo (toskańskie wino deserowe) - w tej kombinacji podawane są jako deser w toskańskich trattoria. Dobrze smakują też jako dodatek do kawy (przyp. red.).

  1. Kuchnia

Magdalenki ciotki Leonii

Nie pochodzą od Proust'a, choć
Nie pochodzą od Proust'a, choć "wielbił" je na swój sposób. Za prawdziwą ich ojczyznę uchodzi lotaryńskie Commercy (fot. iStock)
Illiers-Combray – małe miasteczko w centralnej Francji. To tu przybywają pielgrzymki miłośników proustowskich magdalenek ciotki Leonii. W miasteczku znajduje się zresztą Dom ciotki Leonii, będący Muzeum Marcela Prousta.

Pamiętacie ten fragment? "(...) matka widząc, że mi jest zimno, namówiła mnie, abym się napił wbrew zwyczajowi trochę herbaty. Odmówiłem zrazu; potem, nie wiem czemu, namyśliłem się. Posłała po owe krótkie i pulchne ciasteczka zwane magdalenkami, które wyglądają jak odlane w prążkowanej skorupie muszli. I niebawem (...) machinalnie podniosłem do ust łyżeczkę herbaty, w której rozmoczyłem kawałek magdalenki. Ale w tej samej chwili, kiedy łyk pomieszany z okruchami ciasta dotknął mego podniebienia, zadrżałem, czując, że się we mnie dzieje coś niezwykłego. Owładnęła mną rozkoszna słodycz (...). Sprawiła, że w jednej chwili koleje życia stały mi się obojętne, klęski jako błahe, krótkość złudna (...). Cofam się myślą do chwili, w której wypiłem pierwszą łyżeczkę herbaty (...). I nagle wspomnienie zjawiło mi się. Ten smak to była magdalenka cioci Leonii.(...)"? ( M. Proust "W poszukiwaniu straconego czasu" Tom I "W Stronę Swanna").

Niechaj rozkoszna słodycz zawładnie również Wami! Częstujcie się, proszę! Są świeżutkie, prosto z pieca, ciepłe i pachnące.

Składniki na 12 sztuk:

  • 100 g mąki pszennej
  • 120 g cukru pudru
  • 100 g masła
  • 2 jaja
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • skórka otarta z 1/2 cytryny 
Masło roztapiamy i odstawiamy do wystygnięcia. Mąkę przesiewamy wraz z proszkiem do pieczenia. Jaja wbijamy do miski i ubijamy je z cukrem trzepaczką (rózgą) około 5 minut. Gdy masa się spieni, stopniowo łączymy z mąką, masłem oraz skórką cytrynową. Foremki na magdalenki smarujemy masłem i wypełniamy ciastem do 2/3 wysokości. Pieczemy przez 5 minut w temperaturze 220C, a następnie zmniejszamy do 200C i pieczemy kolejne 10 minut. Studzimy i wcinamy.

  1. Kuchnia

Zdrowa przekąska? – 3 rodzaje wegańskich, odżywczych ciasteczek

Ciastka z borówkami (Fot. Fanny Hansson)
Ciastka z borówkami (Fot. Fanny Hansson)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Poniżej znajdziemy przepisy na smakołyki, które można przygotować zarówno do kawy, jak i na miły podwieczorek. Zawierają one mnóstwo pożytecznych dla zdrowia składników, co oznacza, że większość z nich kwalifikuje się także na przekąskę między posiłkami – poleca Therese Elgquist, autorka książki „Zdrowe zielone proteiny”.

Ciastka z borówkami

W dzieciństwie ciastka z borówkami należały do moich ulubionych przysmaków. Zwłaszcza te, które piekła babcia. Ja piekę je na bazie mąki gryczanej i mąki migdałowej – w równych ilościach. Powstają małe, pyszne ciasteczka nadziewane powidłami z borówek i ziaren szałwii hiszpańskiej. Można je przechowywać w lodówce w szczelnie zakręconym słoiku nawet przez tydzień. Zamiast borówek mogą być dowolne owoce leśne – świeże albo mrożone.

Składniki:

  • 200 ml mąki owsianej
  • 200 ml mąki migdałowej
  • 1 łyżka babki płesznik
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia (bez aluminium)
  • szczypta nieoczyszczonej soli morskiej albo kamiennej
  • 5 świeżych, drylowanych daktyli
  • 2 łyżki masła z migdałów i siemienia konopnego
  • 2 łyżki napoju migdałowego
  • 50 ml oleju kokosowego tłoczonego na zimno (stopionego)
Uwaga: przepis na masło z migdałów i siemienia konopnego znajdziesz tutaj

Powidła z ziarnami szałwii hiszpańskiej:

  • 100 ml mrożonych borówek
  • 50 ml wody
  • 1 łyżeczka syropu klonowego
  • szczypta sproszkowanej wanilii
  • 1 łyżka ziaren szałwii hiszpańskiej
  1. Zacznij od powideł; ugotuj borówki w wodzie, aż staną się miękkie i ugnieć je, aż powstanie gęsta masa; dodaj syrop klonowy i sproszkowaną wanilię, gotuj na bardzo małym ogniu przez 5 min. Dodaj ziarna szałwii hiszpańskiej, wymieszaj i odstaw do ostygnięcia.
  2. Rozgrzej piekarnik do temp. 200⁰C; wymieszaj wszystkie suche składniki na ciastka. Zmiksuj daktyle, masło migdałowe, napój migdałowy i olej kokosowy na jednolitą masę. Dodaj do suchych składników i wymieszaj, aż powstanie ciasto. Jeśli będzie zbyt suche, można dodać trochę napoju migdałowego.
  3. Uformuj z ciasta 20 kulek; ułóż je na płycie do pieczenia, lekko je spłaszcz i w każdym zrób wgłębienie na powidła.
  4. Ciastka piecz w piekarniku przez 15-18 minut, aż nabiorą złocistego koloru i stwardnieją ich spody; poczekaj, aż zupełnie ostygną – dzięki temu nie będą się rozpadały; do dziurek w ciastkach nałóż powideł.

Szybkie ciastka z musli

Fot. Fanny Hansson Fot. Fanny Hansson

Jaki jest najlepszy sposób na to, gdy wychodzimy z domu i chcemy zabrać ze sobą ulubione musli? Należy upiec z nich małe ciasteczka. Wystarczy garść daktyli, trochę masła orzechowego i odrobina napoju owsianego lub wody. Jeśli chcesz sprawić przyjemność dzieciom, upiecz ciasteczka w foremkach, najlepiej w kształcie zwierzątek lub śmiesznych figurek.

Składniki:

  • 6 świeżych drylowanych daktyli
  • 50 ml kremowego masła orzechowego (najlepiej własnej roboty)
  • 2 łyżki wody lub napoju owsianego
  • 1 łyżka mielonego cynamonu
  • 700 ml niesłodzonych musli
  1. Rozgrzej piekarnik do temp. 175⁰C.
  2. Zmiksuj daktyle z masłem orzechowym na jednolitą masę; wymieszaj ją z pozostałymi składnikami, aż nabierze kleistej konsystencji.
  3. Wyciskaj ją na blachę wyłożoną folią do pieczenia; piecz ciastka w piekarniku przez 15-18 minut, aż się lekko przyrumienią. Odstaw na kratkę, żeby ostygły.
  4. Przechowuj w szczelnie zakręconym słoiku do 5 dni; można je też zamrozić.
Wskazówka: Jeśli nie masz w domu musli, możesz zrobić własne, np. z kaszy owsianej / płatków gryczanych / płatków jęczmiennych i ziaren / orzechów / suszonych owoców, które są akurat w domu. Żeby ciastka miały odpowiednią konsystencję, przynajmniej połowę powinna stanowić kasza owsiana.

Ciastka z surowych produktów

Fot. Fanny Hansson Fot. Fanny Hansson

Moje ulubiona potrawa z nowymi dodatkami. Nie ma w niej orzechów, za to pełno pożywnych składników. Gryka nadaje ciastu kruchość. Poza tym jest ono lżejsze niż wiele innych wypieków na bazie surowych produktów, które często zawierają dużo orzechów. Aby uzyskać lepszy smak, pestki dyni można uprażyć. Można też uformować masę w kulki, a potem obtoczyć je w kakao, sproszkowanych owocach leśnych albo wiórkach kokosowych. Ciastka można przechowywać w lodówce lub zamrażarce przez kilka tygodni. Najlepiej smakują lekko schłodzone.

Spody:

  • 200 ml całej, prażonej gryki*
  • 100 ml pestek dyni
  • 100 ml surowego kakao
  • 10 świeżych, drylowanych daktyli
  • 2 łyżki oleju kokosowego tłoczonego na zimno
  • 1-2 łyżki wody
* Sposób przygotowania gryki:

Włóż grykę niepaloną do sitka z małymi dziurkami; zagotuj wodę w garnku i włóż do niej grykę na 2-3 min. (nie gotuj). Później opłucz ją zimną wodą i poczekaj, aż obcieknie. Podsmażaj na suchej, średnio rozgrzanej patelni, aż stanie się sucha i krucha.

Polewa:

  • 2 łyżki oleju kokosowego tłoczonego na zimno
  • 50 ml surowego kakao
  • 75 ml wody
  • 8 świeżych drylowanych daktyli
  • szczypta nieoczyszczonej soli morskiej lub kamiennej
  • 50 ml wiórków kokosowych
  1. Zmiksuj wszystkie suche składniki, ale zostaw trochę gryki, bo będzie potrzebna na kruszonkę; dodaj daktyle, oliwę i wodę i zmiksuj w robocie kuchennym, aż powstanie ciasto; można dodać do niego więcej wody, żeby miało bardziej stałą konsystencję. Ułóż ciasto w formie o wymiarach ok. 20 × 15 cm.
  2. Roztop olej kokosowy; wszystkie składniki do polewy (z wyjątkiem wiórków kokosowych) zmiksuj w robocie kuchennym lub mikserze, aż polewa zyska jednolitą konsystencję; rozlej ją na dnie formy i posyp wiórkami kokosowymi. Odstaw ciasto do lodówki na 30 minut, a potem pokrój je na porcje.

  1. Kuchnia

Palmiery - szybki i prosty przepis

Fot. Getty Images
Fot. Getty Images
Ilekroć widziałam w cukierni palmiery, wyobrażałam sobie, że ich przygotowanie musi być szalenie skomplikowane. Żyłam w tym przeświadczeniu do czasu, kiedy przypadkowo trafiłam na obrazkową instrukcję ich wykonania. Okazuje się, że w dobie, gdy gotowe ciasto francuskie znajdziemy niemal w każdym sklepie, jest to jeden z najprostszych i najszybszych wypieków.

Palmiery możemy przygotować w różnych wariantach smakowych. Wersję podstawową (z samym cukrem) można wzbogacić wanilią lub cynamonem albo, tak jak ja, jednym i drugim jednocześnie.

Składniki na ok. 25 sztuk:

  • gotowe ciasto francuskie 1 opakowanie
  • drobny cukier 1/3 szklanki
  • cukier z prawdziwą wanilią (opcjonalnie) 1 opakowanie
  • mielony cynamon (opcjonalnie) 1 łyżeczka
Sposób przygotowania: 

Ciasto francuskie rozmrażamy, gdy tego wymaga. Rozkładamy na lekko podsypanej mąką stolnicy lub blacie. Cukier mieszamy z cukrem waniliowym i/lub cynamonem, jeśli decydujemy się na wersję smakową. Ciasto posypujemy samym cukrem lub mieszanką, a następnie brzegi z obu stron zawijamy (składamy) do samego środka arkusza. Ponownie sypiemy cukier i znów zawijamy brzegi do środka. Czynność powtarzamy, aż powstanie nam rulon, którego już nie można będzie zwinąć. Wówczas kroimy go w plastry o grubości ca 8-10 mm. Ciastka układamy na papierze do pieczenia, zachowując między nimi odległości, gdyż rosną w trakcie pieczenia. Pieczemy 15 minut w temperaturze 200 stopni. 5 minut przed końcem obracamy palmiery na drugą stronę.

  1. Kuchnia

Ptysie z kremem truskawkowym

Fot. iStock
Fot. iStock
Wczoraj nie po raz pierwszy zrobiłam ptysie. Genialny przepis na parzone ciasto, tradycyjnie, nie zawiódł. Sposób podania z kremem truskawkowym jest mało ryzykownym, sezonowym eksperymentem.

Każdego roku, gdy tylko pojawią się truskawki, rozpoczynam wewnętrzną walkę z samą sobą, bo najchętniej dodawałabym je do wszystkiego. Truskawki na śniadanie, truskawki na obiad, truskawki na kolację. Czy nie brzmi wam to przypadkiem znajomo? A ptysie? Ptysie wyszły fantastyczne. Są takie domowe, delikatne i.. truskawkowe.

Składniki:

Ciasto parzone

  • 1 szklanka wody
  • 4 jaja
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 125 g masła
  • szczypta soli

Krem

  • 0,2l śmietanki kremówki 36%
  • 250g sera mascarpone
  • ok. 200g truskawek
  • cukier puder w ilości do smaku (zwykle: kilka solidnych łyżek powinno wystarczyć)
  • dodatkowo cukier puder do posypania po upieczeniu

Masło i wodę podgrzewamy, aż tłuszcz nam się rozpuści. Następnie wsypujemy mąkę, sól i energicznie mieszamy, żeby otrzymać jednolite, gładkie, błyszczące ciasto. Zdejmujemy garnek z ognia i zostawiamy do przestygnięcia na ca 10 minut. Po tym czasie, dodajemy po jednym jajku, każdorazowo bardzo dokładnie mieszając całość. Blachę wykładamy papierem do pieczenia, a następnie łyżką lub szprycą umieszczamy na niej niewielkie porcje ciasta, zachowując pomiędzy nimi odległości. Pieczemy w temperaturze 200 C przez ca 30 minut. Upieczone i ostudzone ptysie przekrawamy na pół (tworząc część spodnią oraz wierzchnią) i przekładamy kremem truskawkowym. Wierzch posypujemy delikatnie cukrem pudrem.

Truskawki myjemy, pozbawiamy szypułek i miksujemy. Mocno schłodzoną śmietanę umieszczamy w misie miksera. Rozpoczynamy ubijanie na wolnych obrotach. Gdy śmietana zacznie zwiększać swoją objętość, partiami wsypujemy cukier puder oraz zwiększamy obroty. Ubijamy do czasu uzyskania typowej dla bitej śmietany konsystencji. Następnie, ubitą śmietanę łączymy z mascarpone. Na końcu partiami dodajemy zmiksowane truskawki. Całość delikatnie mieszamy. Gotowy krem wkładamy na godzinę do lodówki, a następnie wypełniamy nim nasze ptysie.