1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Relacje
  4. >
  5. Ten jeden nawyk najczęściej niszczy dorosłe przyjaźnie. Psycholog wyjaśnia, jak rozpoznać problem, zanim będzie za późno

Ten jeden nawyk najczęściej niszczy dorosłe przyjaźnie. Psycholog wyjaśnia, jak rozpoznać problem, zanim będzie za późno

(Fot. Aleksandar Nakic/Getty Images)
(Fot. Aleksandar Nakic/Getty Images)
Dlaczego niektóre wieloletnie przyjaźnie nagle zaczynają nas męczyć, choć pozornie wszystko jest w porządku? Według psychologa, doktora Marka Traversa, przyczyną często jest jeden schemat zachowań, który z czasem podkopuje bliskość i sprawia, że relacja przestaje dawać wsparcie.

Spis treści:

  1. Brak wzajemności w przyjaźni. Dlaczego niszczy relacje?
  2. Jak rozpoznać brak wzajemności w przyjaźni?
  3. Dlaczego jednostronna przyjaźń tak bardzo wyczerpuje emocjonalnie?
  4. Nierówne granice w przyjaźni
  5. Na czym polega zdrowa przyjaźń?

Przyjaźń w dorosłym życiu nie zawsze jest relacją, w której obie strony stale dają od siebie tyle samo. Są momenty, gdy jedna osoba potrzebuje więcej wsparcia czy uwagi. To naturalne. Problem pojawia się wtedy, gdy nierównowaga przestaje być chwilowa i staje się stałym elementem relacji.

Zdaniem amerykańskiego psychologa i dziennikarza, doktora Marka Traversa, właśnie taki schemat jest jedną z najczęstszych przyczyn rozpadu wieloletnich przyjaźni. Chodzi o brak wzajemności.

„Żadna zdrowa przyjaźń nie działa w oparciu o sztywny podział pół na pół przez cały czas” – zwraca uwagę ekspert.

Problem pojawia się jednak wtedy, gdy nierównowaga przestaje być przejściowa i staje się stałym elementem relacji.

Brak wzajemności w przyjaźni. Dlaczego niszczy relacje?

Nie zawsze łatwo dostrzec, że relacja stała się jednostronna. Wiele osób zakłada, że skoro regularnie rozmawia z przyjacielem, spotyka się z nim lub utrzymuje kontakt, wszystko jest w porządku. Tymczasem problem nie tkwi w częstotliwości kontaktów, ale w tym, czy obie strony w podobnym stopniu dają i otrzymują wsparcie. Psycholog zwraca uwagę, że w niektórych przyjaźniach jedna osoba niemal zawsze inicjuje kontakt, słucha, pomaga i jest dostępna wtedy, gdy druga przeżywa trudny moment. Kiedy jednak role się odwracają, wsparcie okazuje się powierzchowne lub szybko schodzi na dalszy plan.

Na pierwszy rzut oka taka relacja może wydawać się normalna. Z czasem jednak pojawia się zmęczenie i frustracja.

„Relacja, która konsekwentnie kosztuje nas więcej, niż daje w zamian, z czasem zaczyna wydawać się ciężarem” – pisze dr Travers.

Jak rozpoznać brak wzajemności w przyjaźni?

Jednym z najbardziej charakterystycznych sygnałów braku wzajemności są relacje, w których potrzeby jednej osoby niemal zawsze zajmują centralne miejsce. Przyjaciel dzwoni, gdy ma gorszy dzień i potrzebuje wysłuchania. Ty poświęcasz mu czas, okazujesz empatię i zainteresowanie. Kilka tygodni później sama przechodzisz przez trudny okres i liczysz na podobne wsparcie. W odpowiedzi otrzymujesz kilka współczujących słów, po czym rozmowa szybko wraca do jego spraw.

Podobny mechanizm może dotyczyć szczerości. Niektórzy chętnie udzielają innym krytycznych rad i bez ogródek wskazują błędy. Kiedy jednak sami podejmują wątpliwe decyzje, oczekują wyłącznie akceptacji i wsparcia. W obu przypadkach relacja istnieje, ale korzyści płyną z niej głównie w jednym kierunku.

Dlaczego jednostronna przyjaźń tak bardzo wyczerpuje emocjonalnie?

Paradoksalnie właśnie dlatego, że nie dzieje się nic jednoznacznie złego. Nie mamy do czynienia z otwartą agresją, manipulacją czy konfliktem. Przyjaciel może być lubiany przez innych, serdeczny i życzliwy. To sprawia, że wiele osób zaczyna kwestionować własne odczucia i zastanawia się, czy nie przesadza.

Tymczasem Travers podkreśla, że organizm często zauważa problem wcześniej niż świadomość. Rozmowy zaczynają kosztować coraz więcej energii, a spotkania nie przynoszą już poczucia emocjonalnego ukojenia. Pojawia się trudny do wyjaśnienia żal i poczucie niesprawiedliwości.

Nierówne granice w przyjaźni

Drugim sygnałem ostrzegawczym są nierówne zasady dotyczące granic. W ostatnich latach temat dbania o własne potrzeby stał się niezwykle popularny. Ustalanie granic jest przedstawiane jako oznaka dojrzałości i zdrowego podejścia do relacji.

„Granice mają chronić obie osoby i sprawiać, że każda z nich czuje się bezpieczna oraz szanowana” – podkreśla dr Travers.

Dlatego działają tylko wtedy, gdy obowiązują obie strony. Problem pojawia się wtedy, gdy jedna osoba oczekuje pełnego szacunku dla swoich granic, ale nie okazuje go potrzebom przyjaciela.

Przykład? Przyjaciółka informuje, że gdy przechodzi przez trudny okres, potrzebuje przestrzeni i nie chce rozmawiać o swoich problemach. Ty to respektujesz. Kiedy jednak sama wycofujesz się na jakiś czas, spotykasz się z pretensjami lub oskarżeniami o brak zaangażowania. Podobnie dzieje się wtedy, gdy ktoś regularnie odmawia spotkań, tłumacząc to troską o własny komfort, ale jednocześnie oczekuje, że inni będą dostępni zawsze wtedy, gdy on tego potrzebuje.

Na czym polega zdrowa przyjaźń?

Eksperci podkreślają, że nie chodzi o to, by w przyjaźni skrupulatnie liczyć każdy telefon, przysługę czy poświęcony czas. Kluczowe jest jednak poczucie, że obie osoby są dla siebie równie ważne. Jeśli jedna strona stale daje więcej uwagi, czasu i emocjonalnego wsparcia, a jej potrzeby pozostają niezauważone, relacja z czasem zaczyna przypominać obowiązek, a nie coś, co daje nam poczucie bliskości i wsparcia.

Warto więc od czasu do czasu zadać sobie proste pytanie, czy w tej przyjaźni czujemy się naprawdę zauważeni i wysłuchani. Odpowiedź może powiedzieć o jakości relacji znacznie więcej niż liczba wspólnych lat czy częstotliwość kontaktu.

Źródło: Mark Travers, „The Number-One Habit That Destroys Adult Friendships”, yourtango.com [dostęp: 06.06.2026]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE