1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Sernik Oreo - niebo w gębie

Sernik Oreo - niebo w gębie

Sernik Oreo (Fot. Getty Images)
Sernik Oreo (Fot. Getty Images)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Kto choć raz jadł ciasteczka Oreo, ten wie, że niełatwo jest im powiedzieć "nie". Zwykle zaczyna się od niewinnego kęsa, by skończyć pochłonięciem całego opakowania. Dlaczego tak jest? Postanowiłam sprawdzić.

Okazało się, że fenomenem Oreo zainteresowali się także naukowcy. Odpowiedź na pytanie, czemu ludzkość oszalała na punkcie dwóch czekoladowych herbatników przełożonych kremem, przyniosły całkiem poważne badania. Pewien amerykański psychiatra zapragnął pokazać światu, że ciasteczka potrafią uzależnić  w stopniu równym jak heroina czy kokaina. Zbadał więc zmiany zachodzące w mózgu szczurów raczonych Oreo. Wyniki w znacznym stopniu potwierdziły jego tezę - uzależniają i... już. Spieszcie się więc z tym sernikiem, zanim ciasteczka nie znajdą się na liście substancji zakazanych.

Sernik Oreo

800 g serka śmietankowego 250 g ciasteczka Oreo 100 g czekolady białej 100 g czekolady mlecznej 1,5 łyżki żelatyny 6 łyżek wrzątku 3 łyżki cukru pudru 2 łyżeczki naturalnego ekstraktu z wanilii

Czekolady łamiemy na kawałki, wrzucamy do rondelka, roztapiamy w kąpieli wodnej i studzimy, nie dopuszczając do całkowitego stężenia. Serek łączymy z czekoladą, cukrem pudrem oraz ekstraktem z wanilii. W 6 łyżkach wrzątku rozpuszczamy żelatynę i dodajemy ją do masy serowej. Ciasteczka Oreo łamiemy na nieduże kawałki i mieszamy je z pozostałymi składnikami. Masę wykładamy do tortownicy o śr. 22-23 cm i wkładamy na co najmniej kilka godzin do lodówki.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kuchnia

Palmiery - szybki i prosty przepis

Fot. Getty Images
Fot. Getty Images
Ilekroć widziałam w cukierni palmiery, wyobrażałam sobie, że ich przygotowanie musi być szalenie skomplikowane. Żyłam w tym przeświadczeniu do czasu, kiedy przypadkowo trafiłam na obrazkową instrukcję ich wykonania. Okazuje się, że w dobie, gdy gotowe ciasto francuskie znajdziemy niemal w każdym sklepie, jest to jeden z najprostszych i najszybszych wypieków.

Palmiery możemy przygotować w różnych wariantach smakowych. Wersję podstawową (z samym cukrem) można wzbogacić wanilią lub cynamonem albo, tak jak ja, jednym i drugim jednocześnie.

Składniki na ok. 25 sztuk:

  • gotowe ciasto francuskie 1 opakowanie
  • drobny cukier 1/3 szklanki
  • cukier z prawdziwą wanilią (opcjonalnie) 1 opakowanie
  • mielony cynamon (opcjonalnie) 1 łyżeczka
Sposób przygotowania: 

Ciasto francuskie rozmrażamy, gdy tego wymaga. Rozkładamy na lekko podsypanej mąką stolnicy lub blacie. Cukier mieszamy z cukrem waniliowym i/lub cynamonem, jeśli decydujemy się na wersję smakową. Ciasto posypujemy samym cukrem lub mieszanką, a następnie brzegi z obu stron zawijamy (składamy) do samego środka arkusza. Ponownie sypiemy cukier i znów zawijamy brzegi do środka. Czynność powtarzamy, aż powstanie nam rulon, którego już nie można będzie zwinąć. Wówczas kroimy go w plastry o grubości ca 8-10 mm. Ciastka układamy na papierze do pieczenia, zachowując między nimi odległości, gdyż rosną w trakcie pieczenia. Pieczemy 15 minut w temperaturze 200 stopni. 5 minut przed końcem obracamy palmiery na drugą stronę.

  1. Kuchnia

Ciasto marchewkowe z ananasem na powitanie jesieni

Fot. Getty Images
Fot. Getty Images
Pamiętam jak przed laty myśl o tym, że miałabym zjeść kawałek ciasta z marchewki, wywoływała u mnie szczere obrzydzenie. Dziś się z tego śmieję, bo nie wyobrażam sobie początku jesieni bez upieczenia choćby jednego carrot cake.

Z ciastem marchewkowym bywa rozmaicie. Czasem zdarzają się zakalce. Dzisiejszy przepis śmiem nazwać idealnym. Ciacho wspaniale wyrasta, perfekcyjnie się dopieka, a przy tym zachowuje dużą wilgotność. Dodatek ananasa wzbogaca smak, ale bez wątpienia dominuje nuta piernikowo-cynamonowa. Zamiast ananasów można dodać szklankę tartego jabłka lub... pozostać przy samej marchwi, nieznacznie zwiększając jej ilość. Jeśli nie macie jeszcze swojej ulubionej wersji ciasta marchewkowego, szczerze polecam wypróbowanie tej receptury.

Ciasto marchewkowe z ananasem i kremem śmietankowym

Składniki na tortownicę o śr. 22 cm
  • starta marchew (na średnich oczkach) 2 szklanki
  • ananas z puszki 5-6 plastrów, pokrojonych na małe kawałeczki
  • mąka 2 szklanki
  • cukier 3/4 szklanki
  • olej 1 niepełna szklanka
  • jaja 3 szt.
  • proszek do pieczenia 2 łyżeczki
  • soda oczyszczona 1 łyżeczka
  • mielony cynamon 1 łyżeczka
  • serek homogenizowany naturalny 300-400g
  • gęsta śmietana 150ml
  • cukier puder 3-4 łyżki 
Ciasto: Olej miksujemy z cukrem. Kolejno wybijamy jaja. Wsypujemy mąkę przesianą wraz z proszkiem do pieczenia i sodą oraz cynamon. Wyłączamy mikser. Dodajemy marchew i ananasa, całość dokładnie mieszając łyżką. Gotowe ciasto przekładamy do wysmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą formy. Wstawiamy do zimnego piekarnika, włączamy go i ustawiamy temperaturę 175 stopni. Pieczemy ca 50 min, do suchego patyczka. Studzimy.

Krem: Serek krótko ucieramy ze śmietaną, w trakcie wsypując cukier puder. Krem wykładamy równomiernie na zimne ciasto. Całość wkładamy na godzinę do lodówki i dekorujemy wedle uznania.

  1. Styl Życia

5 kawiarni w Polsce inspirowanych serialem "Przyjaciele"

Coffee Central Perks (Fot. Facebook Coffee Central Perks)
Coffee Central Perks (Fot. Facebook Coffee Central Perks)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
"Przyjaciele" to serial, który stał się fenomenem i podbił serca widzów na całym świecie. Dokładnie 22 września 1994 roku wyemitowano pierwszy odcinek, a dziś, po 26 latach, sami możecie poczuć się jak bohaterowie kultowego sitcomu i zrelaksować się ze swoimi przyjaciółmi na słynnej pomarańczowej kanapie, a przy tym skosztować naprawdę pysznej kawy. Oto lista pięciu kawiarni w Polsce zainspirowanych słynnym Central Perk z serialu "Przyjaciele".

How U Doin'? Cafe - Warszawa, Piękna 28/34

Zainspirowana słynnym powiedzeniem Joey'a kawiarnia How U Doin'? Cafe to dwupoziomowy lokal na warszawskim placu Konstytucji, który przeniesie was prosto do świata "Przyjaciół". Doskonale odwzorowany wystrój, ciepła atmosfera oraz przemiła obsługa - to zdecydowanie najważniejsze zalety tego miejsca. Nie zabrakło również kultowej pomarańczowej kanapy, na której nie tylko wypijecie pyszną kawę, ale zjecie też rewelacyjne domowe ciasta, naleśniki oraz kanapki. W tygodniu kawiarnia zaprasza również na śniadania (w menu znajdziecie też pozycje wegetariańskie), a w weekendy na drinki. Do dyspozycji klientów są także gazety, książki i gry planszowe.

How U Doin' Cafe (Fot. Facebook How U Doin' Cafe) How U Doin' Cafe (Fot. Facebook How U Doin' Cafe)

Central Coffee Perks - Toruń, Strumykowa 2

Pierwszą kawiarnią inspirowaną serialem "Przyjaciele", jaka powstała w Polsce był Central Coffee Perks - niewielki, choć bardzo przytulny lokal w centrum Torunia. To miejsce, które od 2012 roku gości nie tylko fanów kultowego sitcomu, ale też miłośników przepysznej kawy. Warto tutaj zaznaczyć, że każda z kawowych pozycji w menu ma nazwę odpowiadającą jednemu z głównych bohaterów serialu. Do wyboru macie zatem Rachel (z wanilią), Monikę (z miętą i maliną), Phoebe (z orzechem laskowym), Rossa (z karmelem i cynamonem), Joeya (z maliną i białą czekoladą), Chandlera (z karmelem), a także Janice (z migdałem), Gunthera (z miętą i kokosem) lub Richarda (z kokosem i białą czekoladą). Na owacje zasługują też rewelacyjne ciasta - najlepiej smakują na słynnej pomarańczowej kanapie, na której możecie pograć planszówki lub pooglądać swoje ulubione odcinki "Przyjaciół". Wnętrze lokalu dopracowane jest niemalże do całkowitej perfekcji. Meble, dodatki, oświetlenie - wszystko łudząco przypomina nowojorską kawiarnię, którą dobrze znamy ze szklanego ekranu.

Coffee Central Perks (Fot. Facebook Coffee Central Perks) Coffee Central Perks (Fot. Facebook Coffee Central Perks)

Kawa u Przyjaciół - Kalisz, Browarna 2

"Pomysł na stworzenie kawiarni zainspirowanej nowojorskim Central Perkiem zrodził się oczywiście z ogromnego zamiłowania do serialu i chęci stworzenia przytulnego miejsca w naszym mieście, przepełnionego dobrą energią i pozytywnymi ludźmi" - mówią właściciele "Kawy u Przyjaciół" w Kaliszu, jedynej kawiarni inspirowanej "Przyjaciółmi" w Wielkopolsce. Dobra kawa, pyszne ciasta, przekąski, tosty, orzeźwiające lemoniady, zimne piwo i słodziutkie wino to tylko kilka pozycji z ich menu. Na miejscu oczywiście pomarańczowa kanapa i planszówki.

https://www.instagram.com/p/Bu6UsFQHpHc/

Coffee Perk - Gdańsk, Opata Jacka Rybińskiego 11

"Przyjaciółmi" zainspirowali się również Aleksandra i Francesco Marras, polsko-włoskie małżeństwo, które cztery lata temu otworzyło lokal Coffee Perk w gdańskiej Oliwie. Para postanowiła połączyć marzenie o posiadaniu własnej knajpki ze swoją miłością do kuchni oraz zamiłowaniem do amerykańskiego sitcomu. Fani "Przyjaciół" od razu dostrzegą tu elementy typowe dla serialowej kawiarni: pomarańczową kanapę, fioletowe drzwi, latarnię, charakterystyczny plakat z mieszkania Moniki, a nawet czarno-białą podłogę w toalecie. W kawiarni królują jednak przede wszystkim domowe ciasta (odsyłamy na Instagram @coffeeperkgdansk, gdzie można podziwiać zdjęcia tych fantastycznych wypieków). Coffee Perk sprzedaje również stylowe kubki na kawę, które świetnie sprawdzą się jako prezent dla fana serialu lub będą po prostu uroczą pamiątką z wizyty w tym miejscu.

https://www.instagram.com/p/CA2qEBhjUet/

Warsaw Perk - Warszawa, Władysława Andersa 18

Warsaw Perk zachwyca przede wszystkim menu. Znajdziecie w nim przede wszystkim kawowe klasyki, rozgrzewające napoje, domowe ciasta, amerykańskie wafle oraz wypasione szejki. W kawiarni jest cicho i spokojnie, dlatego polecamy ją jako miejsce do pracy (dostępne jest tu również WiFi). W środku czeka na was oczywiście słynna kanapa, gitara Phoebe, a także stylowy neon, który na żywo robi jeszcze większe wrażenie. I choć klimat i wystrój tego miejsca mają niewiele wspólnego oryginalną kawiarnią z serialu, to warto to miejsce choć raz odwiedzić.

Warsaw Perk (Fot. Tripadvisor) Warsaw Perk (Fot. Tripadvisor)

  1. Kuchnia

Kruche tartaletki z borówką amerykańską

Fot. Getty Images
Fot. Getty Images
Tartaletka. To takie zabawne, sympatyczne słówko i takie rozkoszne, wesołe ciasteczko. Jej starsza siostra, tarta, dostojna jest i dystyngowana, a trzpiotka tartaletka, drobniutka, kusi strojną formą. Oczy mi się śmieją zawsze, gdy ją widzę.

Składniki na 6-8 sztuk:

  • mąka pszenna 250g
  • cukier 50g
  • zimne masło 125g
  • sól szczypta
  • zimna woda 3 łyżki
  • ser mascarpone 250g
  • gotowy budyń śmietankowy lub waniliowy 4 łyżki
  • cukier puder do smaku
  • borówki amerykańskie po garstce na tartaletkę
  • maliny po 1 sztuce na tartaletkę
Ciasto: Mąkę zagniatamy z cukrem, posiekanym na kawałki masłem, solą oraz wodą. Formujemy kulę. Zawijamy ją w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na 1 godzinę. Następnie dzielimy ciasto na 6-8 części (w zależności od wielkości foremek na tartaletki) i wykładamy nim foremki. Z papieru do pieczenia wycinamy krążki. Przykrywamy nimi tartaletki i obciążamy grochem lub fasolą. Pieczemy 15-20 minut w temp. 180 stopni na złoty kolor. Wysypujemy groch, zdejmujemy papier i pozwalamy naszym babeczkom wystygnąć.

Krem: Ucieramy mikserem mascarpone z cukrem pudrem, dodając po jednej łyżce gotowego budyniu. Gdy masa pięknie nam się połączy, wypełniamy nią tartaletki. Na wierzchu układamy owoce.

Babeczki przed podaniem warto schłodzić w lodówce przez 30 minut.

  1. Kuchnia

Prosty przepis na leniwe ciasto drożdżowe ze śliwką

Fot. Getty Images
Fot. Getty Images
Wpadła gruszka do fartuszka, a za gruszką dwa jabłuszka, lecz śliweczka wpaść nie chciała, bo śliweczka niedojrzała… Stara jak świat przedszkolna piosenka idealnie oddaje wrześniowe klimaty w mojej kuchni, z tą drobną różnicą, że śliwki są już słodziusieńkie i wręcz błagają o to, by je zjeść. Część wczoraj zakupionych owoców poszła do bezpośredniego pożarcia, a reszta skończyła w niezwykłej, bardzo leniwej drożdżówce.

Składniki

  • słodkie śliwki 600 g
  • mąka pszenna 4 szklanki
  • jaja XL 3 szt.
  • cukier 1 szklanka
  • cukier z prawdziwą wanilią 1 opakowanie
  • świeże drożdże 50 g
  • letnie mleko 1 szklanka
  • olej 1 szklanka
  • sól szczypta
Kruszonka
  • mąka pszenna 4 łyżki
  • masło 2 łyżki
  • cukier puder 2 łyżki
Śliwki myjemy i pozbawiamy pestek. Bierzemy dużą miskę i wsypujemy do niej 3 szklanki mąki. Drożdże rozkruszamy do szklanki z letnim mlekiem i mieszamy, aż się całkowicie rozpuszczą. Całość wylewamy na mąkę. Następnie dodajemy rozkłócone jaja. Na to wsypujemy obydwa cukry oraz sól. Teraz wlewamy olej, a na końcu wsypujemy czwartą szklankę mąki. Składniki układamy warstwami, w podanej kolejności i nie mieszamy!

Miskę przykrywamy ściereczką i wstawiamy do lodówki na całą noc. O świcie mieszamy łyżką do połączenia składników. Następnie ciasto przekładamy do wysmarowanej masłem formy. Wyrównujemy powierzchnię i przykrywamy ją warstwą śliwek (owoce kładziemy na cieście skórką do dołu). Grubo posypujemy kruszonką. Pieczemy 40-50 minut w temperaturze 180 stopni.

Kruszonka: Na blat lub stolnicę sypiemy mąkę, dodajemy do niej cukier puder i masło. Całość mieszamy rękami, wgniatając masło. Następnie porcje mieszanki kruszonkowej rozcieramy palcami, w razie potrzeby dosypując troszkę mąki; rozcieramy i lekko podrzucamy, i znowu rozcieramy, i podrzucamy. Robimy tak do chwili, aż całość zamieni nam się w malutkie kuleczki masła otulone mąką i cukrem pudrem. To będzie znak, że nasza kruszonka jest gotowa.