fbpx

atelier Amaro*

Witam, nazywam się Wojciech Modest Amaro i od prawie 20 lat zajmuję się gotowaniem.
Ostatnie lata spędzone w Polsce skłoniły mnie do nowych, ciekawych poszukiwań w obszarze, który ogólnie nazywamy „kuchnia polska”.

Z całym szacunkiem dla tradycji, uznałem jednak, że współczesna kuchnia oferuje tak odmienne spojrzenie i metody gotowania, iż warto zmienić nastawienie i dać się ponieść pasji tworzenia, która niewątpliwie we mnie tkwi. Wiele lat spędzonych za granicą, jak i brak „zepsucia”, który kojarzę z edukacją gastronomiczną lat 80 i 90 pozwala mi na nowe, własne definiowanie smaków pochodzących z polskiej ziemi. Oczywiście tego typu autorskie podejście, szczególnie w naszym kraju obarczone jest ryzykiem narażenia się tym, którzy wiedzą lepiej, albo tym, którzy zawsze upatrują kopii czegoś co funkcjonuje już w gdzieś na świecie. Moja koncepcja powstawała przez ostatnie 18 miesięcy i kilka tygodni temu udało mi się wreszcie otworzyć własne atelier, pracownię kulinarną, w Warszawie na Agrykoli.

Przyznam szczerze, że od tego momentu moje życie nabrało zupełnie innego tempa i to nie tylko ze względu na liczbę gości odwiedzających moją restaurację i związanym z tym ogromem pracy, ale również – albo przede wszystkim – z uwagi na możliwości jakie daje praca we własnej kuchni.

Mógłbym powiedzieć, że niestety doba ma tylko 24 godziny, a emocje i pomysły buzujące w mojej głowie praktycznie ograniczają możliwość snu. Trzeba przyznać, iż goście odwiedzający atelier i ich komentarze na temat jedzenia są oczywistym i znaczącym elementem tego procesu. Poczynając od wizyty inspektora przewodnika Michelin (7 dni po otwarciu!), przez takie sławy kulinarne jak Paul Liebrandt z Nowego Jorku („to było doświadczenie, które otworzyło mi oczy…”), czy Nigel Slater („najlepsza zupa grzybowa jaką jadłem w życiu”), do Prezydenta Królewskie Akademii Gastronomicznej Hiszpanii – Rafael Ansona („z kreatywnego punktu widzenia Amaro znajduje się w pierwszej dziesiątce kucharzy świata”). To oczywiste przykłady tego, że udało się stworzyć miejsce postrzegane jako oryginalne i wyjątkowe.

Mnie osobiście cieszy fakt, iż sporą część moich klientów stanowią młodzi kucharze z całej Polski, którzy chcą odnaleźć w tym miejscu inspirację do własnego rozwoju i odwagę w kreowaniu własnych dań. To coś bezcennego. Kopiowanie, a inspiracja to dwie różne rzeczy – chociaż mają swój wspólny punkt, który nazywa się ciekawość. To ona jest pierwszym motorem do spróbowania czegoś nowego, powiedzenia „NIE!” utartym schematom. Bez tej ciekawości nie byłoby postępu w żadnej dziedzinie życia. Kuchnia polska przerobiła już wszystkie lekcje z historii, mniej lub bardziej udane, czas najwyższy na współczesne i autorskie podejście całej rzeszy kucharzy, którzy swojej pasji nie chcą poświęcić na kopiowanie, tylko na kreowanie. Za całą rzeszę tych ludzi trzymam kciuku i będę szczęśliwy jeśli moją pracą mogłem przyczynić się do tego, by kuchnia polska kojarzona była z tą wersją współczesną, odkrywczą i innowacyjną, a ich restauracje rozsławiały ją po całym świecie….

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze