fbpx

Powrót do korzeni. Czy stosowanie diety naszych przodków wyjdzie nam na zdrowie?

Powrót do korzeni. Czy stosowanie diety naszych przodków wyjdzie nam na zdrowie?
Bee Wilson, "Tak dziś jemy. Biografia jedzenia" (fot. materiały prasowe)

Jeszcze nigdy nie mieliśmy takiego problemu z definicją zdrowego posiłku. Recepty na szaleństwo i szkodliwość współczesnej diety niektórzy upatrują w zasadach żywieniowych naszych dziadków. Czy ich dieta była rzeczywiście bardziej wartościowa?

Dawniej było lepiej. Tak nam się wydaje

W ciągu kilkudziesięciu lat nasza dieta niewątpliwie uległa ogromnym zmianom. Obecnie mieszkańcy niemal każdego państwa przekładają wysoko przetworzoną żywność nad rośliny strączkowe i niezmodyfikowane genetycznie zboża. Nostalgia za czasami dzieciństwa zamyka nam oczy na to, że nasze babki i prababki często nie odżywiały się wzorcowo.

„Wśród naszych nieodległych przodków dość powszechna była monotonna dieta zbożowa i wielu z nich na co dzień zmagało się z widmem głodu – pisze Bee Wilson, autorka książki „Tak dziś jemy. Biografia jedzenia”Owszem, nasze prababcie zapewne z podejrzliwością spoglądałyby na »napoje izotoniczne«, nuggetsy z kurczaka czy najróżniejsze inne wysoko przetworzone dania, prawdopodobnie jednak nie uznałyby za jedzenie również wielu pełnowartościowych potraw i składników o korzystnym wpływie na nasze zdrowie, takich jak choćby sałatka z jarmużu, rozmoczone płatki owsiane czy nasiona dyni”.

Nie jedz niczego, czego twoja babcia nie uznała za nadające się do jedzenia

Warto mieć świadomość, że nasze prababcie wcale nie tak rzadko jadały niezdrowe jedzenie, tyle że w wersji na miarę początków XX wieku. Pomyślmy, Coca-Cola została wprowadzona na rynek już w 1886 roku!

„Promotor zdrowia publicznego odnotowywał w 1910 roku, że w Nowym Jorku uczniowie chętnie kupują babeczki z lukrem oraz hot dogi barwione na jaskraworóżowy kolor – zdradza autorka książki „Tak dziś jemy” – Między bajki można więc włożyć przekonanie, że nasze prababcie uznawały wyłącznie organiczne mięso pochodzące od zwierząt z wolnego wybiegu”.

Więcej niż potrzebujemy

Zawartość naszych talerzy uległa zmianie, ale nie wielkość porcji.

„Jak naszym pradziadkom, świecą nam się oczy na widok suto zastawionego stołu – pisze w swojej książce Bee Wilson – Żyjemy w świecie codziennego ucztowania, ale na poziomie genetycznym, psychologicznym i kulturowym ciągle jeszcze pamiętamy czasy, w których jedzenia wiecznie brakowało”.

„Tak dziś jemy. Biografia jedzenia” to reportaż o znikającej godzinie lunchu, braku czasu na gotowanie oraz rosnącej popularności weganizmu i Uber Eats. Jeśli chcesz się dowiedzieć, jak rewolucja żywieniowa wpływa na nasze zdrowie, relacje z ludźmi i otaczający nas świat – ta książka jest dla Ciebie.

Powrót do korzeni. Czy stosowanie diety naszych przodków wyjdzie nam na zdrowie?
Bee Wilson, „Tak dziś jemy. Biografia jedzenia” (fot. materiały prasowe)

www.idz.do/poznaj-tak-dzis-jemy

 

?>