Zdrowie na talerzu: Bez mięsa, bez wyrzeczeń

Puk puk, w ofercie akwizycji dietetycznej proponuję pakiet zmiany życia na długie i zdrowe! Gratis dorzucę możliwość zatrzymania zmian klimatycznych. Decydującym się od zaraz dołożę jeszcze możliwość poprawy losu zwierząt. Ten unikatowy produkt rozwiązujący bolączki świata w XXI stuleciu to fleksitarianizm, dieta głównie roślinna, choć mięso czy ryba – czasem, byle nie za często – dozwolone.

Badania naukowe są jednoznaczne i bezwzględne: im mniej mięsa i produktów zwierzęcych w diecie, a im więcej w niej warzyw, tym jesteśmy zdrowsi.

Dieta bezmięsna zapewnia:

  • mniejsze ryzyko śmierci i niepełnosprawności z powodu chorób serca i układu krążenia
  • mniejsze ryzyko udaru
  • niższy poziom cholesterolu we krwi
  • niższe ciśnienie tętnicze
  • rzadsze zachorowania na cukrzycę typu II
  • mniejsze ryzyko wystąpienia raka jelita grubego, prostaty, piersi
  • o 18 procent niższe ryzyko wystąpienia nowotworu ogółem
  • mniejszą masę ciała
  • lepszą odporność, zdrowszą cerę, silniejsze włosy i paznokcie i wiele innych dobrych rzeczy

Kto nie chce tych korzyści? Chce chyba każdy, ale… jak żyć bez kabanosa, jak poradzić sobie bez plasterka szyneczki albo kotlecika od czasu do czasu? Dlatego proponuję więcej zamienników mięsa i produktów zwierzęcych, więcej warzyw i kasz na naszym talerzu, a od czasu do czasu – gdy najdzie was ochota, kiedy jesteście z wizytą u kogoś, kto specjalnie dla was przygotował swoje popisowe mięsne danie – jedzcie je z radością!

Trwające pięć lat badania dr. Michaela J. Orlicha z Uniwersytetu Loma Linda, obejmujące grupę ponad 70 tys. osób, pokazują, że najdłużej i najzdrowiej żyją mężczyźni na diecie wegańskiej, a kobiety na diecie roślinnej z niewielką ilością ryb. Podobne wyniki daje wiele innych badań – długowiecznością mogą cieszyć się osoby na zbilansowanej diecie roślinnej, które produkty zwierzęce spożywają od czasu do czasu.

Międzynarodowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) wykazuje w najnowszym raporcie, że zmniejszenie spożycia mięsa może w dużym stopniu ograniczyć zmiany klimatyczne na Ziemi. Dlaczego? 15 procent gazów cieplarnianych pochodzi od zwierząt hodowlanych. Z drugiej strony – jesteśmy zmuszeni wycinać lasy (co trzy minuty znika hektar), aby zwiększyć przestrzeń na rosnące hodowle zwierząt. Na Kostaryce w ciągu ostatnich 20 lat wycięto 80 procent lasów, aby na tych terenach uprawiać pasze i hodować zwierzęta. Im mniej będziemy jeść mięsa, tym mniejsza będzie produkcja przemysłowa, a co za tym idzie, zahamujemy niszczenie planety.

Na Ziemi zaczyna brakować wody. Zakręcacie kran, myjąc zęby, i myślicie, że ratujecie sytuację? Według naukowców gospodarstwa domowe zużywają 3,6 procent wody, produkcja rolna natomiast 92 procent, reszta to przemysł. Do wyprodukowania 1 kg wołowiny potrzeba 14 500 l wody, do 1 kg ziemniaków 290 l, do 1 kg ryżu 3000 l. Czy w tej sytuacji mięso nie powinno być dla nas luksusem?

Fleksi od dziś!

  • Przyłącz się do międzynarodowej akcji Roślinne Poniedziałki – to tylko jeden dzień w tygodniu, który pokaże ci, jak łatwo nie jeść mięsa.
  • Zamiast wędliny do chleba kupuj lub przygotuj w domu zamienniki – pasty, pasztety roślinne lub po prostu wkładaj do kanapek dużo warzyw.
  • Znajdź w Internecie interesujące przepisy na bezmięsne obiady, które od czasu do czasu przygotowuj w większej ilości. Część możesz zamrozić i mieć w pogotowiu na dni bez sił, bez czasu lub bez pomysłu.
  • Mięso traktuj jako przyprawę, niech twój talerz wypełniają głównie warzywa i pełnoziarniste produkty zbożowe (co jest zgodne z piramidą żywienia).