1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Efekt buba-kiki nie tylko u ludzi. Badanie na kurczętach podważa znaną hipotezę naukową

Efekt buba-kiki nie tylko u ludzi. Badanie na kurczętach podważa znaną hipotezę naukową

(Fot. Bettmann/Getty Images)
(Fot. Bettmann/Getty Images)
Czy dźwięki mają kształt? Choć brzmi to nieco abstrakcyjnie, od lat przyciąga uwagę psychologów i językoznawców. Znany efekt „buba–kiki” pokazuje, że nasz umysł naturalnie dopasowuje dźwięki do określonych kształtów. Najnowsze badania pokazują jednak, że ta zdolność może być znacznie bardziej pierwotna, niż dotąd sądzono. To jednak nie wszystko. Jak się okazuje, nie jest zarezerwowana wyłącznie dla ludzi.

Spis treści:

  1. Efekt buba–kiki: jak łączymy dźwięki z kształtami?
  2. Czy efekt buba–kiki jest wrodzony, a nie wyuczony?
  3. Co efekt buba–kiki mówi o ludzkim umyśle?

Efekt buba–kiki: jak łączymy dźwięki z kształtami?

Już w 1947 roku niemiecki psycholog Wolfgang Köhler zauważył, że ludzie intuicyjnie przypisują określone dźwięki konkretnym kształtom. W badaniu obserwatorzy konsekwentnie kojarzyli dźwięk „maluma” z formą miękką i zaokrągloną, a dźwięk „takete” z formą ostrą i kolczastą. Późniejsze eksperymenty, w których używano znanych dziś dźwięków „buba” i „kiki”, potwierdziły to zaskakująco wyraźnie. Aż 95% osób łączyło „buba” z zaokrąglonym kształtem, a „kiki” z ostrym. Przez lata uważano, że to zjawisko pokazuje, że język nie jest całkowicie umowny. Jego kształt może wynikać z naszych doświadczeń i obserwacji świata.

Czy efekt buba–kiki jest wrodzony, a nie wyuczony?

Dotychczas dominowała hipoteza, że takich skojarzeń uczymy się poprzez kontakt z otoczeniem. Mózg wychwytuje wtedy powtarzające się wzorce między dźwiękiem a ruchem czy fakturą przedmiotów. Gładkie formy wydają się „miękkie” akustycznie, a ostre bardziej „szorstkie”. Jednak najnowsze badanie rzuca na tę teorię zupełnie nowe światło.

Zespół badaczy z Uniwersytetu Padewskiego postanowił sprawdzić, czy efekt „buba–kiki” występuje również u zwierząt, i to tuż po urodzeniu. W eksperymencie wykorzystano kilkudziesiąt jednodniowych kurczaków, które nigdy wcześniej nie miały kontaktu ani z badanymi dźwiękami, ani z prezentowanymi kształtami. Mimo to wyniki były zaskakująco spójne. Gdy pisklęta słyszały dźwięk przypominający „kiki”, częściej kierowały się w stronę kształtu o ostrych krawędziach. Z kolei przy „buba” wybierały formy zaokrąglone. Co więcej, w jednym z eksperymentów aż 80% nowo wyklutych kurcząt spontanicznie podążało ku obłym kształtom przy odpowiednim dźwięku.

Odkrycie to podważa długo utrzymywaną tezę, że skojarzenia dźwięk–kształt są wynikiem uczenia się i doświadczenia językowego. Jeśli bowiem jednodniowe pisklęta wykazują podobne preferencje jak ludzie, oznacza to, że mechanizm ten może być wrodzony i znacznie starszy ewolucyjnie. Być może mamy do czynienia z uniwersalną zasadą percepcji, czymś, co łączy różne zmysły jeszcze zanim pojawi się język czy świadome myślenie.

Co efekt buba–kiki mówi o ludzkim umyśle?

Warto zaznaczyć, że nie wszystkie gatunki wykazują podobne zdolności. Niektóre badania na naczelnych nie potwierdziły efektu „buba–kiki”, co sugeruje, że nie jest on absolutnie uniwersalny. To otwiera nowe pytania. Które skojarzenia są wrodzone, które nabywane, a które zależą od specyfiki gatunku? Czy to, co uznajemy za intuicyjne, rzeczywiście jest wspólne dla wszystkich istot?

Badania nad takimi zjawiskami jak skojarzenia między dźwiękiem a kształtem pokazują, jak głęboko zakorzeniona jest nasza percepcja świata. Być może zanim nauczymy się mówić, już „czujemy” pewne zależności, a język jedynie je porządkuje.

Źródło: N. Davidenko, „Baby Chickens Experience the Bouba-Kiki Effect”, psychologytoday.com [dostęp: 02.04.2026]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE